Ładuję...

kolumber.pl


"Fratelli d' Italia, l' Italia s' è desta, dell' elmo di Scipio s' è cinta la testa" ("Bracia Włosi, Italia się zbudziła, hełmem Scypiona przystroiła swą głowę") - to pierwsze słowa hymnu napisanego w 1847 roku przez młodego włoskiego poetę i bojownika o wolność kraju - Goffredo Mamelego. Pieśń, do której muzykę napisał jego przyjaciel, Michele Novaro, zyskała olbrzymią popularność i dziś jest hymnem państwowym Włoch (http://www.youtube.com/watch?v=AcI2IdHhEHE). Nie wszyscy pewnie wiedzą, że tak jak w naszym Mazurku Dąbrowskiego jest odniesienie do Włoch ("Marsz, marsz Dąbrowski z ziemi włoskiej do Polski..."), również i w ostatniej zwrotce hymnu włoskiego jest odniesienie do naszego kraju: "Già l' Aquila d' Austria le penne ha perdute. Il sangue d'Italia, il sangue polacco, bevé col cosaco, ma il cor le brució" (" Już austriacki orzeł stracił swe pióra. Krew włoską, krew polską pił wraz z kozakiem, lecz wypaliła mu serce"). Ale nie tylko to i liczne polonica spotykane we włoskich miastach sprawiają, że w Italii nie czujemy się do końca obco. Również charakter narodowy Włochów, ich otwartość, gościnność i spora doza sympatii do Polaków sprawiają, że czujemy się w ich kraju dobrze. I mówiąc o nich, możemy użyć określenia "Fratelli d' Italia"...

Myślę, że z czasem moja galeria może się powiększyć. Gdzieś w zakamarkach mieszkania moich rodziców są pewnie jeszcze jakieś slajdy z moich włoskich podróży z 1972 i 1973 roku - zwłaszcza z Turynu, Mediolanu i Rzymu. Muszę także poszukać zdjęć z Como i okolic, które też gdzieś mi się zapodziały. W miarę jak uda mi się je odgrzebać, będę je dodawał do zamieszczonego (póki co) zbioru.

"Real Piemonte" - "Królewski Piemont". Taką nazwę nosił pensjonat, w którym mieszkałem w czasie wakacyjnej praktyki studenckiej zorganizowanej przez AIESEC (Association des Etudiants en Sciences Economiques et Commerciales) w 1972 roku w banku Cassa di Risparmio di Torino. Warto podkreślić rolę, jaką Piemont odegrał w procesie jednoczenia się Włoch w XIX wieku (tzw. "risorgimento"). Był on na początku tego procesu głównym ośrodkiem ruchu. Stolicą regionu jest Turyn, czwarte co do wielkości miasto Italii, położone u podnóża Alp przy ujściu rzeki Dora Riparia do Padu. Nazwa miasta może pochodzić od indoaryjskiego słowa "taur" oznaczającego górę, najczęściej jednak wiązana jest z legendą o byku, który padł pokonawszy mitycznego smoka w pobliżu pewnej neolitycznej wioski. Jej mieszkańcy postanowili nazwać się Taurini ku czci swej ofiary. Pierwotnie miejscowość, zwana Taurasia była stolicą liguryjskiego (celtyckiego) plemienia Taurynów. W III wieku p.n.e. zajęta została przez Rzymian. Za panowania cesarza Oktawiana Augusta była kolonią rzymską o nazwie Augusta Taurinorum. Od roku 569 Turyn stał się stolicą longobardzkiego księstwa, a następnie do końca XI wieku - frankijskiego hrabstwa. Od roku 1046 stanowił posiadłość dynastii sabaudzkiej. Funkcję stolicy Piemontu pełnił od roku 1418. W latach 1536-1562 Turyn był okupowany przez Francuzów. Od roku 1560 stał się rezydencją hrabiów Sabaudii, a od roku 1720 - stolicą Królestwa Sardynii. W roku 1798 został znowu zajęty przez Francuzów, lecz po upadku Napoleona w 1815 roku powrócił pod berło dynastii sabaudzkiej. Jak już wspomniałem wyżej, Turyn stał się głównym ośrodkiem włoskiego ruchu narodowego. W latach 1861-1865 był stolicą nowo powstałego państwa. Znaczenie polityczne utracił po przeniesieniu stolicy kraju do Florencji (w 1865 roku), a następnie do Rzymu (w 1870 roku). Do końca XIX wieku pozostał jednak stolicą elit i najważniejszym ośrodkiem kulturalnym Włoch. Dzisiejszy Turyn jest drugim po Mediolanie ośrodkiem przemysłowym kraju oraz centrum kulturalno-naukowym. W mieście zlokalizowane są liczne zakłady przemysłu środków transportu, maszynowego, metalowego, elektronicznego, chemicznego, farmaceutycznego, metalurgicznego i innych branż. Od roku 1900 mieści się tu siedziba koncernu FIAT. 

W czasie blisko trzymiesięcznego pobytu w Turynie miałem okazję poznać zarówno samo miasto, jak i jego okolice. Większość zabytków zlokalizowana jest w ścisłym centrum. Turyście przybywającemu do Turynu pociągiem proponuję przejść przez znajdujący się na wprost dworca Porta Nuova plac Carlo Felice i u jego wylotu zacząć spacer reprezentacyjną Via Roma, przy której mieści się wiele eleganckich sklepów i lokali. W spacerze nie przeszkodzi nawet zła pogoda, gdyż chodniki umieszczone są pod arkadami kamienic. Po niedługim czasie dotrzemy do uroczego Piazza San Carlo z charakterystycznym brązowym pomnikiem konnego jeźdźca. Plac otaczają ładne barokowe kamienice. Warto tu także obejrzeć kościół p.w. św. Karola Boromeusza pochodzący z początków XVII wieku i zajrzeć do "Caffe Torino", stylowej kawiarni oferującej znakomite słodkości i świetną - jak wszędzie we Włoszech - kawę. Jeżeli mamy więcej czasu, warto odwiedzić pobliskie Muzeum Egipskie (Museo Egizio) mieszczące się przy Via Accademia delle Scienze i pałac Carignano (Palazzo Carignano) - rezydencję władców z dynastii sabaudzkiej, mieszczącą obecnie Muzeum Zjednoczenia Włoch (Museo Nazionale del Risorgimento Italiano). Po muzeum kairskim, turyńskie Muzeum Egipskie gromadzi najbogatszą kolekcję dzieł sztuki i artefaktów starożytnego Egiptu. Jeżeli nie mamy czasu, lub nie przepadamy za muzeami, kontynuujmy spacer Via Roma. Po dalszych kilku minutach dotrzemy do Piazza Castello. To historyczne centrum miasta. Na środku placu znajduje się Palazzo Madama, którego początki sięgają XIII wieku. Projekt pałacu nie został zrealizowany w całości - powstała jedynie fasada, ale i tak zabytek prezentuje się ciekawie. Od 1934 roku ma tu siedzibę Muzeum Sztuki Starożytnej (Museo Civico dell' Arte Antica). Po lewej stronie placu znajduje się pałac królewski - Palazzo Reale. Zbudowany w I połowie XVII wieku, był siedzibą książąt sabaudzkich, a następnie pierwszego króla Włoch. Na tyłach pałacu położone są ogrody królewskie i Armeria Reale - skład broni z licznymi eksponatami. Lewą stronę placu zamyka Palazzo Chiablese. Na przylegającym doń placyku znajduje się, pochodząca z końca XV wieku, katedra p.w. św. Jana Chrzciciela, w której przechowywany jest Całun Turyński (Sacra Sindone). Relikwia bardzo rzadko jest pokazywana publicznie (miałem okazję ją zobaczyć dopiero wiosną 1998 roku). Fasada bazyliki katedralnej jest jedynym w Turynie przykładem architektury renesansowej. Naprzeciw katedry, w XVII-wiecznym Palazzo di Città mieści się siedziba władz miejskich, a w jej pobliżu - piękny kościół p.w. św. Wawrzyńca (San Lorenzo) - niegdyś kaplica królewska dynastii sabaudzkiej. Kierując się w lewo ulicą Garibaldiego dojdziemy do dwóch innych znaczących kościołów: św. Trójcy (ss.Trinita) - zbudowanego w latach 1598-1606 przez Ascanio Vittozziego i św. Męczenników (ss. Martiri) - zaprojektowanego w XVI wieku przez Pellegrino Tibaldiego, zaś idąc prosto dojdziemy do rzymskiej Bramy Palatyńskiej (Porta Palatina) pochodzącej z przełomu I wieku p.n.e. i I wieku n.e., przed którą stoi pomnik cesarza Oktawiana Augusta. W pobliżu znajdują się także pozostałości starożytnego teatru rzymskiego. Jeżeli mamy więcej czasu, warto obejrzeć położone nieco dalej Sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia (Santuario della Consolata) lub wjechać na 167-metrową wieżę Mole Antonelliana, z której roztacza się wspaniała panorama Turynu. Wewnątrz budowli mieści się obecnie Muzeum Kina (Museo Nazionale del Cinema). Pierwotnie miała ona być przeznaczona na synagogę, lecz gmina żydowska wycofała się z inwestycji z uwagi na znaczne przekroczenie preliminowanych kosztów. Turyście, który na zwiedzanie Turynu gotów jest poświęcić kilka dni poleciłbym odwiedzenie pielgrzymkowej barokowej bazyliki Superga (Basilica di Superga), zbudowanej na wschodnich peryferiach Turynu na szczycie wzgórza o tej samej nazwie. Świątynia została zbudowana na polecenie Wiktora Amadeusza II, księcia Piemontu i króla Sycylii i Sardynii (zwanego Lisem Sabaudzkim) jako wotum za odparcie oblegających Turyn wojsk francusko-hiszpańskich w 1706 roku. Jest dziełem Filippo Juvarry, messyńskiego architekta, którego wiele dzieł możemy podziwiać w Turynie. Bazylika została zbudowana w latach 1717-1731. Na szczyt wzgórza można dojechać bądź samochodem, bądź kolejką linową zbudowaną w końcu XIX wieku. W bazylice są pochowani książęta i królowie z dynastii sabaudzkiej. Warto też odwiedzić położony nad Padem park Valentino. W parku tym znajduje się Castello Valentino - pałac książąt sabaudzkich (obecnie mieszczący Wydział Architektury Politechniki Turyńskiej), XIX-wieczna replika średniowiecznego zamku (Borgo e Rocca Medioevale) oraz hala wystawiennicza Torino Esposizioni. Fajną relację z wizyty w parku Valentino znajdziecie w podróżach Slawannki. Na drugim brzegu Padu, na wprost śródmieścia zwraca uwagę klasycystyczna katedra Gran Madre di Dio, zbudowana w latach 1827-1831 dla upamiętnienia powrotu do Włoch Wiktora Emanuela I. Przy budowie świątyni, jej twórca - Ferdinando Monsignore - inspirował się architekturą rzymskiego Panteonu. Mit głosi, że w podziemiach kościoła znajduje się Święty Graal. Przez most, noszący imię Wiktora Emanuela I (Ponte Vittorio Emmanuele I) oraz rozległy Plac Vittorio Veneto (Piazza Vittorio Veneto) można wrócić do centum miasta.

Z okolic Turynu polecam dwie wycieczki - do XVIII-wiecznego pałacu myśliwskiego Stupinigi zbudowanego w miejscowości Nichelino przez Filippo Juvarrę dla Wiktora Amadeusza II oraz do romańskiego benedyktyńskiego Opactwa św. Michała (Sagra di San Michele) pochodzącego z końca X wieku i położonego na szczycie wzgórza Monte Pirchiriano, około 30 km na zachód od Turynu.

Zapraszam do posłuchania piosenki o Turynie oraz próbki piemonckiego folkloru:
http://www.youtube.com/watch?v=teNEpRo4BUk
http://www.youtube.com/watch?v=SgCyRYER-QY.

  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Turyn (Torino)
  • Sacra di San Michele koło Turynu
  • Sacra di San Michele koło Turynu
  • Sacra di San Michele koło Turynu
  • Sacra di San Michele koło Turynu
  • Sacra di San Michele koło Turynu

Podczas pobytu na wakacyjnej praktyce w Turynie w 1972 roku, wraz z kolegą, francuskim studentem z Bordeaux wybrałem się na weekend do Cervinii w dolinie Aosty. Miejscowość jest znanym włoskim ośrodkiem narciarskim i turystycznym, pięknie położonym u stóp strzelającego w niebo na wysokość 4.478 m n.p.m. szczytu Monte Cervino, bardziej znanego pod niemiecką nazwą Matterhorn - tego który stanowi swoiste logo szwajcarskich czekoladek Toblerone. Choć od strony włoskiej nie prezentuje się on tak efektownie jak ze szwajcarskiego Zermatt, to i tak okolice są przepiękne. Skalno-lodowa piramida Matterhornu - szóstego pod względem wysokości szczytu Alp - przez długi czas odstraszała wspinaczy. Po raz pierwszy został on zdobyty dopiero w 1865 roku przez 7-osobowy zespół brytyjskiego alpinisty Edwarda Whympera, który wszedł nań granią Hörnli. Sukces miał jednak wysoką cenę - w czasie zejścia zginęło czterech wspinaczy. 

