• Casa Rosada
  • Zajmująca całą wschodnią stronę Plaza de Mayo Casa Rosada, czyli Różowy Dom, to od lat 60. XIX wieku oficjalna siedziba argentyńskich prezydentów. Co ciekawe, pałac wzniesiono w miejscu dawnych fortyfikacji nadbrzeżnych. Ale dziś próżno wypatrywać stąd La Platy. Przez stulecia bowiem, brzeg przesunął się o przeszło kilometr.



    A skąd dość oryginalny kolor prezydenckiej rezydencji? Otóż, choć wydawać się to może co najmniej niezwykłe, prawdopodobnie nowo wybudowany budynek pomalowano... bydlęcą krwią. Według innej, bardziej patriotycznej teorii, róż wybrał prezydent Domingo Faustino Sarmiento. Miał on symbolizować pojednanie między federalistami (których kolorem była czerwień) i centralistami (powiewającymi białą flagą).



    Piękna fasada widoczna z Placu Majowego, jest w istocie... tyłem pałacu. Nie przeszkadzało to jednak ani Peronowi, ani Evicie, ani Papieżowi, ani nawet kolejnym szefom junt wojskowych, przemawiać z tutejszych balkonów do tłumów zebranych na Placu. Niemałe kontrowersje wzbudził za to występ Madonny, która nagrywała tu jedną z piosenek do musicalu "Evita" - "Don't cry for me Argentina" [http://www.youtube.com/watch?v=zrx5Ve7y0xM].

Komentarze

  1. zfiesz
    zfiesz (12.12.2009 21:16) +1
    któż by przy takim skwarze chciał być złym przestępcą?!?!? policjanci piknik pod palmą sobie urządzili zwyczajnie... ;-)
  2. kokopelmana
    kokopelmana (12.12.2009 19:21)
    nieoficjalna zmiana warty?
zfiesz

zfiesz

Zwierz Meksykański
Punkty: 143738