Tym razem to był króciutki urlop. Ale bardzo udany. Spędzony w pięknych miejscach. Pełen spokoju i całkiem sporej liczby udanych zdjęć.
Do Krakowa wracaliśmy szczęśliwie bez żadnych utrudnień przejeżdżając Słowenię, Austrię i Czechy. Utknęliśmy w korkach dopiero pod Pszczyną. Ale co tam korki po takich miłym tygodniu:-)