Następnego roku, będąc wraz z kolegą z Polski we Włoszech, powróciłem w Alpy. Tym razem pojechaliśmy do doliny Suzy a naszym celem była Bardonecchia, położona przy granicy francuskiej. W miejscowości tej znajduje się południowy wylot kolejowego Tunelu Frejus, zbudowanego w latach 1857-1870 - pierwszego w historii wielkiego tunelu pod Alpami. Korzystając z gościnności naszego włoskiego przyjaciela, który w Bardonecchii miał letni domek, zwiedzaliśmy okolice i odbyliśmy dwie ciekawe wycieczki: samochodową - do lodowca Sommeiller (3.009 m n.p.m.) oraz pieszą - na szczyt Rocca Bernauda (Roche Bernaude), położony na granicy włosko-francuskiej na wysokości 3.225 m n.p.m. Z wypadu na lodowiec nie mam niestety zdjęć, zamieszczam natomiast kilka fotek z drugiej wycieczki.

Kolejne spotkanie, a właściwie spotkania - bo było ich kilka - z włoskimi Alpami miało miejsce w czasie służbowego pobytu w Italii w latach 1997-1998. Mieszkaliśmy wówczas w Alzate Brianza, niedaleko jeziora Como i często w czasie weekendów jeździliśmy sobie w pobliskie góry (Piani d' Erna, masywy Resegone i Grignii). Niestety, z tych wypadów nie mam zdjęć lecz trochę filmów na wideo. Podobnie jak i z weekendowego wypadu do miejscowości Macugnaga, usytuowanej u stóp Monte Rosa, najpotężniejszego masywu górskiego Alp, obejmującego 15 wierzchołków, których wysokość przekracza 4.000 m n.p.m. Najwyższy szczyt masywu Monte Rosa, Dufourspitze sięga 4.634 m n.p.m. Przy dobrej pogodzie często był on widoczny z okolic, w których mieszkaliśmy. Zawsze majestatyczny, potężny i niezależnie od pory roku pokryty białą czapą. Któregoś weekendu postanowiliśmy się mu przyjrzeć z bliska. Choć po przybyciu do Macugnagi okazało się, że szczyt tonie w chmurach, to i tak nie żałujemy, bo sama droga obfitowała w przepiękne widoki.  
http://www.youtube.com/watch?v=c8VKS2dK53Q

  • Valle d' Aosta - Cervinia
  • Valle d' Aosta - Cervinia
  • Valle d' Aosta - okolice Cervinii
  • Valle d' Aosta - okolice Cervinii
  • Valle d' Aosta - okolice Cervinii
  • Valle d' Aosta - okolice Cervinii
  • Valle d' Aosta - okolice Cervinii
  • Val di Susa - Bussoleno
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - okolice Bardonecchii
  • Val di Susa - Bardonecchia
  • Okolice Gemona del Friuli

Mimo, że w Mediolanie bywałem wielokrotnie, to nigdy naprawdę nie polubiłem tego miasta. Dla mnie jest zbyt duży i zatłoczony, zaparkowanie samochodu w centrum graniczy z reguły z cudem, połączenie starej i nowej architektury nie przypadło mi do gustu, niektóre z dzielnic są wręcz szare i brzydkie. A poza tym, Mediolan wyraźnie różni się od innych miast włoskich. Okryty wilgotnym smogiem w zimie, gorący i parny w lecie, podobny jest raczej do większości dużych miast europejskich. Te cechy Mediolanu zauważają nawet opiewający go artyści (http://www.youtube.com/watch?v=QTnCt0SUwnA). Drugie co do wielkości miasto Włoch, jest ich gospodarczym centrum. Ulokowały się tu liczne zakłady przemysłu maszynowego, elektrotechnicznego, samochodowego (Alfa Romeo), chemicznego (Pirelli), spożywczego i innych. Miasto jest jednym ze światowych ośrodków mody i wzornictwa. Są one dla mediolańczyków pasją oraz gałęzią gospodarki o miliardowych obrotach. Łatwo się o tym przekonać spacerując po centrum i oglądając wystawy wielu eleganckich sklepów. W Mediolanie mają też swą siedzibę liczne banki, instytucje finansowe (w tym włoska giełda papierów wartościowych) i towarzystwa ubezpieczeniowe. Miasto jest także wielkim ośrodkiem oświaty i nauki. Znajduje się w nim kilka uniwersytetów, politechnika, Akademia Literatury i inne uczelnie oraz liczne instytuty naukowe.

Ale Mediolan to nie tylko przemysłowe współczesne oblicze. Na jego ulicach odnajdziemy wiele śladów historii. Zachwyca mediolańska katedra (Il Duomo) upstrzona setkami iglic i pinakli, niezapomniane wrażenie wywiera fresk "Ostatnia wieczerza" namalowany przez mistrza Leonarda na ścianie refektarza przy kościele Matki Boskiej Łaskawej (Santa Maria delle Grazie), swoim surowym pięknem zadziwiają bazyliki św. Amrożego (Sant' Ambrogio) i św. Symplicjusza (San Simpliciano). Kościołów, godnych uwagi jest zresztą w Mediolanie wiele. Świątynie noszące imiona św. Szczepana (Santo Stefano Maggiore), św. Marka (San Marco), św. Barnaby i św. Pawła (San Barnaba e Paolo) - to tylko niektóre z nich. Są też ciekawe zabytki świeckie - XV-wieczny Zamek Sforzów (Castello Sforzesco), najsłynniejszy chyba teatr operowy na świecie - La Scala, ratusz czy liczne pałace. Jeżeli dodamy do tego słynną Pinakotekę Brera, gdzie możemy stanąć oko w oko z dziełami takich artystów jak Gentile di Fabriano, Piero della Francesca, Tintoretto, Mantegna, Bellini, Bramante czy Caravaggio czy pełną szyku i elegancji Galerię Wiktora Emanuela II, która nie jest galerią sensu stricto, lecz reprezentacyjnym pasażem handlowym ze sklepami, butikami, kawiarniami, barami i słynną restauracją Savini, to zrozumiałe jest, że Mediolan może wiele zaoferować nawet wybrednym turystom.

Początki miasta sięgają prawdopodobnie IV wieku p.n.e. Wówczas to pomiędzy rzekami Ticino, Addą, Padem i Alpami powstała celtycka osada plemienia Insubrów. W czasach Imperium Romanum na terenie obozu Mediolanum stacjonowała armia rzymska, o czym wspominają kroniki z III w  p.n.e. W roku 286 Mediolan stał się przejściowo (do roku 403) stolicą cesarstwa. Właśnie w Mediolanie w 313 roku cesarz Konstantyn Wielki wydał edykt uznający chrześcijaństwo. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego Mediolan dostał się pod panowanie Longobardów, potem Karolingów, by w 951 roku trafić pod władzę króla Ottona I Wielkiego, późniejszego cesarza rzymsko-niemieckiego. W 1158 roku Mediolan odmówił podporządkowania się cesarzowi Fryderykowi I Barbarossie, za co  w roku 1162 po długim oblężeniu został przez wojska cesarskie zdobyty i splądrowany. W roku 1329 do władzy w mieście doszedł ród Viscontich. Mediolan, mimo że formalnie uznawał zwierzchnictwo cesarza niemieckiego stał się de facto niezależnym księstwem. W połowie XV wieku rządy objęła rodzina Sforzów. W tym czasie w mieście przebywał i tworzył Leonardo da Vinci. W roku 1499 Mediolan opanowali Francuzi, a w 1535 roku - Hiszpanie. W roku 1714 po wojnie o sukcesję hiszpańską Mediolan dostał się pod władzę Habsburgów. W latach 1797-1805 miasto było stolicą utworzonej przez Napoleona Republiki Cisalpińskiej, a po upadku Cesarza Francuzów, na mocy decyzji kongresu wiedeńskiego, powróciło do Austrii. W roku 1859 Mediolan został odebrany Austriakom i włączony do Królestwa Sardynii. W 1861 roku znalazł się w granicach zjednoczonego Królestwa Włoch. W II połowie XIX i całym XX wieku miasto przekształciło się w największy w Italii ośrodek gospodarczo-finansowy. 

http://www.youtube.com/watch?v=W7EV0YqoV1Q

  • Mediolan (Milano)
  • Mediolan (Milano)
  • Mediolan (Milano)
  • Mediolan (Milano)

Do miejscowości Certosa di Pavia wybraliśmy się z Alzate Brianza na całodniową wycieczkę w maju 1998 roku. Znajduje się tam zespół klasztorny, położony około 8 km na północ od Pawii, którego początki sięgają XIV wieku. Jest jednym z najważniejszych zabytków późnogotyckich we Włoszech. Klasztor został zbudowany na skraju parku i terenów myśliwskich rodziny Viscontich, ówczesnych władców Mediolanu, którzy w Pawii mieli swoją rezydencję. Był on przeznaczony dla zakonu kartuzów, sprowadzonego ze Sieny z inicjatywy Giangaleazzo Viscontiego, a właściwie - jego żony Katarzyny. Budowa klasztoru i kościoła, rozpoczęta w 1396 roku trwała sto lat.

Projekt został powierzony Bernardowi da Venezia, z którym współpracowali Cristoforo da Conigo i Giacomo da Campione. Kościół, który miał być mauzoleum dynastii książąt Mediolanu, został zaprojektowany w stylu gotyckim, jako ogromna budowla z trzema nawami. W międzyczasie we Włoszech zaznaczył się silny wpływ renesansu, więc reszta kościoła z łukowatymi galeriami, kopułą i krużgankami została zaprojektowana na nowo przez Guiniforte Solariego. Następnie, pracami kierował Giovanni Antonio Amadeo. Kościół został konsekrowany w maju 1497 roku. Mnisi kartuscy zostali usunięci z klasztoru w 1782 roku przez cesarza Józefa II Habsburga, który skonfiskował dobra wszystkich zakonów kontemplacyjnych w granicach swego państwa. Klasztor przeszedł w roku 1784 w ręce cystersów, a w roku 1789 - karmelitów. W roku 1810 klasztor został zamknięty. Kartuzi powrócili tu w 1843 roku. Od 1866 roku klasztor został uznany za zabytek stanowiący dziedzictwo narodowe, skutkiem czego było jego upaństwowienie. Aż do 1880 roku kartuzi zamieszkiwali w klasztorze. Obecnie przebywają tam cystersi.

  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia
  • Certosa di Pavia

Savona była miejscem, w którym po raz pierwszy stanąłem na brzegu Morza Śródziemnego. 

Jest ona nie tylko stolicą jednej z prowincji Ligurii, ale także miastem, do którego latem licznie przybywają turyści, Włosi i cudzoziemcy. Dziś plaże miejskie wyglądają tutaj tak, jak przystało na popularną miejscowość nadmorską, pełne są rzędów parasoli i leżaków. Wczasowicze, którzy lubią ten styl, zalegają każdy ich zakątek, zwłaszcza, że w weekendy przyjeżdżają tutaj także okoliczni mieszkańcy. Wówczas, w połowie września 1972 roku, miasto sprawiało wrażenie raczej wyludnionego.

Wzdłuż miejskiej plaży ciągnie się piękny deptak, którym przyjemnie jest spacerować, podziwiając widok lazurowego morza. Zwiedzanie miasta można zacząć od portu, w którym stoją statki rejsowe, oferujące wspaniałe chwile na pełnym morzu. Przy porcie bardzo sympatycznie prezentują się kolorowe kamieniczki, charakterystyczne dla tego regionu, w zwartej zabudowie, z drewnianymi okiennicami. W średniowieczu uważano, że taka zabudowa będzie stanowiła naturalną obronę przed najeźdźcami.

  • Savona
  • Savona

Portofino było celem naszej jednodniowej wycieczki z Alzate Brianza którejś lipcowej soboty w 1998 roku. Miasteczko jest urocze. Właściwie jedynymi jego minusami są brak ładnej plaży i tłumy turystów. Wcinającą się w ląd zatokę i port otaczają domy o kolorowych fasadach a na porośniętym drzewami wzgórzu wznosi się XVI-wieczny zamek (Castello Brown). 

Pliniusz Starszy podaje, że Portofino zostało założone przez Rzymian jako Portus Delphini, a jego nazwa związana jest z dużą ilością delfinów żyjących niegdyś w otaczających osadę wodach. Miejscowość jest wymieniona w dokumencie z 986 roku, wydanym przez Adelajdę Włoską (zwaną także Adelajdą Burgundzką), żonę cesarza Ottona I, który to dokument przekazywał Portofino pobliskiemu opactwu San Fruttoso di Capodimonte. Po roku 1229 weszło ono w skład Republiki Genueńskiej. W roku 1409 Portofino zostało sprzedane Republice Florenckiej, lecz później Florencja oddała je Genui. W roku 1815 miasteczko weszło w skład Królestwa Sardynii, a od roku 1861 - zjednoczonego Królestwa Włoch. W końcu XIX wieku Portofino stało się popularne wśród arystokratycznych turystów z północy Europy, którzy zaczęli przyjeżdżać tu z pobliskiej Santa Margherita Ligure, a z czasem budować letnie posiadłości i kosztowne wille. Portofino z małego portu rybackiego przekształciło się w ekskluzywną miejscowość turystyczną. Obecnie przybywają i cumują tu jachty z całego świata (w czasie naszego pobytu widzieliśmy m.in. dużą jednostkę z Palm Beach z Florydy, jachty z Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i innych krajów ). 

A może ktoś jeszcze pamięta starą piosenkę o Portofino?

"Jest długie lato w Portofino
I dużo gości z wszystkich stron
I strumieniami płynie wino
Tu w Portofino przez całą noc"

Wylansowała ją w końcu lat 50. XX wieku Yolanda Gigliotti, znana bardziej, jako Dalida - francuska piosenkarka włoskiego pochodzenia, w Polsce przed laty śpiewała ją Sława Przybylska, Magda Umer (http://www.youtube.com/watch?v=tmlyS8caXAc) i inne piosenkarki.

