Otrzymane komentarze dla użytkownika arnold.layne, strona 431
Przejdź do głównej strony użytkownika arnold.layne
-
Kuniu, ten dowcip to jeszcze przed I wojną światową miał brodę dłuższą niż Merlin ;-)
-
Wiesz, musiałam wybadać, bo jakby to Twoja, albo Twojego rodzonego knajpa była to tak walić nie wypada.
-
Może on i paskudny ten żarcik, ale zabawny :-))
-
I tak z niedociśnięcia klawisza wyszedł paskudny żarcik. Nie chciałam tak mocno w Panów walić. Kuniu, po pierwsze pisałam Panowie, a nie Paniu Kuniu, a po drugie ... co się tako innych skrzywdzonych martwisz.
-
noo.. tu wyraźnie widać - czub suchy, a niżej śnieg! :)
-
Byłem przejazdem. W drodze na Biskupią Kopę ;-). Znajomy z Opola zaproponował mały wypad w góry, nie mogłem zignorowac tak kuszącej propozycji :-). A "Marilin" to bonus dodatkowy ;-). Jak ryknąłem Grześkowi "stój"!, to tak depnął hamulec, że o mało dziury w podłodze nie zrobił ;-))
-
...ja to Was nie rozumiem... przecież tu nic nie widać, bo góry wszystko zasłaniają! :P
Hmm.. Kubdu.. masz może jakąś babę na zbyciu? Nie mam z kim po górach dreptać.. :P
-
Następne pytanie - to co w Chmielowicach robiłeś, oprócz merlinowania.
-
Kubdu, uogólniając krzywdzisz innych :P czy to ja pisałem o nogach? tą swoją kiecką i nogami zamydliła innym oczy... a o zezie nikt nie napisał :P że nei wspomnę o tych paskudnych kościach policzkowych :P
-
Ja też mam nadzieję, że nie uraziłem. No ale za późno na usprawiedliwienia ;-)
-
Kuniu, ten dowcip to jeszcze przed I wojną światową miał brodę dłuższą niż Merlin ;-)
-
Wiesz, musiałam wybadać, bo jakby to Twoja, albo Twojego rodzonego knajpa była to tak walić nie wypada.
-
Może on i paskudny ten żarcik, ale zabawny :-))
-
I tak z niedociśnięcia klawisza wyszedł paskudny żarcik. Nie chciałam tak mocno w Panów walić. Kuniu, po pierwsze pisałam Panowie, a nie Paniu Kuniu, a po drugie ... co się tako innych skrzywdzonych martwisz.
-
noo.. tu wyraźnie widać - czub suchy, a niżej śnieg! :)
-
Byłem przejazdem. W drodze na Biskupią Kopę ;-). Znajomy z Opola zaproponował mały wypad w góry, nie mogłem zignorowac tak kuszącej propozycji :-). A "Marilin" to bonus dodatkowy ;-). Jak ryknąłem Grześkowi "stój"!, to tak depnął hamulec, że o mało dziury w podłodze nie zrobił ;-))
-
...ja to Was nie rozumiem... przecież tu nic nie widać, bo góry wszystko zasłaniają! :P
Hmm.. Kubdu.. masz może jakąś babę na zbyciu? Nie mam z kim po górach dreptać.. :P -
Następne pytanie - to co w Chmielowicach robiłeś, oprócz merlinowania.
-
Kubdu, uogólniając krzywdzisz innych :P czy to ja pisałem o nogach? tą swoją kiecką i nogami zamydliła innym oczy... a o zezie nikt nie napisał :P że nei wspomnę o tych paskudnych kościach policzkowych :P
-
Ja też mam nadzieję, że nie uraziłem. No ale za późno na usprawiedliwienia ;-)