Paryż mieści się w północnej części Republiki Francji, jest największym miastem, a za razem stolicą tego państwa. Obszar metropolii został podzielony na 20 dzielnic (arrondissements) o łącznej powierzchni 105 km2, zamieszkuje ją 2mln osób (aglomeracja - 12mln), na każdym kilometrze kwadratowym mieszka 24600 osób. Merem miasta jest Bertrand Delanoë.Od setek lat Paryż znajduje się w centrum wydarzeń historycznych, politycznych i gospodarczych. W Europie i na świecie miasto kojarzone jest przede wszystkim z wieloma zabytkami, muzeami oraz jako światowa stolica architektury, mody, rozrywki, kultury i nauki.Rocznie miasto odwiedza około 30 milionów turystów ze wszystkich kontynentów. Są to głównie Brytyjczycy, Amerykanie, Włosi, Niemcy, Rosjanie i Japończycy.Niestety nie wszystkie aspekty życia i zwiedzania miasta są pozytywne. Poziom przestępczości od lat utrzymuje się na dość wysokim poziomie, a swobodne przemieszczanie utrudniają często zatłoczone drogi i środki komunikacji miejskiej. Nie da się także ukryć że paryskie ulice, parki i place nie należą do najczystszych 

Syndrom Paryski-Wielu turystów  podczas pierwszego zetknięcia z Paryżem przeżywa mniejsze lub większe rozczarowanie, szara rzeczywistość konfrontuje się z pięknymi wyobrażeniami z filmów czy literatury. Wrażenie to potęgowane jest dodatkowo przez barierę językową, a także zmęczenie podróżą.Szczęśliwie na ogół po kilku lub kilkunastu godzinach wszystko wraca do normy i w pełni możemy cieszyć się urokami tego wspaniałego miasta.

Wybrałem się na 5 dni Do Paryża w planach oczywiście było przywitanie nowego roku na polach elizejskich,figury woskowe ,katedra Notre Dame,Luwr,dzielnica La Defense paryski Manhatan oczywiście wieża Eiffla,bazylika Sacre Coeur i plac Pigalle

SyndromParyski rzeczywiście coś w tym jest pierwszy kontakt wzrokowy z Paryżem i małe rozczarowanie  jest pora zimowa dominacja szarości,mgły i mżawki robi swoje jadąc metrem widząc obrzeża miasta jestem zaskoczony wszędzie graffiti i mnóstwo śmieci stacje w metrze tez do pięknych nie należą dla mnie są po prostu zaniedbane pociągi w środku też trochę zniszczone i momentami jak popatrzałem na tych wszystkich ludzi przez głowę przeszła mi myśl czy na pewno jestem w Paryżu emigracja robi swoje

Figury Woskowe-Madame Tussauds.Już na przywitanie zobaczyłem kolejkę na kilka godzin oczekiwania ale na szczęście nie było tak źle szło w miarę sprawnie w środku  najpierw  w pierwszym pomieszczeniu małe show światło muzyka fajnie przedstawione różne kultury azjatyckie,hinduskie a później już oglądanie figur.Jest ich 250 politycy,sportowcy,aktorzy i piosenkarze spędziłem tam 4 godziny  żeby zrobić zdjęcie  trzeba się natrudzić tumy nadciągają  jak tsunami ale warto tam zajrzeć tego samego dnia wybrałem się na nocny rejs po Sekwanie pięknie oświetlona wieża Eiffla robi wrażenie całe centrum wygląda  ślicznie wieczorem niestety słaby sprzęt fotograficzny uniemożliwił mi zrobienia zdjęć nocnego Paryża

