Otrzymane komentarze dla użytkownika arnold.layne, strona 256
Przejdź do głównej strony użytkownika arnold.layne
-
-
Tysiącletni Kuniu dał głos, niczym zwierz jaki dziki ;-)
-
Tego nie pisałem, wszak widać wszystko jak na dłoni :-)
-
Przeze puszcz wiedłać ścieża, aliści wiedła na przeła.
Kądy spoźresz, pła, grązy [...] Huszcze a jaszcze. Gęstew chruścielów, parzenic, wżdyż takoże dąbców a świerków Jasienicą farbionych, kądy spoźresz. Kole ścieży kwiknęły mecha miętko, puchliwie. Pachły niezabudy, zezule, paprochy, pampuchy, czmerchy, firleje, szczawieje...
We wtę a we wtę fyrały cięgiem gołubce k niebiesiom, kany han syrokomle świergotliły, strzyżyki cykały ze liściowy moiściewy: „cim, cim, cim, cim”. Szumało, szemliło, spuściło nibyć dud a gęsiel, a drumle, a fujar, a kąpiel, a pieszczot jakiś baj-baj z puszczu, jakić z niego!
-
A co, już płyniesz? Łykend dopiero od jutra ;-)
-
że nie wspomnę o tym, iż stoi przy po(mi)licji... :P
-
nie odłożę! :P mapa i kompas to podstawa! :P
-
W stronę Zalewu. Odłóż mapę ;-)
-
City, nie mam zwyczaju "moczyć kija". Ale efekty czyjegoś "moczenia" - w postaci rybek - niezmiernie rad spożywam :-)
-
jak zjawa w oknie :)
-
Tysiącletni Kuniu dał głos, niczym zwierz jaki dziki ;-)
-
Tego nie pisałem, wszak widać wszystko jak na dłoni :-)
-
Przeze puszcz wiedłać ścieża, aliści wiedła na przeła.
Kądy spoźresz, pła, grązy [...] Huszcze a jaszcze. Gęstew chruścielów, parzenic, wżdyż takoże dąbców a świerków Jasienicą farbionych, kądy spoźresz. Kole ścieży kwiknęły mecha miętko, puchliwie. Pachły niezabudy, zezule, paprochy, pampuchy, czmerchy, firleje, szczawieje...
We wtę a we wtę fyrały cięgiem gołubce k niebiesiom, kany han syrokomle świergotliły, strzyżyki cykały ze liściowy moiściewy: „cim, cim, cim, cim”. Szumało, szemliło, spuściło nibyć dud a gęsiel, a drumle, a fujar, a kąpiel, a pieszczot jakiś baj-baj z puszczu, jakić z niego! -
A co, już płyniesz? Łykend dopiero od jutra ;-)
-
że nie wspomnę o tym, iż stoi przy po(mi)licji... :P
-
nie odłożę! :P mapa i kompas to podstawa! :P
-
W stronę Zalewu. Odłóż mapę ;-)
-
City, nie mam zwyczaju "moczyć kija". Ale efekty czyjegoś "moczenia" - w postaci rybek - niezmiernie rad spożywam :-)
-
jak zjawa w oknie :)
No jak to tak?
Przemeblowanie jakoweś?