  • Portofino
  • Portofino
  • Portofino
  • Portofino

Piza 2009-12-22

Podróżując po Toskanii nie można pominąć Pizy. Oczywiście, główną jej atrakcją, przyciągającą turystów ze wszystkich stron świata jest słynna Krzywa Wieża (Torre Pendente). Kampanila ta miała dopełnić wielkie romańskie budowle, wzniesione na dzisiejszym Placu Cudów (Piazza dei Miracoli) dla uczczenia i podkreślenia świetności Republiki Pizańskiej. W skład kompleksu, wpisanego na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO, wchodzi katedra p.w. Wniebowzięcia NMP (Santa Maria Assunta), Baptysterium p.w. św. Jana Chrzciciela, monumentalny cmentarz (Camposanto Monumentale) oraz właśnie - Krzywa Wieża. Jej budowę rozpoczęto w 1173 roku. Wkrótce potem wieża zaczęła odchylać się od pionu i budowę przerwano. Podjęto ją ponownie dopiero w 1275 roku i próbowano korygować przechył, wydłużając kolumny po jednej stronie wieży. Pracami w owym czasie kierował Giovanni di Simone. W 1350 roku dodano ostatnie piętro, na którym umieszczono dzwony. Brak dokładnych wzmianek epigraficznych, bądź kronikarskich rodzi wątpliwości, co do autorstwa budowli. Tradycyjnie uważa się, że jest ona dziełem Bonnanusa Pisana, wspomaganego przez Guglielma z Innsbrucku. Niektórzy badacze przypisują jednak autorstwo Diotisalviemu (mimo, że zmarł on 9 lat przed rozpoczęciem budowy), inni podkreślają rolę Nicola i Giovanniego Pisanich (zapewne pomagali oni w kontynuacji budowy, ale nie mogli uczestniczyć w projektowaniu wieży, gdyż żyli kilkadziesiąt lat później). Wieża jest zbudowana z białego marmuru, liczy osiem kondygnacji. Jej masę ocenia się na 14 tysięcy ton. Ma wysokość około 55 m, odchyliła się zaś od pionu o około 5 m. Od wielu lat trwają zabiegi, mające na celu utwardzenie gruntu i wzmocnienie konstrukcji, a w ostatecznym zamyśle - uchronienie zabytku od zawalenia się. I mam nadzieję, że będzie tak, jak w starej żartobliwej piosence śpiewał o niej Mario Latilla: http://www.youtube.com/watch?v=pp6X9f7VBQQ... Evviva la torre di Pisa che pende, che pende, ma sempre sta su. 

Oglądając Krzywą Wieżę nie wolno zapomnieć o innych zabytkach Piazza dei Miracoli.

Katedra p.w. Wniebowzięcia NMP (Santa Maria Assunta) została zbudowana w latach 1063-1118 na miejscu dawnego palatium cesarza Hadriana. Jej budowę powierzono Buschetowi di Giovanni Giudicemu. Świątynia miała być pomnikiem zwycięstwa, odniesionego przez pizańczyków w bitwie morskiej pod Palermo. Katedra mocno ucierpiała w wyniku pożaru w 1595 roku i na początku XVII wieku została poddana rekonstrukcji. Posiada ona wspaniałą fasadę w stylu lombardzkim, ozdobioną kolorowym piaskowcem oraz płytkami ze szkła i majoliki, wykonaną przez mistrza Rainaldo z Pizy. Najcenniejszymi zabytkami świątyni są XII-wieczne drzwi św. Ranieriego, wykonane z brązu przez Bonnanusa Pisana i mozaika Chrystus w Majestacie autorstwa Giovanniego Pisana, umieszczona w absydzie. 

Imponująca bryła romańskiego okrągłego Baptysterium jest dziełem Diotisalviego, który rozpoczął budowę w 1152 roku. W następnym stuleciu prace kontynuował Nicola Pisano wraz z synem Giovannim, wznosząc lekką loggię z misternymi ornamentami gotyckimi. W XIV wieku budowla zyskała kopułę pokrytą dachówkami i ołowianymi płytkami, a na jej szczycie umieszczono brązowy posąg patrona - św. Jana Chrzciciela, autorstwo którego przypisywane jest Turinowi di Sano. We wnętrzu na uwagę zasługuje piękna chrzcielnica z XIII wieku, dzieło Guida Bigarellego z Como i kazalnica, wykonana przez Nicolę Pisana w 1260 roku.

Ostatnim obiektem Piazza dei Miracoli jest średniowieczny cmentarz - Camposanto Monumentale. Jego budowę, rozpoczętą przez Giovanniego di Simone w XIII wieku kontynuowano przez kolejne dwa stulecia. Cennymi świadectwami wcześniejszej przeszłości są stojące tu liczne sarkofagi z epoki rzymskiej (I-III wiek n.e.). W krużgankach warto zwrócić uwagę na XIV-wieczne freski florenckiego artysty Taddeo Gaddiego oraz freski innych autorów. Niestety, duża ich część uległa zniszczeniu w wyniku wielkiego pożaru w 1944 roku.

Będąc w Pizie warto też przejść się brzegami Arno i wstąpić do niewielkiego kościółka Santa Maria della Spina a także obejrzeć ładne kamieniczki średniowieczne na Piazza dei Cavallieri.

I na koniec parę słów o historii Pizy. Pierwszymi mieszkańcami tych terenów byli prawdopodobnie celtyccy Ligurowie, a w okresie od VI do III wieku p.n.e. istniały tu osiedla etruskie. Później (od roku 180 p.n.e.) Piza stała się rzymskim portem wojennym i kolonią znaną pod nazwą Portus Pisanus. Od roku 313 była siedzibą chrześcijańskiego biskupstwa. W średniowieczu, dzięki bliskości morza i silnej flocie, Piza rozwijała się, jako ośrodek handlowy. W roku 1016 wspólnie z Genuą wyparła Saracenów z Sardynii, a w roku 1064 w bitwie morskiej pod Palermo pokonała muzułmańskich piratów. Dzięki uczestnictwu w krucjatach, Republika Pizańska zapewniła sobie znaczny udział w handlu z Lewantem, Bizancjum i Afryką Północną i stała się potęgą, rywalizującą z Genuą, Wenecją, Lukką i Florencją. W roku 1343 w mieście założono uniwersytet. Kres dobrej koniunkturze położyła przegrana bitwa morska, stoczona z Genuą pod Melorią w 1284 roku, a kiedy rzeka Arno zamuliła dostęp do portu, miasto zaczęło podupadać i w roku 1406 zostało podbite przez Florencję. Na początku XVI wieku Arno całkowicie odcięło Pizę od morza i rolę głównego portu Toskanii przejęło Livorno. Miasto odżyło i doświadczyło kolejnego okresu rozwoju za rządów florenckich Medyceuszy. W 1860 roku jego mieszkańcy opowiedzieli się za przyłączeniem się do jednoczącego się Królestwa Włoch.  

  • Piza (Pisa)
  • Piza (Pisa)
  • Piza (Pisa)
  • Piza (Pisa)
  • Piza (Pisa)
  • Piza (Pisa)

Malowniczo położona nad brzegami Arno, u stóp zboczy toskańsko-emiliańskiego pasma Apeninów, Florencja jest stolicą Toskanii i zarazem jednym z najwspanialszych miast włoskich. 

Założona została przez Etrusków, choć już w czasach prehistorycznych na obszarze między Arno i Mugnone istniały osady ludzkie. Za czasów etruskich osada nosiła nazwę Faesulae. Została ona zburzona przez Sullę w 82 roku p.n.e., a następnie w roku 59 p.n.e. odbudowana przez Juliusza Cezara, jako kolonia rzymska dla weteranów, której nadano nazwę Florentina. Nowe miasto zostało zbudowane na planie obozu wojskowego (castrum) z szachownicowym układem ulic. W czasach cesarstwa rzymskiego Florencja była ośrodkiem rzemiosła i handlu. W okresie schyłku Imperium, napierający z północy barbarzyńcy próbowali zdobyć miasto. W roku 405 odparło ono najazd Ostrogotów pod wodzą Radagaiza. Po upadku Cesarstwa na Zachodzie, Florencja dostała się w 539 roku pod panowanie Bizancjum, a dwa lata później - Gotów. W roku 570 zawładnęli nią Longobardowie, a następnie Frankowie.

Rozkwit Florencji rozpoczął się na początku XI wieku. Miasto odzyskało znaczenie z racji swego położenia na szlaku handlowym z Francji do Rzymu. W roku 1078 rozpoczęto budowę nowych murów obronnych, a w roku 1115 Florencja uzyskała status niezależnego miasta. Powstawały nowe budowle sakralne i świeckie, rozwijała się sztuka, literatura, doskonale prosperował handel. W roku 1167 miasto przyłączyło się do Ligi Lombardzkiej, zawiązanej przeciwko cesarzowi Fryderykowi I Barbarossie. W roku 1183 Florencja ogłosiła się komuną miejską, choć z takiego statusu korzystała de facto zapewne już od lat. Pomimo konfliktów pomiędzy procesarskim stronnictwem gibelinów i propapieskimi gwelfami, które trwały aż do 1268 roku, i niestabilnej sytuacji politycznej, miasto przeżywało dynamiczny rozkwit. Rozwinęły się nowe gałęzie rzemiosła (sukiennictwo i jedwabnictwo), handel, powstały pierwsze banki, a w 1252 roku rozpoczęto bicie florenów, złotych monet, które wkrótce stały się bardzo popularne w całej Europie. Miasto stało się także kolebką nowych prądów w sztuce europejskiej. Działali tu wówczas tacy artyści jak pisarze Dante Alighieri i Brunetto Latini, malarz Angiolo di Bondone (zwany Giottem), czy architekt i rzeźbiarz Arnolfo di Cambio. W XIV wieku zaczyna narastać konflikt pomiędzy bogatymi cechami rzemieślniczymi i ubogą ludnością. Jednocześnie, liczne możne rody (Pittich, Frescobaldich, Strozzich, Albizich) rywalizują o dominację w mieście. Epidemia czarnej śmierci w 1348 roku przynosi bardzo wiele ofiar i dalszą pauperyzację ludności, co doprowadza do buntu w 1378 roku.

Od roku 1434 miastem zaczyna rządzić bankierski ród Medyceuszy (Medici). Począwszy od swego protoplasty Kosmy I (Cosimo I), będą oni z przerwami sprawować władzę aż do I połowy XVIII wieku, wznosząc Florencję do rangi miasta dominującego w epoce humanizmu i renesansu. Wawrzyniec Medyceusz, zwany Wspaniałym (Lorenzo Il Magnifico) panujący we Florencji w II połowie XV wieku był poetą i znanym mecenasem sztuki. Za jego czasów w mieście działali bracia Piero i Antonio del Pollaiuolo, Andrea del Verrocchio, Sandro Botticelli, Leonardo da Vinci, Domenico Ghirlandaio i Michał Anioł Buonarroti. Wzniesiono też wiele wspaniałych budowli. Po jego śmierci w 1492 roku, w niestabilnej sytuacji politycznej, przy ingerencji króla Francji Karola VIII wprowadzono ustrój wzrorowany na Republice Weneckiej. Powołano Wielką Radę, a na czele republiki stanął dominikanin Girolamo Savonarola. Konflikt z papieżem Aleksandrem VI doprowadził wkrótce do ekskomunikowania Savonaroli, a potem groźby obłożenia Florencji interdyktem. W tej sytuacji, przeciwnicy Savonaroli doprowadzili do jego uwięzienia i skazania na śmierć w 1498 roku. Władzę w Republice Florenckiej, jako dożywotni gonfaloniere (najwyższy urzędnik Signorii) objął Piero di Tommaso Soderini, blisko współpracujący z Niccolo Machiavellim. W roku 1512, po obaleniu republiki, do władzy wrócili Medyceusze, którzy w 1531 roku utworzyli Wielkie Księstwo Toskanii.

Po wygaśnięciu dynastii w roku 1737, Florencja wraz z całą Toskanią trafiła pod władzę księcia Franciszka Stefana z dynastii habsbursko-lotaryńskiej, męża cesarzowej Marii Teresy (późniejszego cesarza Franciszka I) i została włączona do korony austriackiej. W latach 1801-1807 była stolicą Królestwa Etrurii, utworzonego przez Napoleona i rządzonego przez parmeńską gałąź Burbonów. W grudniu 1807 roku Toskania została zaanektowana przez Francję, a w roku 1814 przywrócono władzę dynastii habsbursko-lotaryńskiej.

W roku 1860, w epoce "risorgimento", Florencja została przyłączona do Królestwa Sardynii, a następnie - do zjednoczonego Królestwa Włoch (w 1861 roku). W latach 1865-1870 była ona stolicą Włoch. W XX wieku ludność Florencji potroiła się, a miasto uległo znacznej rozbudowie. W czasie II wojny światowej Florencja zaznała rocznej okupacji niemieckiej od 1943 do 1944 roku. Wypierające Niemców wojska alianckie starały się oszczędzić Florencję (ogłoszoną zresztą miastem otwartym). Wycofujący się Niemcy wysadzili wprawdzie mosty na Arno, lecz oszczędzili najcenniejszy z nich - Ponte Vecchio. Zniszczeniu uległa natomiast część starych kamienic w pobliżu mostów. W listopadzie 1966 roku Florencję nawiedziła katastrofalna powódź. Wezbrane wody Arno zalały i zniszczyły wiele cennych zabytków. 

