Ocenione komentarze użytkownika marger22, strona 183
Przejdź do głównej strony użytkownika marger22
-
oj tak
-
no i nierzadko jeszcze 'dym'
-
proceder bronowania odbywa się chyba w dalszym ciągu na co bardziej szanujących się plażach... tylko teraz chodzi o zacieranie śladów... czyli petów i kubków po piwie z dnia poprzedniego...
-
Mając w pamięci liczne przygody jakie zwykle Ci się Aniu przytrafiają jak przeczytałem tytuł aż zbladłem... Na szczęście to tylko niewinny (?), niedzielny piknik, który chyba się nawet zakończył bez ofiar. Przynajmniej podczas tej oficjalnej, popołudniowej części. Sądzę, że część wieczorna (czytaj zabawa pod remizą, która z pewnością się odbyła choć autorka nawet słowem o niej nie wspomina) bez ofiar się nie obyła...
Niemniej wcale nie czuję się rozczarowany! Serdecznie pozdrawiam!
-
łza się w oku kręci...
-
raczej krajobraz po bitwie
-
żarty się skończyły
-
ten drugi tak zerka w stronę kwiaciarni jakby właśnie sobie przypomniał że wypadałoby z tej bitwy do domu z bukietem dla ukochanej wrócić
-
tak właśnie się zastanawiam po obejrzeniu tej galerii, jak i tej z Gąsek czy aby Irena Santor nas nie oszukuje uparcie śpiewając od kilkudziesięciu lat że nie ma już dzikich plaż?
-
Spacer niemniej uroczy jak po plaży w Łazach... Pozdrawiam
-
oj tak
-
no i nierzadko jeszcze 'dym'
-
proceder bronowania odbywa się chyba w dalszym ciągu na co bardziej szanujących się plażach... tylko teraz chodzi o zacieranie śladów... czyli petów i kubków po piwie z dnia poprzedniego...
-
Mając w pamięci liczne przygody jakie zwykle Ci się Aniu przytrafiają jak przeczytałem tytuł aż zbladłem... Na szczęście to tylko niewinny (?), niedzielny piknik, który chyba się nawet zakończył bez ofiar. Przynajmniej podczas tej oficjalnej, popołudniowej części. Sądzę, że część wieczorna (czytaj zabawa pod remizą, która z pewnością się odbyła choć autorka nawet słowem o niej nie wspomina) bez ofiar się nie obyła...
Niemniej wcale nie czuję się rozczarowany! Serdecznie pozdrawiam!
-
łza się w oku kręci...
-
raczej krajobraz po bitwie
-
żarty się skończyły
-
ten drugi tak zerka w stronę kwiaciarni jakby właśnie sobie przypomniał że wypadałoby z tej bitwy do domu z bukietem dla ukochanej wrócić
-
tak właśnie się zastanawiam po obejrzeniu tej galerii, jak i tej z Gąsek czy aby Irena Santor nas nie oszukuje uparcie śpiewając od kilkudziesięciu lat że nie ma już dzikich plaż?
-
Spacer niemniej uroczy jak po plaży w Łazach... Pozdrawiam