Najbardziej niezwykłe miejsce jakie było nam dane zobaczyć podczas tego wyjazdu. Zasłużona pozycja listy światowego dziedzictwa UNESCO. Jedne z najpiekniejszych i największych jaskiń w tej części świata. Z dodatkową atrakcją w postaci kanionu podziemnej rzeki Reka.
Niestety w jaskiniach nie wolno robić zdjęć. W sumie kiedy weszliśmy do środka zrozumiałem od razu skąd taki zakaz. Otóż wrażenia są tak oszałamiające, że jeśli dopuszczonoby możliwość fotografowania, to bez użycia siły nikt z obsługi nie byłby w stanie zmusić turustów do podporządkowania się tempu i porządkowi zwiedzania. Widziałem sporo jaskiń w swoim życiu, ale takich wrażeń nie dostraczyły mi dotąd żadne ze zwiedzanych wcześniej.
W części 'suchej' największe wrażenie robi ogrom i przestrzeń podziemnych grot połączona z niespotykaną wielkością i bogactwem form wszelkich znanych form naciekowych. Gigantyczne, kilkunastometrowe stalagmity, bajecznie kolorowe i niewyobrażalnie piękne skalne wodospady, figury, stalaktyty - totalny odlot!
W części mokrej coś co tygrysy lubią najbardziej - podziemny kanion o wysokości przekraczającej w niektórych miejscach 100 metrów. Wąskie ścieżki wiodące jego urwistymi brzegami. Mroczna kipiel szalejąca gdzieś głęboko w ciemności, lub wyłaniające się z tej ciemności rwące wodospady w miejscach oświetlonych. Niecichnący huk przewalających się opętańczo tysięcy litrów wody. Unosząca się w powietrzu tropikalna wilgoć, tyle że w dość niskiej temperaturze. I miejsce wywołujące u bardziej wrażliwych zawroty głowy - kładka przerzucona pomiędzy obydwoma brzegami kanionu na wysokości 50 metrów nad jego dnem. Obrazek nieodparcie przywodzący na myśl "Włądcę pierścieni" i przeprawę przez Moria. Coś niesamowitego. Zdjęć nie ma - trzeba zobaczyć na własne oczy:-)