Kolejny Dzień na początek Luwr (fr. Louvre, Musée du Louvre) – dawny pałac królewski w Paryżu, obecnie muzeum sztuki. Jedno z największych muzeów na świecie, najczęściej odwiedzana placówka tego typu na świecie. Stanowi jeden z ważniejszych punktów orientacyjnych Paryża, położony jest przy prawym brzegu Sekwany w obrębie Pierwszej Dzielnicy. W kompleksie budynków o całkowitej powierzchni wynoszącej 60,600 metrów kwadratowych znajdują się zbiory liczące około 35,000 dzieł sztuki od czasów najdawniejszych po połowę wieku XIX, dzieła światowego dziedzictwa o największej sławie takie jak np. stela z kodeksem Hammurabiego, Nike z Samotraki, Mona Lisa pędzla Leonarda.Rzeczywiście muzeum jest ogromne jak i ogromna jest kolejka żeby wejść do środka.jakby się chciało wszystko zobaczyć to trzeba by poświęcić kilka dni  w sali gdzie znajduję się Mona Lisa strasznie dużo ludzi i w tej sali jest najwięcej kieszonkowców  trzeba bardzo uważać  na każdym kroku informują nas o tym znaki ostrzegawcze.

Po Luwr czas na KatedręNotre Dame  jest piękna  na zewnątrz jak i w środku.Przeszedłem się bocznymi uliczkami w okolicach katedry na mały posiłek.Mnóstwo barów z kebabem to jedna pozytywną  rzecz w całej tej paryskiej emigracji dużo,tanio i dobre  polecam jeszcze naleśniki które są  bardzo popularne i pyszne.

Wieczorem bo była to noc sylwestrowa szampan i Pola elizejskie  byłem tam około 22 mnóstwo ludzi i policji podobno około 10 tysięcy żeby wejść na główną ulice trzeba było przejść kontrole zakaz wnoszenia szklanych butelek i alkoholu było zaglądanie w plecaki i torebki i macanie po rękawach.Ulica przybrana bardzo pięknie światełka i ozdoby robiły wrażenie   dwie godziny chodziłem  w raz całym miastem i masą turystów oczekując godziny 00:00 I tak w końcu nastała północ ci co przemycili szampany po prostu lampka na przywitanie nowego roku happy new year  i to było fajne bo nie było bardzo pijanych ludzi i był porządek ale oczekiwałem na pokaż sztucznych ogni niestety zawiodłem się ani jednego fajerwerka liczyłem na piękny pokaz ale niestety Nicolas Sarkozy nic nie zorganizował.

Po bardzo krótkiej nocy rano pobudka śniadanie oczywiście nie hotelowe bo rogaliki i dżem to dla mnie za mało i dalej w drogę na początek dzielnica  La Defense czyli Paryski Manhatan piękne szklane wieżowce i największe centrum handlowe w europie.

Następnie Bazylika Sacre Coeur i plac Pigalle oczywiście kasztany były kupione i degustowane na placu Pigalle podobno tam są najlepsze.

Kolejny i ostatni punkt mojej podróży wjazd na wieże Eiffla i znów kolejka strasznie duża i emigranci sprzedający pamiątki którzy po dwóch godzinach stania w kolejce robili się nudni żeby tak wszystko kupić i od każdego to bym miał cały worek wież Eiffla.Gdy zbliżałem się do kasy biletowej okazało się że zamknęli trzeci taras widokowy z powodu zimna na dole było 0c na górze podobno -3 tak więc bilet na drugi taras i tak spędziłem prawie 2 godziny na samej wieży nie mogłem sobie darować że nie dane mi było wjechać na samą górę  ale i tak warto było.Na drugim poziomie w środku można napić się piwka i zjeść coś ciepłego następnie zszedłem do schodach na pierwszy poziom a tam lodowy bar i lodowisko następnie schodami udałem się na sam dół.Jeżeli ktoś będzie się wybierał na wieże to nie może mieć ze sobą niczego szklanego nawet piwo w puszce lądowało w śmieciach oczywiście zero ostrych narzędzi widziałem jak scyzoryk też zaliczył śmietnik.Przed wejściem przechodzi się przez bramkę więc nic metalowego nie da się wnieśćPolecam schodzić  z wieży po schodach są niezłe widoki na całą tą metalową konstrukcję.