Florencja nazywana jest "kolebką renesansu" (La culla del Rinascimento). Interesujących  zabytków, kościołów, pałaców, kamienic, pomników, muzeów i zgromadzonych w nich dzieł sztuki jest tak wiele, że nie sposób je poznać w czasie krótkiego pobytu. Podobnie jak w Rzymie czy Wenecji, turysta jest tu w sytuacji klasycznego embarras de richesse. Musi dokonać niełatwej selekcji. Mimo, że byłem we Florencji trzykrotnie, to żaden z pobytów nie przekraczał 2 dni, tak więc i ja zaznałem podobnych rozterek. Stąd też udało mi się zaliczyć jedynie "highlighty", a i to nie wszystkie. Wśród nich były m.innymi katedra Matki Boskiej Kwietnej (Cattedrale di Santa Maria del Fiore), sąsiadujące z nią Baptysterium św. Jana Chrzciciela (Battistero di San Giovanni Battista) i Dzwonnica Giotta (Campanile di Giotto), Plac Signorii (Piazza della Signoria) z przepięknym ratuszem (Palazzo Vecchio), kopią posągu Dawida dłuta Michała Anioła, konnym posągiem Kosmy I Medyceusza i XVI-wieczną fontanną Neptuna, zbudowaną przez Bartolomeo Ammanatiego, pałac Bargello (Palazzo Bargello), Ponte Vecchio, zwany także Mostem Złotników, Galeria Uffizi (Galleria degli Uffizi), Kościół Santa Maria Novella (Basilica di Santa Maria Novella) i najstarszy we Florencji kościół św. Wawrzyńca, pochodzący z IV wieku. O niektórych z nich piszę więcej pod zdjęciami. Niestety, i tych nie mam za wiele. Te które zamieszczam pochodzą głównie z moich wcześniejszych wizyt we Florencji - jeszcze z lat 70. XX wieku. Z roku 1998 większość Florencji mam na wideo.

Wiele zabytków czeka jeszcze na swoją kolejkę. Tak więc, jest powód, by do Florencji wybrać się jeszcze nie raz. 
http://www.youtube.com/watch?v=vqHdl7LXzuQ,
http://www.youtube.com/watch?v=v3Uba5OmAWw&list=PLDF62051971C53C5D

  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)
  • Florencja (Firenze)

Przywiodły i mnie. I to kilkakrotnie. Po raz pierwszy do Wiecznego Miasta dotarłem w 1972 roku i od tej pory uważam Rzym za najpiękniejszą stolicę Europy. Mimo, że znałem ją trochę z filmów "Rzym, miasto otwarte" (Roma, città aperta) Roberta Rosselliniego i niezapomnianych "Rzymskich wakacji" (Roman Holidays) Williama Wylera, a także z wielu zdjęć i książek, to rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia. Gdy czasie tego pierwszego pobytu stanąłem na Forum Romanum, nie wiedziałem gdzie skierować pierwsze kroki - ilość, a i jakość zabytków po prostu powaliła mnie na kolana. Ten plac, będący rynkiem starożytnego Rzymu, położony u stóp Palatynu i Kapitolu, mieścił główne gmachy publiczne, których pozostałości dają wyobrażenie o świetności ówczesnego miasta. Na Forum mieściło się kilka świątyń (Saturna, Westy, Antoniusza i Faustyny, Wespazjana, Cezara i inne), bazyliki (Emiliusza, Iulia, Maksencjusza i Konstantyna), łuki triumfalne (Augusta, Tyberiusza, Tytusa i Septymiusza Sewera) i inne gmachy. W pobliżu wznoszą się także inne znane zabytki - konny posąg Marka Aureliusza na Kapitolu, Kolumna Trajana, czy leżące przy drugim skraju placu Łuk Konstantyna Wielkiego, Koloseum, a nieco dalej Termy Karakalli, największe łaźnie rzymskie. Na zwiedzanie tych miejsc poświęciłem większość czasu podczas mojej pierwszej wizyty w Rzymie. Udało mi się wtedy zobaczyć jeszcze Bazylikę św. Piotra na Watykanie oraz Katakumby św. Kaliksta przy antycznej Drodze Appijskiej (Via Appia). Kolejne pobyty w Rzymie dały mi możność zwiedzenia Muzeów Watykańskich i obejrzenia Kaplicy Sykstyńskiej, rzucenia okiem na ogrody watykańskie (z wysokości kopuły Bazyliki św. Piotra), odwiedzenia wielu wspaniałych rzymskich kościołów jak bazyliki MB Śnieżnej (Santa Maria Maggiore), św. Jana na Lateranie (San Giovanni in Laterano), św. Pawła za Murami (San Paolo fuori le Mura), św. Agnieszki za Murami (Sant' Agnese fuori le Mura), Panteonu, świątyni Herkulesa na Forum Boarium, Fontanny di Trevi, Schodów Hiszpańskich, Piazza Navona z Fontanną Czterech Rzek, Campo de' Fiori, Zamku Świętego Anioła (Castel Sant' Angelo) i wielu innych zakątków. A przecież tyle miejsc w Rzymie jeszcze czeka na swoją kolej. 

Chociaż za datę założenia miasta Rzymianie uważali rok 753 p.n.e. i wiązali ten fakt z osobą Romulusa, to osada w rejonie Wzgórza Palatyńskiego została założona przez Latynów jeszcze w epoce żelaza. Rozbudowane przez Rzymian miasto rozpostarło się na siedmiu wzgórzach (Septimontium), leżących po wschodniej stronie Tybru: Palatynie (Mons Palatinus), Eskwilinie (Mons Esquilinus), Kapitolu (Mons Capitolinus), Kwirynale (Collis Quirinalis), Awentynie (Mons Aventinus), Wiminale (Collis Viminalis) i Celiusie (Mons Caelius). W ich rejonie dziś zwiedzamy najciekawsze zabytki miasta, pochodzące z epoki rzymskiej. Po śmierci mitycznego Romulusa, według tradycji, w Rzymie panowało jeszcze sześciu królów. Wydaje się jednak, że ich liczba była chyba większa, gdyż okres monarchii trwał ponad 240 lat. Około 565 roku p.n.e. powstały pierwsze mury obronne wokół miasta. Rozczarowani tyranią królów mieszkańcy Rzymu w roku 508 p.n.e. wygnali ostatniego z nich - Tarkwiniusza Pysznego - i wprowadzili system republikański, który przetrwał do roku 27 n.e.

W tym okresie Rzym z niewielkiego państwa-miasta stał się największą potęgą antycznego świata, kontrolującą cały basen Morza Śródziemnego. W społeczeństwie rzymskim wykształciły się dwie klasy - patrycjuszy (patres) i plebejuszy (plebs). Na żądanie tych ostatnich, w latach 451-449 p.n.e. dokonano pierwszej kodyfikacji prawa. Było to tzw. "prawo dwunastu tablic" (lex duodecim tabularum), które formalnie obowiązywało do kodyfikacji dokonanej przez cesarza Justyniana w VI wieku n.e. Po najeździe Galów w roku 390 p.n.e. zbudowano nowe mury obronne, a w roku 312 p.n.e. zaczęto budować pierwszą z dróg (Via Appia) i akwedukt. Po nich stworzono całą sieć wodociągów i bitych dróg (Via FlaminiaVia AemiliaVia TraianaVia Domitia i inne). W roku 289 p.n.e. powstała w Rzymie mennica, a w roku 264 p.n.e. odbyły się w mieście pierwsze igrzyska gladiatorów. W latach 264-146 p.n.e. Rzym toczył trzy wojny z Kartaginą (tzw. wojny punickie) o dominację w rejonie Morza Śródziemnego, zakończone klęską i upadkiem Kartaginy. W I wieku p.n.e. ustrój republikański zaczął chylić się ku upadkowi. Popularność i poparcie armii dla takich dowódców i polityków jak Lucjusz Korneliusz Sulla (Lucius Cornelius Sulla), Gnejusz Pompejusz (Gnaeus Pompeius Magnus), Marek Licyniusz Krassus (Marcus Licinius Crassus) czy Gajusz Juliusz Cezar (Gaius Iulius Caesar) stworzyły im okazję do sięgnięcia po władzę. Ten ostatni, w roku 44 p.n.e. mianował się dożywotnim dyktatorem i wkrótce zginął w zamachu, który był próbą uratowania republiki. Po 17-letniej wojnie domowej władzę uzyskał Gajusz Oktawiusz Thurinus, adoptowany syn Juliusza Cezara, który w roku 27 n.e. jako Imperator Syn Boskiego Cezara August (Imperator Caesar Divi Filius Augustus) został pierwszym cesarzem rzymskim.

Epoka Oktawiana to czas największych zdobyczy terytorialnych Rzymu, a zarazem okres stabilizacji, dobrobytu, rozwoju kultury i rozbudowy miasta. Dalsze rozszerzenie granic imperium (o Brytanię, Trację i Mauretanię) oraz budowa wielu gmachów użyteczności publicznej miały miejsce za panowania cesarza Klaudiusza (Tiberius Claudius Drusus Nero Germanicus) w latach 41-54 n.e. Za następcy Klaudiusza, Nerona (Nero Claudius Caesar Augustus Germanicus) w roku 64 Rzym pada ofiarą wielkiego pożaru, po którym dochodzi do pierwszych prześladowań chrześcijan, sugestywnie opisanych przez Henryka Sienkiewicza w "Quo vadis". Wkrótce po okresie walk wewnętrznych po śmierci Nerona, miasto zostaje odbudowane przez cesarza Wespazjana (Imperator Caesar Vespasianus Augustus), który przeprowadza też reformy państwa. W III wieku Rzym otoczono nowymi murami (tzw. Mury Aureliana). W następnym stuleciu, Rzym traci status stołeczny, gdy cesarz Konstantyn I Wielki (Imperator Caesar Gaius Flavius Valerius Constantinus Augustus) przenosi stolicę państwa do Konstantynopola.

Po podziale cesarstwa na wschodnie i zachodnie, dokonanym w 295 roku Rzym nie odzyskuje statusu stolicy cesarstwa zachodniego, którą zostaje Mediolan, a później Rawenna. W roku 410 Rzym zostaje zdobyty i złupiony przez wizygockie wojska Alaryka, a w roku 455 - przez Wandalów. W roku 476 upada cesarstwo zachodnie, gdy pretorianin Odoaker detronizuje cesarza Flawiusza Romulusa Augusta (Flavius Romulus Augustus) zwanego Augustulusem.

Po tym wydarzeniu Rzym wielokrotnie przechodzi z rąk do rąk. Panują tu Wizygoci, Ostrogoci, a w roku 536 miasto przechodzi pod panowanie bizantyjskiego cesarza Justyniana I Wielkiego. W roku 546 Rzym zdobywają ponownie Ostrogoci pod wodzą króla Totili "Nieśmiertelnego", a po nich ponownie armia Bizancjum. Napór Longobardów na Rzym w VIII wieku doprowadził do interwencji Franków i utworzenia w 756 roku z donacji króla Pepina Krótkiego tzw. Państwa Kościelnego (Patrimonium Sancti Petri) ze stolicą w Rzymie. W roku 846 tereny państwa najechali Arabowie, którzy splądrowali, zbudowaną za czasów Konstantyna Wielkiego i znajdującą się poza murami miasta, bazylikę św. Piotra, po którym to wydarzeniu papież Leon IV kazał otoczyć ją murami obronnymi. W ciągu kolejnych wieków, aż do czasów nowożytnych Rzym leżał w granicach Państwa Kościelnego, choć siedziba papiestwa też była w tym czasie przenoszona m. innymi do Awinionu. W roku 1527 w czasie wojny z Ligą Cognac (Francja, miasta włoskie i papież Klemens VII) wojska niemiecko-hiszpańskie cesarza Karola V zdobyły i złupiły Rzym. W epoce napoleońskiej, w latach 1809-1814 miasto zostało wcielone do Francji, a po kongresie wiedeńskim w 1815 roku powróciło do Państwa Kościelnego.

W 1871 roku Rzym stał się stolicą zjednoczonego Królestwa Włoch, a traktaty laterańskie z 1929 roku ustanowiły odrębność Stolicy Apostolskiej na terenie Watykanu.
http://www.youtube.com/watch?v=A0W6Lz4ZOIk

  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)
  • Rzym (Roma)

Watykan (Stato della Città del Vaticano / Status Civitatis Vaticanae) to dzielnica Rzymu, a zarazem najmniejsze państwo świata, którego głową jest papież, a obywatelami głównie dostojnicy kościelni, duchowni, zakonnice i członkowie Gwardii Szwajcarskiej (Guardia Svizzera Pontificia / Cohors pedestris Helvetiorum a sacra custodia Pontificis), pieszej formacji wojskowej, stanowiącą gwardię przyboczną papieża. Z uwagi na to że gwardziści stanowią ok. 10% mieszkańców Watykanu, Jan Paweł II nazwał go kiedyś najbardziej zmilitaryzowanym państwem świata. Warto wiedzieć, że obywatelstwo watykańskie jest wyłącznie czasowe - kardynałowie i duchowni otrzymują je tylko na czas pobytu w Rzymie. Miniaturowe państwo posiada własną gazetę (L' Osservatore Romano), radio i telewizję i stację kolejową. Ma też prawo bicia monet i emisji znaczków pocztowych. 

Często określa się też Watykan jako "Stolicę Apostolską" (Sede Apostolica /Sedes Apostolica), która jako siedziba najwyższego urzędu w Kościele Katolickim jest z nim połączona unią personalną. To właśnie Stolica Apostolska sprawuje zwierzchnictwo i suwerenną władzę i jurysdykcję nad Watykanem. Watykan w obecnym kształcie, to efekt tzw. traktatów laterańskich, trzech umów zawartych w lutym 1929 roku pomiędzy papieskim sekretarzem stanu kardynałem Pietro Gasparrim i reprezentującym państwo włoskie Benito Mussolinim.

Głównymi atrakcjami turystycznymi Watykanu są Bazylika św. Piotra (San Pietro in Vaticano) i Muzea Watykańskie. 

