Komentarze użytkownika pan_hons, strona 1507
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
Witam po długiej nieobecności! Cieszę się zaś, że była ona owocna i spożytkowana na kolejną podróż! Dziękuję za tak dużą ilość plusów z mojej galerii lwowskiej i to, że zaciekawiły cię moje opisy:) Przyznaję, że z tekstem było dużo pracy, ale szczegóły to moja specjalność. Obecni pracuję nad kolejnymi relacjami, również bogatymi w szczegóły. Wyznaję bowiem zasadę, lepiej później opublikować podróż, ale za to w pełni bogatą i dokładnie opisaną. Za niedługo coś, co może cię zainteresować - Irkuck na Syberii:) Tymczasem pozdrawiam i raz jeszcze bardzo dziękuję za spacer po Lwowie!:)
-
wow, to mu trafiła się pierwszorzędna okazja! Słyszałem właśnie o tym, że kiedyś we Lwowie można było kupić takie perełki, ale w ogóle dużo starej literatury polskiej. Ale teraz jest z tym już trochę trudniej...
-
też tak myślę:) Widać, że był zżyty i bardzo kochał swoje córki:)
-
Też tego nie wiedziałem dlatego zdziwiłem się gdy zobaczyłem tą tablicę i pomyślałem, że warto byłoby napomknąć o tej historii także tutaj na kolumberze, i stąd te zdjecie.
-
też mnie to zdziwiło i dlatego uwieczniłem to na zdjęciu:)
-
w pełni się z tobą zgadzam:) Ja myślę, że wymrzeć całe pokolenie które jeszcze pamięta te czasy, kiedy Polacy i Ukraińcy zadawali sobie nawzajem ostre rany, rany na swojej dumie narodowej przede wszystkim... A to jeszcze trochę zajmie. Poza tym trzeba zrozumieć Ukraińców, którzy dopiero od niedawna czują związek ze swoim krajem, historią i szukają w tym swojej identyfikacji narodowej, która zawsze była tłamszona przez innych. To musi zająć przynajmniej kilkadziesiąt lat, zanim z tym się oswoją, a wtedy będzie można rzeczowo i bez emocji wyjaśnić i ocenić pewne rzeczy z naszej wspólnej historii...
-
to życzę spełnienia planów wyjazdowych, zarówno tych południowych jak i północnych:) A jak się uda choć na chwile skoczyć do Czarnogóry, to polecam właśnie Bokę Kotorską, wpisaną na Listę Dziedzictwa UNESCO:)
-
te dobre ekipy wyjechały za granicę, a zostały te gorsze... Ale patrząc na zdjęcie, to tam wcale nie potrzeba tych najlepszych...
-
mówi się, że dzieci powinny słuchać rodziców, ale jak widać czasem warto zrobić coś na odwrót:)
-
ooo, to już czekam na zdjęcia z Rumunii:) Mam nadzieję, że udało mu się upolować przynajmniej jednego wampira:)
-
Witam po długiej nieobecności! Cieszę się zaś, że była ona owocna i spożytkowana na kolejną podróż! Dziękuję za tak dużą ilość plusów z mojej galerii lwowskiej i to, że zaciekawiły cię moje opisy:) Przyznaję, że z tekstem było dużo pracy, ale szczegóły to moja specjalność. Obecni pracuję nad kolejnymi relacjami, również bogatymi w szczegóły. Wyznaję bowiem zasadę, lepiej później opublikować podróż, ale za to w pełni bogatą i dokładnie opisaną. Za niedługo coś, co może cię zainteresować - Irkuck na Syberii:) Tymczasem pozdrawiam i raz jeszcze bardzo dziękuję za spacer po Lwowie!:)
-
wow, to mu trafiła się pierwszorzędna okazja! Słyszałem właśnie o tym, że kiedyś we Lwowie można było kupić takie perełki, ale w ogóle dużo starej literatury polskiej. Ale teraz jest z tym już trochę trudniej...
-
też tak myślę:) Widać, że był zżyty i bardzo kochał swoje córki:)
-
Też tego nie wiedziałem dlatego zdziwiłem się gdy zobaczyłem tą tablicę i pomyślałem, że warto byłoby napomknąć o tej historii także tutaj na kolumberze, i stąd te zdjecie.
-
też mnie to zdziwiło i dlatego uwieczniłem to na zdjęciu:)
-
w pełni się z tobą zgadzam:) Ja myślę, że wymrzeć całe pokolenie które jeszcze pamięta te czasy, kiedy Polacy i Ukraińcy zadawali sobie nawzajem ostre rany, rany na swojej dumie narodowej przede wszystkim... A to jeszcze trochę zajmie. Poza tym trzeba zrozumieć Ukraińców, którzy dopiero od niedawna czują związek ze swoim krajem, historią i szukają w tym swojej identyfikacji narodowej, która zawsze była tłamszona przez innych. To musi zająć przynajmniej kilkadziesiąt lat, zanim z tym się oswoją, a wtedy będzie można rzeczowo i bez emocji wyjaśnić i ocenić pewne rzeczy z naszej wspólnej historii...
-
to życzę spełnienia planów wyjazdowych, zarówno tych południowych jak i północnych:) A jak się uda choć na chwile skoczyć do Czarnogóry, to polecam właśnie Bokę Kotorską, wpisaną na Listę Dziedzictwa UNESCO:)
-
te dobre ekipy wyjechały za granicę, a zostały te gorsze... Ale patrząc na zdjęcie, to tam wcale nie potrzeba tych najlepszych...
-
mówi się, że dzieci powinny słuchać rodziców, ale jak widać czasem warto zrobić coś na odwrót:)
-
ooo, to już czekam na zdjęcia z Rumunii:) Mam nadzieję, że udało mu się upolować przynajmniej jednego wampira:)