I tak nadszedł czas powrotu do domu autobus i prawie 20 godzin w drodze ale warto było latem musi być dużo ładniej ale pewnie więcej turystów i jeszcze większy tłok i korki  przyjeżdżając latem ciężko zobaczyć Paryż nocą  bo ciemno robi się tam bardzo późno.Niektóre zdjęcia są słabej jakości ale pogoda była zimowa mżawka i duża mgła

  • Napoleon i jego wojna
  • Phill Collins
  • Doktor
  • Jean paul Gaultier i Maria Colton
  • Luwr
  • Luwr
  • Luwr
  • Luwr
  • Początek drogi Królewskiej
  • Katedra Notre Dame
  • Katedra Notre Dame
  • Sekwana
  • Wejście do Katedry Notre Dame
  • Pola Elizejskie  noc sylwestrowa
  • Pola Elizejskie  noc sylwestrowa
  • La Defense
  • La Defense Paryski Manhatan
  • La Defense we mgle
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • La Defense
  • Bazylika Sacre Coeur
  • Bazylika Sacre Coeur
  • widok na miasto
  • Dsc03667
  • w drodze na plac Pigalle
  • w drodze na plac Pigalle
  • Kabaret Moulin Rouge
  • Widok na wieże
  • Wieża
  • Widok z wieży
  • Widok z Wieży
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Piękny budynek Opery
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża
  • Ulice Paryża

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. anianasadach
    anianasadach (24.03.2012 9:58) +1
    ... w La Defense byłam tylko kilka chwil wieczorem... nie zobaczyłam tego, co Tobie się udało :) ...Twoje zdjęcia z tej dzielnicy wywołały we mnie chęć powrotu do tego miejsca ... pozdrawiam :)
  2. bartek_sleczka
    bartek_sleczka (14.05.2011 13:15) +2
    bARdzo nastrojowy Paryż. Od nostalgii aż po grozę jak z Batmana. Mgła na wielu zdjęciach bARdzo dodała uroku. Paryż bARdzo lubię, chyba zaraz obok Barcelony. Wydaje mi się, że te miasta doskonale oddają charakter kobiet, Barcelona żywiołowa, gorąca i radosna, a Paryż taki poukładany, wysmakowany i wyrafinowany, ale trochę chłodny przy pierwszym poznaniu. Kiedyś bywałem w Paryżu służbowo i najmilej wspominam pobyt w kwietniu. Piękna pogoda, brak turystów super.
    Fajne opowiadanie i dobre fotki.
    Pzdr/bARtek
    PS. dziwię się nieco, że ta podróż nie ma zbyt wiele głosów, zasługuje na więcej +++++
  3. czarmir1
    czarmir1 (12.03.2011 13:28) +2
    Zobaczyłem zupełnie inny Paryż, inny od tego który widziałem we wrześniu, a z mgiełką na Twoich zdjęciach wygląda rewelacyjnie.
    Pozdrawiam serdecznie :-)
  4. city_hopper
    city_hopper (19.02.2011 23:35) +4
    Paryż jest miastem turystycznym przez cały rok. Jest wiec piękny także zimą i także - a może szczególnie - we mgle. Zamglone wieżowce La Defense wyglądają rewelacyjnie :-) Kolorystyka - moim zdaniem - wynika przeważnie z pogody. A najważniejsze to oddać atmosferę miasta, co Ci się udało :-)
  5. wojtass83
    wojtass83 (10.01.2011 21:46) +4
    ach ta mgła zszargała moje nerwy każde zdjęcie zamazane chodziłem i próbowałem żeby były w miarę ładne
  6. mj1945
    mj1945 (10.01.2011 21:40) +6
    również dodatkowy plus za zamgloną architekturę
  7. wojtass83
    wojtass83 (10.01.2011 17:42) +4
    Wielkie dzięki pozdrawiam