Pierwotna bazylika św. Piotra została zbudowana za czasów Konstantyna Wielkiego (około roku 324) na znajdującym się po zachodniej stronie Tybru Wzgórzu Watykańskim (Montes Vaticani), w miejscu, gdzie zgodnie z tradycją został ukrzyżowany i pochowany św. Piotr. Świątynia przez dwanaście wieków przyciągała chrześcijańskich pielgrzymów. Gdy na początku XVI wieku groziła zawaleniem się, papież Juliusz II nakazał jej zburzenie i zbudowanie nowej bazyliki. Architektem nowej świątyni został Donato Bramante, po nim prace kontynuowali Rafael Santi, Baldassare Peruzzi, Antonio da Sangallo, Michał Anioł Buonarroti, a po nich jeszcze inni artyści. Po 120 latach od rozpoczęcia budowy Bazylika została konsekrowana przez papieża Urbana VIII w 1626 roku. Do niedawna był to największy kościół na świecie. Obecnie palmę pierwszeństwa przejęła świątynia w Yamusukro na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Nieco więcej informacji o Bazylice podaję w opisie zdjęć.

Muzea Watykańskie prezentują bogatą kolekcję dzieł sztuki, zgromadzonych przez kolejnych papieży począwszy od Sykstusa IV. Zbiory zostały udostępnione publiczności w 1787 roku. Wśród nich możemy podziwiać dzieła najwybitniejszych mistrzów - obrazy Giotta, Leonarda da Vinci, Caravaggia, Belliniego i wielu innych malarzy, antyczne rzeźby, dzieła sztuki etruskiej, egipskiej, eksponaty z różnych regionów Azji, Ameryki i strefy Pacyfiku. Prawdziwą perełką jest Kaplica Sykstyńska, w której odbywają się konklawe. Jest ona ozdobiona licznymi freskami takich artystów jak Sandro Botticelli, Pietro Perugino, Domenico Ghirladaio i - oczywiście - Michał Anioł. Zwiedzając Muzea Watykańskie nie można także pominąć Stanzy z freskami namalowanymi przez Rafaela. Jedyny problem w tym, że aby dostać się do tych wspaniałości trzeba odstać swoje w bardzo długiej (z reguły) kolejce.
http://www.youtube.com/watch?v=esNb4FlSCW0

  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)
  • Watykan (Citta del Vaticano)

Do Kampanii i Neapolu dotarłem we wrześniu 1972 roku autostopem z Rzymu przez Terracinę, Latinę i Gaetę. Nie miałem zbyt wiele czasu, więc zamiast zwiedzania samego miasta postanowiłem wykorzystać go na wycieczkę do Pompejów i na szczyt sprawcy ich zagłady - Wezuwiusza. Wiem, sam Neapol też wart jest uwagi. Wszak włoskie porzekadło mówi "Vedi Napoli e poi mori", czyli "zobacz Neapol, a potem umieraj" (na północy Włoch istnieje też jego żartobliwa wersja - "Vedi Napoli e poi Mori", gdzie Mori /pisane majuskułą/ to nazwa miasta koło Trydentu w regionie Trentino-Alto Adige). Ja nie miałem okazji, by poznać neapolitańskie wspaniałości, takie jak średniowieczne zamki Castello dell' Uovo, Castello Nuovo, gotycką katedrę z kaplicą św. Januarego, liczne kościoły i pałace. Przez miasto właściwie tylko przejechałem, a wąskie, ciemne i dość brudne uliczki jakoś nie wzbudziły mojego zachwytu. Być może, Neapol czeka jeszcze na swoje odkrycie przeze mnie. 

Z Neapolu pojechałem prosto na Wezuwiusz i do Pompejów. Na mierzący 1.281 m n.p.m. szczyt wulkanu dostałem się wyciągiem krzesełkowym. Roztacza się stąd wspaniały widok na całą Zatokę Neapolitańską i leżące nad nią miasto. Ścieżki na krawędzi krateru, głębokiego na ca 230 m pokrywa brązowy tuf i żwir wulkaniczny. Z głębi krateru wydobywa się dym i gazy, czuje się wyraźnie zapach siarki, a grunt w wielu miejscach jest wyraźnie ciepły. Powiadają, że Wezuwiusz jest jednym z pięciu najniebezpieczniejszych wulkanów świata, a tragedia Pompejów, Herculanum i Stabii, pogrzebanych pod warstwą pyłu po eksplozywnej erupcji w 79 roku potwierdza tę ocenę. Wezuwiusz zaliczany jest do tzw. stratowulkanów, których stożki tworzą piroklastyczne skały (głazy, kamienie, bomby wulkaniczne, lapille, scoria, popioły i pyły), będące produktami ich erupcji. Ponieważ magma stratowulkanów jest dość lepka i charakteryzuje się dużą zawartością krzemionki, nie rozlewa się ona szeroko lecz zastyga, tworząc kolejne warstwy wulkanicznego stożka. Choć największa  aktywność Wezuwiusza przypada na lata 1631-1872, to najbardziej znanym i tragicznym wybuchem była opisana przez Pliniusza Młodszego erupcja z sierpnia 79 roku, która zniszczyła wymienione wyżej trzy miasta - Pompeje, Herculanum i Stabie. Na stokach Wezuwiusza, pomiędzy miejscowościami Ercolano i Torre del Greco zlokalizowane jest Osservatorio Vesuviano, pierwsze w świecie obserwatorium wulkanologiczne, działające od 1841 roku.

Po pobycie na szczycie Wezuwiusza zjechałem na dół, by obejrzeć ruiny zniszczonego przez wulkan miasta - Pompejów. Miasto to zostało założone w VII wieku p.n.e. przez italski lud Osków. Później dostało się pod panowanie Greków i Etrusków. W tym okresie zostało otoczone murami obronnymi. Pod koniec V wieku p.n.e. Pompeje zostały zdobyte przez Samnitów, a sto lat później zawarły sojuszniczy układ z Rzymem, który zobowiązywał je do świadczeń militarnych lecz pozostawiał mieszkańcom znaczną autonomię. W III i II wieku p.n.e. miasto rozwijało się bardzo dynamicznie. Było jednym z najważniejszych portów w Kampanii, a położenie na żyznych ziemiach sprzyjało rozwojowi upraw oliwek, zboża i winorośli. W tzw. wojnie Rzymu ze sprzymierzeńcami (bellum sociale), toczonej w latach 90-88 p.n.e. Pompeje poparły miasta italskie, które wystąpiły przeciw Rzymianom. Przewaga militarna i poczynione przez Rzymian koncesje (np. przyznanie obywatelstwa rzymskiego składającym broń) przyniosły zwycięstwo Rzymowi. Po wojnie Pompeje utraciły jednak autonomię i zostały przekształcone w kolonię rzymską o nazwie Colonia Veneria Cornelia Pompeianorum. Największy rozwój i rozbudowa miasta nastąpiły w I wieku n.e. W roku 62 Pompeje zostały zniszczone przez silne trzęsienie ziemi, jednakże zostały wkrótce odbudowane przez mieszkańców. 17 lat później, w sierpniu 79 roku gwałtowny wybuch Wezuwiusza pogrzebał miasto z tysiącami mieszkańców pod kilkumetrową warstwą piroklastycznego pyłu. Dopiero po upływie 1500 lat podczas prac przy budowie kanału natrafiono na pierwsze ślady starożytnych ruin. Systematyczne prace badawcze podjęto jednak dopiero w 1748 roku. W XIX wieku intensywne prace archeologiczne prowadził w Pompejach profesor Giuseppe Fiorelli. Pozwoliły one na odkopanie licznych dzieł sztuki i całego układu urbanistycznego miasta, a także na rozpoczęcie rekonstrukcji niektórych budowli. Dzieło Fiorellego od 1909 roku kontynuował Vittorio Spinazzoli. Prace archeologiczne w Pompejach trwają do dziś, a część znalezisk można obejrzeć w Muzeum Narodowym (Museo Nazionale) w Neapolu. Duża część odkopanego miasta jest udostępniona zwiedzającym, a spacer jego ulicami pozwala niejako przenieść się w czasie, gdyż popiół wulkaniczny, który je pokrywał, doskonale zakonserwował budynki i przedmioty, co pozwoliło dokładnie poznać i odtworzyć wygląd Pompejów i dać dobre wyobrażenie o życiu ich mieszkańców.

Z lat 80. XX wieku pamiętam piosenkę Jacka Kaczmarskiego o zagładzie Pompejów:

"Odkopywaliśmy miasto Pompeje,
Jak się odkrywa spodziewane lądy,
Gdy okiem ludzkim nie widziane dzieje
Jutro ujrzane potwierdzą poglądy,
Z których dziś jeszcze głupców tłum się śmieje.

W miarę kopania miejski cień narastał,
Jakbyśmy wszyscy wracali do domu,
Wjeżdżając wolno w świt wielkiego miasta,
Cicho, by snu nie przerywać nikomu.
Tylko pies szczekał i łańcuchem szastał.

- Czemu pies szczeka, rwie się na łańcuchu? -
Szybkie dłonie masują mięśnie dostojnika,
Który w łaźni, na własnym kołysząc się brzuchu, 
Wydaje rozkazy, pyta niewolnika.
- Pies szczeka, bo się boi wielkiego wybuchu!

- Bzdura! Na chwilę przerwij. Bolą kości.
Co z poetą, którego rozkazałem śledzić?
- Nic nowego - meldują podwładni z ciemności
- W swoim mieszkaniu przy kaganku siedzi
I pisze za wierszem wiersz dla potomności.

- Czemu pies szczega, targa się po nocy?
Tej, którą objął twarz znieruchomiała.
- Bzdura, może ulicznik trafił kundla z procy -
Mruczy, chce wydobyć uległość z jej ciała,
Ale ona w oknie utkwiła już oczy.

- Ziemia drży, czy nie czujesz? Objął ją od tyłu
I szepnął do ucha - to drżą członki moje. 
Świat nie zginie, dlatego że bydlę zawyło.
Odwraca jej głowę i długo całuje.
Na dach pada gorące, pierwsze ziarno pyłu.

- Czemu pies szczeka? Słychać w całym mieście.
Więzień szarpie kratę, czuje duszny powiew.
- Strażnicy otwórzcie! Ludzie, gdzie jesteście?!
Ja jestem - żebrak spod muru odpowie.
Ślini się, nóg nie ma, drzemał przy areszcie.

- Ratuj mnie, wypuść! - ten tylko się ślini
I ślina w ciemnościach już błyszczy czerwono.
- Mogę pomodlić się w jakiejś świątyni,
Tyle ich ostatnio tutaj postawiono.
Nic żaden z bogów dla nas nie uczyni!

- Czemu pies szczeka? Patrz, jak płonie niebo!
Z pieca wyciągaj bochenki, niezdaro!
Ziemia dygoce, uciekać stąd trzeba.
Nie chcę być własnej głupoty ofiarą!
Weź wszystkie pieniądze i formę do chleba!

- Czemu pies szczeka? Tak, to już koniec,
Lecz jeszcze zabiorę te misy z ołtarza.
Nikt nie zobaczy, gdy wszystko zniszczone.
Nie zdążę, nie zdążę! Noc w dzień się rozjarza.
Biegnę. Jak ciężko! Powietrze spalone...

Psa, który ostrzegał, nikt nie spuścił z łańcucha.
Zastygł.
Pysk otwarty.
Łapy w próg wtopione...

Podniosłem oczy i objąłem wzrokiem
Ulice, stragany, stadiony, sklepienia.
Wtem słyszę szmer,
Pada z nieba popiół...
A to się tylko obsunęła ziemia
Pod czyimś szybkim, nierozważnym krokiem."

Jeśli ktoś chce sobie ją przypomnieć, zapraszam tu: http://www.youtube.com/watch?v=zowOUuV9z-c 

  • Neapol (Napoli)
  • Neapol (Napoli)
  • Wezuwiusz (Vesuvio)
  • Wezuwiusz (Vesuvio)
  • Wezuwiusz (Vesuvio)
  • Wezuwiusz (Vesuvio)
  • Pompeje (Pompei)
  • Pompeje (Pompei)
  • Pompeje (Pompei)
  • Pompeje (Pompei)

Na Sycylii spędziłem prawie trzy tygodnie w sierpniu 1989 roku. Pracowałem wówczas w Polskiej Agencji Artystycznej "Pagart" i wraz z grupą Bajm, Ewą Bem i orkiestrą Big Warsaw Band pojechałem na tournee po wschodniej części wyspy. Mieszkaliśmy u stóp Etny w małym miasteczku Nicolosi niedaleko Katanii. Koncerty odbywały się też w raczej małych miejscowościach takich jak Gioiosa Marea (na północnym wybrzeżu), Mirabella Imbaccari (w głębi wyspy), Castiglione di Sicilia (po północnej stronie Etny), Zafferana Etnea (na samych stokach wulkanu), czy nieco większych Giarre i Riposto - leżących na wschodnim wybrzeżu Sycylii. Przez dwa duże i niewątpliwie ciekawe miasta jakim są Messyna i Katania jedynie przejeżdżaliśmy bez zatrzymywania się, więc mogłem je zobaczyć tylko z okien autobusu. Z uwagi na charakter podróży nie było zbyt wiele czasu na zwiedzanie, tym niemniej Sycylia odsłoniła nam nieco swego piękna. Zachowałem zwłaszcza w pamięci wioski i miasteczka w głębi wyspy, położone z dala od turystycznych szlaków, wyglądające tak, jak gdyby czas się w nich zatrzymał, małe klimatyczne trattorie z przesiadującymi w nich staruszkami, obecny jeszcze folklor, lokalną muzykę (http://www.youtube.com/watch?v=hEc7mqdcd2w) i zwyczaje, oraz piękne krajobrazy. Niezwykłym przeżyciem był także widok ognistych strumieni lawy, spływającej po zboczu Etny, który mieliśmy okazję podziwiać wracając nocą z Castiglione di Sicilia do Nicolosi. Do tego dodać należy piękne nadmorskie pejzaże, czystą i ciepłą wodę zapraszającą wręcz do kąpieli, gościnność i życzliwość mieszkańców i wyśmienitą - jak zresztą i w innych regionach Włoch - kuchnię. 

