Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1563
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Witaj w społeczności "Kolumbera". Miło mi, że odwiedziłaś moje strony. Życzę wielu fascynujących podróży. Pozdrawiam.
-
Agnieszko, jak pisałem, Londyn nie zmienił się aż tak bardzo. Udało się zachować wiele :klimatycznych" miejsc, zabytki nie zniknęły. Przybyło niewątpliwie turystów i trochę ogólnoświatowej komercji. Ot. co...
-
Ja myślę, że jeździły znacznie wcześniej. Tu na zdjęciu to chyba 1985 rok, a pamiętam zdjęcia i widokówki z lat 60-tych, na których były już czerwone piętruski. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że piętrowe autobusy jeździły już w Londynie przed wojną.
-
Dziś nie dopuszczają turystów do tego miejsca. Wcześniej jest wysoka krata, przegradzająca ulicę i posterunki policji. Kolega opowiadał mi, że jeszcze w latach 60-tych można było podejść praktycznie pod same drzwi premiera.
-
W Brukseli byłem dość dawno, więc chętnie przypomniałem sobie to miasto, zwłaszcza że w Twojej relacji jest ono bardzo ładnie i dobrze pokazane. Pozdrawiam.
-
Sielsko brukselsko... (bruksielsko?)
-
A kto za to płaci?... Ja płacę, pan płaci, pani płaci... Społeczeństwo.
-
Toutes proportions gardées...
-
Jeden? To ile budynków zajmuje ten biurokraktyczny moloch?...
-
Sam Parlament też jest dość kosztowną fasadą...
-
Witaj w społeczności "Kolumbera". Miło mi, że odwiedziłaś moje strony. Życzę wielu fascynujących podróży. Pozdrawiam.
-
Agnieszko, jak pisałem, Londyn nie zmienił się aż tak bardzo. Udało się zachować wiele :klimatycznych" miejsc, zabytki nie zniknęły. Przybyło niewątpliwie turystów i trochę ogólnoświatowej komercji. Ot. co...
-
Ja myślę, że jeździły znacznie wcześniej. Tu na zdjęciu to chyba 1985 rok, a pamiętam zdjęcia i widokówki z lat 60-tych, na których były już czerwone piętruski. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że piętrowe autobusy jeździły już w Londynie przed wojną.
-
Dziś nie dopuszczają turystów do tego miejsca. Wcześniej jest wysoka krata, przegradzająca ulicę i posterunki policji. Kolega opowiadał mi, że jeszcze w latach 60-tych można było podejść praktycznie pod same drzwi premiera.
-
W Brukseli byłem dość dawno, więc chętnie przypomniałem sobie to miasto, zwłaszcza że w Twojej relacji jest ono bardzo ładnie i dobrze pokazane. Pozdrawiam.
-
Sielsko brukselsko... (bruksielsko?)
-
A kto za to płaci?... Ja płacę, pan płaci, pani płaci... Społeczeństwo.
-
Toutes proportions gardées...
-
Jeden? To ile budynków zajmuje ten biurokraktyczny moloch?...
-
Sam Parlament też jest dość kosztowną fasadą...