Jak wszyscy wiemy, Sycylia jest największą wyspą Morza Śródziemnego. Zasiedlona była już w starożytności przez plemiona prawdopodobnie iberyjskich Sykanów, italskich Sykulów i przybyłych z Anatolii Elymian. Od XI wieku p.n.e. na wyspie swoje kolonie zakładali Fenicjanie, którzy założyli miasto Panormos (dzisiejsze Palermo), a od wieku VIII p.n.e. czynili to również Grecy, którym swoje powstanie zawdzięczają Syrakuzy, Katania i Messyna. W V wieku p.n.e. kolonie greckie na zachodzie Sycylii zostały opanowane przez Kartagińczyków. Konflikt pomiędzy rosnącą potęgą Rzymu i Kartaginą o dominację w basenie Morza Śródziemnego doprowadził do wybuchu tzw. wojen punickich. Po pierwszej z nich (lata 264-241 p.n.e.), która toczyła się głównie na Sycylii i oblewających ją wodach, Kartagińczycy zostali wyparci z wyspy. Po śmierci ostatniego władcy Syrakuz w roku 215 p.n.e. pełnię władzy nad Sycylią przejęli Rzymianie, którzy wkrótce uczynili z wyspy swoją prowincję. Z racji rozwiniętego rolnictwa Sycylia nazywana była "spichlerzem Rzymu". W czasach panowania rzymskiego na Sycylii wybuchły dwa duże powstania niewolników, pierwsze - w latach 136-132 p.n.e. pod wodzą Eunusa, stłumione przez konsula Publiusza Rupillusa, oraz drugie - w latach 104-101 p.n.e., którego przywódcą był Salwiusz, stłumione przez armię pod wodzą konsula Maniusza Akwiliusza.

Po upadku cesarstwa na Zachodzie w V wieku n.e. Sycylia dostała się pod panowanie państwa Wandalów i Alanów, a następnie (w roku 493) - Ostrogotów. W roku 535 ci ostatni zostali wyparci z wyspy przez armię Belizariusza i Sycylia stała się częścią Bizancjum. W pierwszej połowie IX wieku nowymi panami na ponad dwa stulecia zostali Arabowie, którzy w latach 1060-1091 musieli ustąpić pod naporem wojsk normańskiego hrabiego Rogera I de Hauteville'a. Jego syn Roger II został w roku 1130 pierwszym królem Sycylii. Po śmierci Wilhelma II, ostatniego króla z dynastii normandzkiej tron sycylijski przypadł w 1194 roku cesarzowi Henrykowi VI Hohenstaufowi, żonatemu z córką Rogera II Konstancją, a po nim - jego synowi Fryderykowi II, który panował do 1250 roku. W roku 1266, po śmierci Manfreda, kolejnego króla z dynastii Hohenstaufów, koronę, dzięki poparciu papieża Klemensa IV uzyskał Karol I Andegaweński. Jego rządy nie zostały jednak dobrze przyjęte i w 1282 roku wybuchła rewolta nazwana "nieszporami sycylijskimi" (wezwaniem do powstania były dzwony bijące na nieszpory), która doprowadziła do obalenia Karola i wyniosła na tron króla Aragonii Piotra III. Doprowadziło to do wojny z Andegawenami, zakończonej pokojem w Caltabelotta, zawartym w 1302 roku. Dynastia aragońska utrzymała władzę na Sycylii, a w roku 1442 Alfons V Aragoński zjednoczył Sycylię z Królestwem Neapolu. Na początku następnego stulecia władzę w Hiszpanii i na Sycylii przejęli Habsburgowie, a po nich - w roku 1735 rządy nad wyspą objęli Bourbonowie. W roku 1816 południowe Włochy i Sycylia zostały zjednoczone przez Ferdynanda IV Bourbona, króla Neapolu, który jako Ferdynand I został władcą utworzonego w ten sposób Królestwa Obojga Sycylii.

W roku 1860 na Sycylii wylądował na czele swoich oddziałów Giuseppe Garibaldi i opanował wyspę, która przyłączyła się do Królestwa Sardynii, a wkrótce wraz z nim weszła w skład zjednoczonego Królestwa Włoch. W czasie II wojny światowej działania aliantów na Sycylii rozpoczęły kampanię włoską. W lipcu 1943 roku silny desant wojsk generała Dwighta Eisenhowera wylądował na wyspie (tzw. operacja "Husky") i opanował ją po miesięcznych walkach. Po wojnie, w 1947 roku Sycylia uzyskała autonomię. Pomimo rozwoju gospodarczego wspieranego przez rząd centralny i dochodów z turystyki Sycylia nadal należy do biedniejszych regionów Włoch. Poważnym problemem jest także zorganizowana przestępczość, mimo tego, że po głośnych zabójstwach sędziów śledczych Giovanniego Falcone i Paolo Borsellino w 1992 roku władze podjęły zdecydowaną walkę z mafią i została ona poważnie osłabiona (http://www.youtube.com/watch?v=hFPcpv7KUKU).

  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia) - Messyna (Messina)
  • Sycylia (Sicilia) - Nicolosi
  • Sycylia (Sicilia) - Nicolosi
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Nicolosi
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Nicolosi
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Katanii
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Caltagirone
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Caltagirone
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Caltagirone
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Caltagirone
  • Sycylia (Sicilia) - okolice Caltagirone
  • Sycylia (Sicilia) - Mirabella Imbaccari
  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia) - Zafferana Etnea
  • Sycylia (Sicilia) - Gioiosa Marea
  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia)
  • Sycylia (Sicilia)

Riccione jest znanym i popularnym adriatyckim kąpieliskiem leżącym w prowincji Rimini w regionie Emilia Romagna. Turystów przyciągają tu głównie piękne, piaszczyste plaże, bo jak na miejscowość o tak długiej historii zaskakuje tu brak zabytków z dawnych wieków.

Ślady pierwszego rolniczego osadnictwa w tym rejonie pochodzą z epoki neolitu. Znaleziono je w sąsiadującej z Riccione gminie Misano. Nieco później osiedlały się na tych terenach plemiona celtyckie, wypierane stopniowo przez Rzymian, którzy w roku 295 p.n.e. założyli tu kolonię Ariminum (dzisiejsze Rimini). Dalszemu osadnictwu rzymskiemu sprzyjało położenie w pobliżu skrzyżowania dwóch ważnych starożytnych dróg: Via Flaminia - łączącej Rzym z Rawenną i Via Aemilia - prowadzącej do Mediolanu. W tych czasach w miejscu obecnego Riccione istniała rzymska stacja pocztowa o nazwie Vicus Popilius. Nazwa Riccione po raz pierwszy pojawia się w swej archaicznej formie Arcioni w pochodzącym z X wieku n.e. Kodeksie Bavaro - rękopisie wystawionym przez kancelarię arcybiskupa Rawenny. Na temat pochodzenia nazwy miasta jest wiele hipotez. Jedna z nich wiąże je ze słowem "arkeion", którym Bizantyjczycy określali lecznicze rośliny, które spotykali na pobliskich plażach. W roku 1260 w Riccione objęła władzę florencka rodzina Agolantich, powiązana z rządzącym Rimini rodem Malatesta. Na wzgórzach w pobliżu Riccione Agolanti zbudowali zamek, z którego wszakże do naszych czasów zachowały się jedynie ruiny. Ponieważ Malatestowie byli lennikami papieża, również i Riccione uznawało wówczas zwierzchnictwo Państwa Kościelnego. W okresie największej świetności Agolantich Riccione odwiedzali znakomici goście, jak choćby królowa Szwecji Krystyna, która zatrzymała się tu w czasie swej podróży do Rzymu w 1657 roku. W XVII wieku na wybrzeżu wzniesiono strażnice, które miały bronić mieszkańców przed atakami piratów. Z początkiem XVIII wieku Riccione przeszło w ręce innych rodzin, a w roku 1786 zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi. W XIX wieku Riccione było ubogą gminą rolniczą. W II połowie stulecia szeroką działalność filantropijną i społeczną zaczęli prowadzić małżonkowie Ceccarini. Dzięki ich staraniom miejscowość zaczęła się rozwijać. W końcu XIX wieku nastąpił rozwój turystyki. W Riccione powstało wówczas wiele eleganckich rezydencji i hoteli. W 1934 roku kupił tu willę Benito Mussolini i korzystał z niej przez 10 lat. Dzięki temu, że piękne wille często są otoczone zielenią, Riccione nazywane bywa Zieloną Perłą Adriatyku. Po II wojnie światowej Riccione nadal przeżywało burzliwy rozwój turystyki, a wakacyjne rezydencje pobudowało tu wielu znanych ludzi m. innymi Pele, Ugo Tognazzi, Mina czy Vittorio de Sica.

Do Riccione zawitałem przy okazji podróży służbowej do Fabriano latem 1997 roku. Ponieważ w miejscowości tej wypadł nam nocleg, miałem trochę czasu by pochodzić po plaży i ulicach miasta, a wieczorem w restauracji "Da Alfredo" zjeść przepyszne spaghetti i owoce morza popijane lokalnym białym winem.

W grudniu 1997 roku miałem okazję odwiedzić inne miasto nad Adriatykiem - stolicę regionu Marche, Ankonę. Wizyta była bardzo krótka i ograniczyła się jedynie do noclegu, poprzedzonego kolacją i spacerem po centrum. Było już ciemno i wszystkie interesujące budowle i kościoły były pozamykane. Udało nam się zobaczyć z zewnątrz piękny romański kościół Santa Maria della Piazza z przepięknym, efektownym portalem z początku XIII wieku, rzymski Łuk Trajana z II wieku (115 rok n.e.) oraz XV-wieczny pałac Loggia dei Mercanti, z fasadą w stylu gotyku weneckiego. Wszystkie te trzy zabytki leżą w pobliżu portu, w rejonie, w którym znajdował się nasz hotel. Na dłuższe zwiedzanie Ankony nie było czasu, gdyż wcześnie rano następnego dnia wyjeżdżaliśmy do klienta pod Ascoli Piceno. W każdym razie, miasto to z pewnością zasługuje na dłuższą wizytę.

Ankona została założona w IV wieku p.n.e. przez greckich osadników z Syrakuz. Oni też nadali miastu nazwę, która pochodzi od greckiego słowa "Αγκων" oznaczającego łokieć. Nie wiadomo dokładnie, kiedy Ankona przeszła pod władzę Rzymu. Była ona z pewnością okupowana przez wojska rzymskie w czasie III wojny iliryjskiej w II wieku p.n.e., a Juliusz Cezar zajął ją natychmiast po przekroczeniu Rubikonu w 49 roku p.n.e. Bardzo duże znaczenie miał miejscowy port, który został rozbudowany przez architekta cesarza Trajana, Apollodorosa z Damaszku. Od połowy V wieku Ankona była siedzibą biskupstwa. W V-VI wieku wchodziła w skład królestwa Ostrogotów, następnie, do VIII wieku, była pod władzą Bizancjum jako część Egzarchatu Rawenny. W tym okresie była jednym z miast Pentapolis (obok Ankony w jego skład wchodziły także: Rimini, Pesaro, Fano i Senigallia). Po podbiciu północnych Włoch przez Karolingów stała się stolicą marchii (Marca di Ancona), od której to pochodzi współczesna nazwa regionu (Marche). Od końca VIII wieku do początku XI stulecia Ankona była zależna od papiestwa. Kolejne wieki to okres, gdy miasto było niepodległą republiką morską, często skonfliktowaną z niedaleką, potężną Wenecją. Flota Ankony uczestniczyła także w wyprawach krzyżowych. W walce pomiędzy Świętym Cesarstwem Rzymskim i papiestwem w XII-XIII wieku Ankona poparła propapieskie stronnictwo gwelfów. W odróżnieniu od innych miast włoskich, Ankona właściwie nigdy (jeśli nie liczyć 40-letnich rządów rodu Malatesta w XIV wieku) nie była signorią. W roku 1532 miasto ostatecznie utraciło niezależność i za pontyfikatu Klemensa VII zostało włączone do Państwa Kościelnego. Obok Rzymu i Awinionu, Ankona była jedynym miastem papieskim, w którym ludność żydowska miała prawo pobytu, aczkolwiek zamieszkiwała ona na terenie getta powstałego w roku 1555. W roku 1797 miasto zostało zajęte przez wojska napoleońskie, a w roku 1860 Ankona została częścią Królestwa Włoch. W czasie II wojny światowej o Ankonę toczyły się zacięte walki. Miasto zostało zdobyte w lipcu 1944 roku przez oddziały II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Zajęcie portu zaopatrzeniowego znacznie ułatwiło aliantom przełamanie niemieckiej Linii Gotów. W roku 1972 Ankona mocno ucierpiała w wyniku silnego trzęsienia ziemi. Dzisiejsza Ankona jest ważnym portem wojennym i handlowym, posiadającym także połączenia promowe z Chorwacją i Grecją. Jest również siedzibą wielu zakładów przemysłowych, stoczni, instytucji kulturalnych i ośrodkiem akademickim.

I piosenka "Violeta Adriatiche" grupy Calicanto  
http://www.youtube.com/watch?v=eNbJrbeCUzc 

  • Okolice Riccione
Gentile da Fabriano (ok. 1370-1427) to słynny malarz epoki gotyku, którego wiele dzieł mogłem podziwiać w mediolańskiej Pinacoteca di Brera. Jego imię nosił także hotel w jego rodzinnej miejscowości, w którym miałem zwyczaj zatrzymywać się podczas kilku wizyt w tym niewielkim, ale neizwykle urokliwym mieście w regionie Marche. Nie były to, niestety, wyjazdy turystyczne. W Fabriano miały bowiem siedzibę dwie firmy, będące naszymi największymi kontrahentami na rynku włoskim - Merloni Elettrodomestici S.p.A. i Antonio Merloni S.p.A. Na zwiedzanie Fabriano i spacery jego klimatycznymi uliczkami miałem jedynie późne popołudnia i wieczory i choć obejrzałem jego najważniejsze zabytki, takie jak choćby XIV-wieczna katedra św. Wenancjusza (San Venanzo), kościoły: św. Onufrego (Sant' Onofrio), św. Dominika (San Domenico), św. Katarzyny (Santa Caterina), św. Augustyna (Sant’ Agostino) i inne, XIII-wieczny Pałac Podesty (Palazzo del Podestà), zrekonstruowany XV-wieczny Portyk św. Franciszka (Loggiato San Francesco) i pochodzący z następnego stulecia Pałac Biskupi (Palazzo Vescovile) to jedynie tylko z zewnątrz. A szkoda, bo wnętrza tych i kilku innych budowli kryją wiele godnych uwagi dzieł sztuki, których autorami byli tacy artyści, jak Gregorio Preti, Salvatore Rosa, Giovanni Francesco Guerreri, Giuseppe Puglia, czy Orazio Gentileschi.

Choć rejon dzisiejszego Fabriano był zasiedlony już w epoce paleolitu i w czasach rzymskich (osady Attidium i Tuficum) to zachowane do dziś miasto ma rodowód średniowieczny. Jego zalążkiem stał się zamek Castelvecchio zbudowany we wczesnym średniowieczu, na początku VI wieku. Od roku 571 aż do pokonania Longobardów przez Karola Wielkiego w 773 roku okolice dzisiejszego Fabriano wchodziły w skład Księstwa Spoleto. Wielu lokalnych feudałów budowało tu zamki, a benedyktyni zakładali klasztory. Pierwsze historyczne wzmianki o Castellum Fabriani pochodzą z roku 1040. Do XIV wieku istniały tu dwie oddzielne ufortyfikowane warownie - Castrum Novum i Castrum Vetus. Ich połączenie dało impuls do szybkiego rozwoju miasta. W roku 1234 Fabriano stało się wolną gminą miejską. Rozwijało się rzemiosło, architektura i sztuka, której najwybitniejszymi przedstawicielami stali się w następnym stuleciu Allegretto Nuzi (1315-1373) i wspomniany na wstępie Gentile da Fabriano. W tym okresie miasto aktywnie uczestniczyło w polityce. Począwszy od roku 1378 władzę sprawowała potężna rodzina Chiavellich, związana z procesarskim stronnictwem gibelinów. W roku 1435 doszło do buntu i masakry Chiavellich, a rządy w mieście na przejął Francesco Sforza. Wkrótce potem Fabriano zostało włączone do Państwa Kościelnego.

W 1515 roku w wyniku sporów z papieżem Leonem X miasto zostało splądrowane przez wojska hiszpańskie. Po okresie niestabilności politycznej, zamieszek i sporów wewnętrznych w roku 1527 władzę objął kardynał Giulio di Giuliano de' Medici, późniejszy papież Klemens VII. Przywrócił on pokój, a miasto zaczęło przeżywać ponowny okres rozwoju. W następnych stuleciach - XVII i XVIII gospodarka miasta zanotowała zastój i regres, chociaż w 1727 roku papież Benedykt XIII ustanowił Fabriano i Camerino siedzibą diecezji. W okresie napoleońskim miasto zostało włączone do utworzonego przez Cesarza Francuzów tzw. Królestwa Włoch. w roku 1813 przeszło pod panowanie Królestwa Obojga Sycylii, a rok później znalazło się pod okupacją austriacką. W 1815 roku Fabriano powróciło do Państwa Kościelnego, w którego granicach pozostawało do roku 1861, gdy włączone zostało do zjednoczonego Królestwa Włoch.

Warto pamiętać, że Fabriano było jednym z pierwszych miast średniowiecznej Europy, w których rozwinęła się produkcja papieru. Te tradycje przybliża funkcjonujące w mieście ciekawe Muzeum Papieru i Znaków Wodnych (Museo della Carta e della Filigrana). 
http://www.youtube.com/watch?v=Xb56RlXY_Pw

I na koniec mała ciekawostka. Podczas jednego z pobytów w Fabriano miałem okazję przeżyć trzęsienie ziemi, które ponoć było wyraźnie odczuwalne. Ponoć - bo nie zakłóciło mi ono snu a dowiedziałem się o nim w hotelowej recepcji. Faktem jest, że dokładnie tydzień później trzęsienie ziemi o sile około 6 stopni w skali Richtera zniszczyło sporą część miasta i pozbawiło dachu nad głową około 1000 mieszkańców.  

Forli 2009-12-22

Niedaleko Forli, w Dovia di Predappio urodził się w 1883 roku inny słynny Włoch. Nie zapisał się w historii najlepiej. Przed I wojną światową był socjalistą i redaktorem naczelnym gazety Avanti. Po wojnie aktywnie działał w środowiskach kombatanckich i założył organizację Fasci Italiani di Combattimento, którą w 1921 roku przekształcił w Narodową Partię Faszystowską (Partito Nazionale Fascista). Rok później zorganizował słynny "marsz na Rzym" i z rąk króla Wiktora Emanuela III uzyskał tekę premiera, co otworzyło mu drogę do ponad 20-letniej dyktatury. Mowa oczywiście o Benito Mussolinim. Ale Forli to nie tylko on. Stąd pochodzili także i inni sławni Włosi - choćby XV-wieczny malarz Melozzo da Forli, renesansowy historyk Flavio Biondo, żyjący w XVI i XVII wieku lekarze Geronimo Mercuriali i Giovanni Battista Morgagni, XVIII-wieczny kompozytor i wiolonczelista Giovanni Battista Cirri czy działacz ruchu "risorgimento" i późniejszy polityk Aurelio Saffi.

Sama miejscowość Forli jest stolicą rolniczej prowincji Forli-Cesena w regionie Emilia Romagna. Osadnictwo na tych terenach sięga epoki paleolitu, o czym świadczą archeologiczne znaleziska w niedalekim Monte Poggiolo. Założycielami Forli byli jednak Rzymianie. Niektórzy historycy uważają, że stało się to około 188 roku p.n.e. za sprawą konsula Gajusza Liwiusza Salinatora, inni sądzą, że stało się to dopiero w czasach Juliusza Cezara. Miasto zostało ulokowane przy starożytnej Via Aemilia, a jego obecna nazwa jest skrótem od łacińskiej nazwy Forum Livii. Po upadku cesarstwa na Zachodzie, Forli zostało włączone w granice królestwa Ostrogotów, później przez ponad 150 lat (do roku 751) podlegało władzy Bizancjum, wchodząc w skład Egzarchatu Rawenny. W roku 757 jako część donacji frankońskiego władcy Pepina Krótkiego, znalazło się w granicach Państwa Kościelnego. Pod koniec następnego stulecia, w roku 889, mieszkańcy odsunęli od władzy biskupów i ustanowili niezależną republikę. W XII i XIII wieku, w okresie rywalizacji i walk Świętego Cesarstwa Rzymskiego z papiestwem Forli wspierało procesarskie stronnictwo gibelinów. Gdy przewagę uzyskało ostatecznie propapieskie stronnictwo gwelfów miasto jeszcze przez długi czas opierało się przywróceniu bezpośredniej władzy papieskiej. Było rządzone przez kolejnych kondotierów, a następnie, w latach 1302-1480 przez rodzinę Ordelaffich. Waśnie i walki pomiędzy frakcjami tego rodu wykorzystał papież Sykstus IV - władzę w Forli objął jego krewny Gerolamo Riario, żonaty z Katarzyną Sforzą. Prowadził on jednak własną, niezależną politykę. W roku 1488 miasto zostało zdobyte przez Viscontich, a następnie w 1499 roku przez Cezarego Borgię, po którego śmierci papież przejął w Forli bezpośrednią władzę. W roku 1796 wojska rewolucyjnej Francji zajęły Forli. W latach 1820-1830 oraz w okresie Wiosny Ludów doszło w mieście do kilkukrotnych zamieszek, swoją działalność prowadzili też tu Karbonariusze, a późniejszy ruch zjednoczeniowy (risorgimento) cieszył się dużym poparciem. Po roku 1861 Forli weszło w skład zjednoczonego Królestwa Włoch. Wielu mieszkańców miasta brało udział w I wojnie światowej, za co zostało ono odznaczone złotym medalem. W czasie kolejnej wojny Forli doznało pewnych zniszczeń, lecz wkrótce po zakończeniu działań nastąpiła szybka odbudowa i rozwój gospodarczy.

W Forli miałem okazję być kilkakrotnie służbowo w latach 1997-1998, gdyż na peryferiach tego miasta miał siedzibę jeden z naszych największych włoskich partnerów handlowych. Niestety, z reguły do miasta przyjeżdżaliśmy wieczorem, a cały następny dzień zajmowały spotkania i rozmowy u klienta, po których wracaliśmy do Alzate Brianza. Stąd też, faktycznie nie znam Forli i nie mam stamtąd żadnych zdjęć. Tylko raz, późnym popołudniem udało mi się pobieżnie zwiedzić położone w centrum miasta opactwo San Mercuriale, pochodzące z XII wieku i zbudowane w stylu lombardzko-romańskim. W kościele duże wrażenie robi piękna rozeta nad głównym portalem przedstawiająca Objawienie Pańskie i pokłon Trzech Króli, przypisywana nieznanemu z nazwiska artyście z Ferrary. Stojąca obok świątyni 75-metrowa dzwonnica jest zaliczana do najwyższych tego typu budowli we Włoszech. Innych zabytków Forli nie udało mi się zobaczyć.

A ponieważ z Forli nie mam własnych zdjęć do zamieszczenia zapraszam zainteresowanych tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=z2815oUNbGY

Najjaśniejsza Republika San Marino (Serenissima Repubblica di San Marino) jest uważana za najstarszą nieprzerwanie istniejącą republikę świata. Jest ona zarazem ciekawym reliktem - jedynym, istniejącym do dziś włoskim miastem-państwem, pozostałością z czasów, gdy Europa - a zwłaszcza Niemcy i Włochy - były złożone z podobnych politycznych organizmów. 

Historia San Marino rozpoczyna się na początku IV wieku. Wówczas to, w roku 301, uciekający przed prześladowaniami Dioklecjana chrześcijański kamieniarz lub kowal o imieniu Marinus (późniejszy święty) schronił się na szczycie dominującego nad okolicą wzgórza Monte Titano, wznoszącego się na wysokość 756 m n.p.m. i założył niewielką gminę chrześcijańską. Wraz ze swym towarzyszem Leonem (też późniejszym świętym) wystawił na górze kościółek p.w. św. Piotra. W okresie longobardzkim San Marino było lennem umbryjskich książąt Spoleto, później od X wieku było już w pełni niezależne. Początkowo, rządy były sprawowane przez zgromadzenie głów każdej z rodzin, zwane Arengo. Od roku 1243 do dziś na czele państwa stoi dwóch Kapitanów Regentów (Capitani Reggenti), wybieranych co 6 miesięcy. W roku 1263 powstało pierwsze prawo regulujące ustrój republiki, której niezależność potwierdziła w roku 1291 Stolica Apostolska. W roku 1463 San Marino przystąpiło do sojuszu przeciwko Zygmuntowi Pandolfowi Malateście (Sigismondo Pandolfo Malatesta), władcy Rimini. Po jego klęsce papież Pius II powiększył obszar republiki o miejscowości: Fiorentini, Montegiardino i Serravalle, a nieco później dobrowolnie przyłączyło się do niej miasteczko Faetano. Od tego czasu granice San Marino nie ulegały zmianom. Na początku XVI wieku republika była przez kilka miesięcy okupowana przez wojska Cezarego Borgii (w 1503 roku). W roku 1600 przyjęto pisaną konstytucję. W roku 1739 próbę okupacji San Marino podjęły wojska hiszpańskiego kardynała Giulio Alberoniego, ale interwencja papieska przywróciła republice niezależność. W roku 1797 suwerenność San Marino została uznana przez Napoleona (chciał on nawet powiększyć terytorium republiki, ale nie zgodzili się na to jej mieszkańcy), a potem - na kongresie wiedeńskim w 1815 roku - przez inne państwa europejskie. W 1849 roku z prawa azylu w San Marino korzystał bohater ruchu "risorgimento" - Giuseppe Garibaldi. Po zjednoczeniu Włoch w 1861 roku San Marino pozostało niezależnym państwem, aczkolwiek mocno z Włochami związanym. Ostatnia okupacja San Marino miała miejsce w czasie II wojny światowej. Mimo, że formalnie neutralna, republika była krótko okupowana, najpierw przez Niemców, potem - przez ścigających ich aliantów.

Dziś San Marino utrzymuje stosunki dyplomatyczne i konsularne z wieloma państwami, bije własne monety i wydaje znaczki pocztowe. Jest członkiem Rady Europy od 1988 roku i ONZ od 1992 roku.

Piękne, malownicze położenie i ciekawe zabytki - zamki obronne (najciekawszy z nich, to pochodząca z XI wieku twierdza La Rocca o Guaita), średniowieczne domy i fortyfikacje sprawiają, że maleńka republika jest wysokiej klasy atrakcją turystyczną.  

Miałem okazję odwiedzić San Marino dwukrotnie - latem 1997 roku, gdy jadąc do klienta do Fabriano nocowaliśmy w Riccione, skąd do Najjaśniejszej Republiki to przysłowiowy "rzut beretem" i po raz drugi w grudniu tegoż roku. W czasie pierwszej wizyty zwiedziliśmy wspomnianą wyżej twierdzę La Rocca o Guaita i fortyfikacje na szczycie Monte Titano i mogliśmy nacieszyć oko piękną panoramą obejmującą Apeniny, wzgórza prowincji Marche i równiny regionu Emilia Romagna, a także wybrzeże Adriatyku. Za drugim razem Monte Titano spowite było całunem gęstej mgły, więc wizyta ograniczyła się tylko do wypicia pysznej kawy i zwiedzania licznych sklepów z pamiątkami. Niestety, nie mam zdjęć z żadnej z tych wizyt. A szkoda...  
http://www.youtube.com/watch?v=sXgYnpfAgwY

Bolonia 2009-12-22

Bolonia, w której byłem na całodniowej wycieczce w marcu 1998 roku, jest stolicą regionu Emilia Romagna. Słynie z wyśmienitej, aczkolwiek dość kalorycznej kuchni, przez niektórych uważanej za najlepszą we Włoszech. Dlatego też bywa nazywana La Grassa (tłusta). W Bolonii są najlepsze we Włoszech mortadele, wędliny, tortellini i lasagne. A któż nie zna spaghetti alla bolognese? Miłośnicy kulinariów na pewno znają ulice Via Clavature, Via Pescerie Vecchie i Via Draperie, w rejonie których rozciąga się wielki, wypełniony sklepami i straganami targ z żywnością, na którym można kupić dosłownie wszystko czego dusza, a właściwie czego podniebienie zapragnie. Trudno też przejść obojętnie obok otwartych do późnej nocy bolońskich barów i restauracji...

Miasto jest też znanym ośrodkiem kulturalno-naukowym. To właśnie w Bolonii ma siedzibę najstarszy na naszym kontynencie uniwersytet, założony już w 1088 roku, akademia sztuk pięknych, ośrodek badań jądrowych i wielkie biblioteki. Dlatego też Bolonia nazywana jest La Dotta (uczona). Warto wspomnieć, że na bolońskim uniwersytecie studiowali m. innymi Wincenty Kadłubek, Mikołaj Kopernik, Bernard Wapowski, Wojciech Oczko i Jan Kochanowski, a 12 rektorów uczelni było Polakami. 

Bolonia jest też ważnym centrum przemysłu spożywczego, maszynowego, skórzano-obuwniczego, środków transportu, elektrotechnicznego, chemicznego i innych branż.

Jest ona też bez wątpienia jednym z najpiękniejszych włoskich miast. Bogata w zabytki, pełna parków i skwerów, starych pałaców, kościołów (jest ich ponad 200), ceglanych kamienic pokrytych czerwoną dachówką, charakterystycznych portyków, ciągnących się kilometrami wzdłuż śródmiejskich ulic ma niepowtarzalną atmosferę, która przyciąga wielu turystów z całego świata.

Niewątpliwie punktem centralnym Bolonii jest staromiejski Piazza Maggiore i sąsiadujący z nim Piazza del Nettuno. To tu wznoszą się najważniejsze budowle bolońskiej Starówki - bazylika św. Petroniusza (San Petronio), Pałac Podesty (Palazzo del Podesta) i piękna XIV-wieczna fontanna Neptuna, będąca symbolem miasta. Bazylika San Petronio to największa ceglana świątynia w Italii. Zbudowana w latach 1390-1650, miała być w zamyśle większa od Bazyliki św. Piotra w Rzymie. Zamysłu nie zrealizowano, gdyż część pieniędzy legat papieski przeznaczył na rozbudowę uniwersytetu, lecz i tak ogrom bazyliki przytłacza i wtapia w siebie wystrój świątyni. Główna nawa ma długość 132 m i wysokość 44 m co czyni bazylikę jednym z największych kościołów na świecie. Główny portal ozdabiają piękne płaskorzeźby Jacopa della Quercii, a we wnętrzu można obejrzeć wiele dzieł innych artystów. Pałac Podesty (Palazzo del Podesta) stojący naprzeciw bazyliki jest od niej starszy. Pochodzi z 1200 roku i był siedzibą władz miejskich. W roku 1245 dobudowano do niego tzw. Pałac Króla Enzo (Palazzo Re Enzo), nazwany tak od imienia króla Sardynii więzionego w jego murach w latach 1249-1272. W 1453 roku fasada Pałacu Podesty została przebudowana przez Arystotelesa Fioravantiego (architekta, który zbudował m. innymi Sobór Uspieński na moskiewskim Kremlu). Nieco dalej, na Via dell' Indipendenza można obejrzeć katedrę p.w. św. Piotra (Cattedrale di San Pietro). Kościół jest wprawdzie starszy od bazyliki San Petronio (pochodzi z XI wieku), lecz późniejsze przebudowy nadały mu barokowy charakter. Również w centrum Bolonii, przy Piazza Ravegnana wznoszą się dwie ciekawe, średniowieczne budowle - wieże Asinellich i Garisendów (Torri degli Asinelli e della Garisenda). Zostały zbudowane w latach 1109-1119. Wyższa (wieża Asinellich) wznosi się na wysokość 97,2 m, niższa (wieża Garisendów) liczy 48 m wysokości. Z wieży Asinellich można podziwiać wspaniały widok na miasto. Co ciekawe, obie wieże są odchylone od pionu - wyższa o 2 m, niższa o 3,22 m. Średniowiecznych wież i bram jest zresztą w Bolonii ponad dwadzieścia, a w epoce było ich około dwustu. Oprócz opisanych wyżej miejsc udało mi się jeszcze zobaczyć gotycką bazylikę św. Franciszka (Basilica di San Francesco) zbudowaną w większej części w latach 1236-1263. Niestety, nie starczyło mi czasu na Uniwersytet,  zabytki rzymskie (termy, ruiny akweduktu i amfiteatru) i wiele innych zabytków. Również bolońskie muzea czekają na następną podróż.
http://www.youtube.com/watch?v=2yMryOuTYqg

I tradycyjnie, kilka słów o historii Bolonii. Osada o nazwie Felsina została założona w tym miejscu przez Etrusków lub Umbrów. W IV wieku p.n.e. została zajęta przez celtyckie plemię Bojów, a po bitwie pod Telamonem w roku 225 p.n.e. popadła w zależność od Rzymu. Ponieważ w czasie II wojny punickiej Bojowie wsparli Hannibala, to po klęsce Kartaginy Rzymianie zdobyli miasto i w roku 189 p.n.e. założyli tu kolonię Bononia. Po zbudowaniu dróg Via Aemilia, Via Flaminia i Via Aemilia Altinate miasto uzyskało połączenia z Akwileją i Arretium (dzisiejsze Arezzo) i stało się ważnym centrum handlowym i jednym z największych miast Italii. W I wieku n.e., za panowania Klaudiusza, Bolonia została zniszczona przez pożar, a za czasów Nerona - odbudowana. Walki z Germanami u schyłku cesarstwa przyniosły miastu długotrwały upadek. Świetność zdołał jej przywrócić jej biskup, św. Petroniusz, który zbudował klasztor p.w. św. Szczepana i odbudował wiele innych zniszczonych budowli.

Po upadku cesarstwa Bolonia znalazła się w państwie Odoakra, a potem - Teodoryka Wielkiego. Od VI do VIII wieku była włączona do bizantyjskiego Egzarchatu Rawenny i jako miasto graniczne - ufortyfikowana i otoczona murami. W 728 roku została zdobyta przez Longobardów i włączona do ich królestwa. Od roku 756 była w granicach Państwa Kościelnego. Na początku XII wieku Bolonia stała się niezależną republiką miejską i zaczęła przeżywać okres szybkiego rozwoju. Nieco wcześniej, w 1088 roku w mieście powstał pierwszy w Europie uniwersytet. W 1168 roku Bolonia przystąpiła do antycesarskiej Ligi Lombardzkiej. Po przegranej bitwie pod Zappolino stoczonej z procesarską Modeną w 1325 roku oddała się pod opiekę papieża. W 1348 roku epidemia "czarnej śmierci" pochłonęła niemal połowę mieszkańców Bolonii. W II połowie XIV i przez cały XV wiek miasto było niezależne lub w pewnych okresach podlegało Mediolanowi. W latach 1506-1796 Bolonia ponownie znalazła się pod władzą papieży. W okresie rewolucji francuskiej i wojen napoleońskich była najpierw stolicą Republiki Cispadańskiej (1796-1797), potem została włączona do Republiki Cisalpińskiej (1797-1802), a następnie do zależnych od Napoleona Republiki Włoskiej (1802-1805) i Królestwa Włoch (1805-1815). Po upadku Napoleona powróciła do Państwa Kościelnego.

W roku 1860 Bolonia weszła w skład jednoczącego się Królestwa Włoch. W czasie II wojny światowej walki w rejonie Bolonii toczyli żołnierze 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, którzy po zdobyciu miasta zakończyli tu swój szlak bojowy. W 1980 roku na dworcu w Bolonii skrajnie lewicowi terroryści Rewolucyjnych Komórek Zbrojnych (Nuclei Armati Rivoluzionari) dokonali zamachu bombowego, w którym zginęło 85, a rannych zostało ponad 200 osób. Był to największy akt terroru w powojennej historii Włoch. 

  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)
  • Bolonia (Bologna)

Wenecja 2009-12-22

Moje pierwsze spotkanie z Wenecją miało miejsce pod koniec września 1972 roku. Była chyba 4.00 lub 4.30 nad ranem, było ciemno, a miasto jeszcze spało. Zostawiłem bagaż w przechowalni na dworcu Santa Lucia i ruszyłem ku centrum. Cisza, spokój, puste placyki i uliczki, ładnie iluminowane domy przy Canal Grande, po którym o tej porze jeszcze nie kursowały tramwaje wodne (vaporetti) - wszystko to tworzyło nastrój, którego już nigdy później nie było mi dane zaznać w Wenecji. Zazwyczaj jest ona pełna turystów, po kanałach co chwila przepływają wypełnione nimi łodzie, motorówki i - jakże by inaczej - gondole, a wielojęzyczny tłum szturmuje wejście do bazyliki św. Marka. Ale nawet i wtedy warto do Wenecji przyjechać, a wystarczy zboczyć z wydeptanego przez turystów szlaku, by znaleźć zakątek, w którym można rozkoszować się samotnością i spokojem. W Wenecji byłem jeszcze potem kilkakrotnie i za każdym razem udawało mi się znaleźć w niej coś nowego, mimo że często po raz kolejny "zaliczałem" znane mi wcześniej miejsca. 

Do powstania Wenecji mimowolnie przyczynił się Attyla. W roku 452 uciekający przed Hunami mieszkańcy pobliskich miast: Padwy (Patavium), Treviso (Tarvisium), Akwilei (Aquilea), Altino (Altinum) i Portogruaro (Concordia) schronili się na bagnistych wyspach adriatyckiej laguny i założyli na nich osadę. Tak przynajmniej głosi tradycja. Źródła rzymskie wspominają bowiem, że niektóre z wysp były już wcześniej zamieszkane przez rybaków (których określają jako incolae lacunae - mieszkańców laguny), a inni datę założenia Wenecji wiążą z powstaniem pierwszego kościoła na wysepce Rialto (Rivoalto), co miało miejsce w 421 roku. W roku 568 większą część północnej Italii zajęli Longobardowie. Jedyne wąski pas wybrzeża Adriatyku pozostał pod władzą bizantyjskiego Egzarchatu Rawenny. W tym okresie zbudowano także nowe porty w rejonie Laguny Weneckiej - w dzisiejszym Malamocco i Torcello. Władza Bizancjum nad regionem zakończyła się wraz z podbojem Egzarchatu Rawenny przez longobardzkiego króla Aistulfa w roku 751. W tym okresie, lokalny bizantyjski gubernator (zwany diukiem, a później dożą) rezydował na terenie obecnej Wenecji.

Pierwszym znanym z imienia, a trzecim historycznym dożą weneckim został Orso Ipalto (Ursus) panujący w I połowie VIII wieku. W latach 775-776 utworzono biskupstwo i przeniesiono siedzibę dożów z Malamocco do Rialto. Zbudowano wkrótce potem klasztor św. Zachariasza, bazylikę św. Marka i pierwszy pałac doży, a także umocnienia obronne. Porozumienie zawarte pomiędzy Karolem Wielkim i bizantyjskim cesarzem Niceforem I Genikiem w roku 810 uznawało Wenecję jako terytorium Bizancjum i jej prawa handlowe w rejonie Adriatyku. W roku 828 sprowadzono z Aleksandrii do Wenecji relikwie św. Marka Ewangelisty, które umieszczono w nowej bazylice.

Prestiż i siła miasta rosła, co wobec słabnącej władzy Bizancjum doprowadziło do zwiększenia autonomii i ostatecznie - do uniezależnienia się Wenecji. Była ona jedną z czterech tzw. Republik Morskich (Repubblica Marinara), obok Genui, Pizy i Amalfi. Polityczne zainteresowania Wenecji ukierunkowane były na wschodnią część basenu Morza Śródziemnego. Wkrótce stała się ona potęgą morską i handlową. Pod władzą Wenecji znalazły się Istria, Dalmacja, Korfu, Wyspy Egejskie, Kreta, Cypr a także tzw. "Terraferma" - tereny w północnych Włoszech, aż po rzekę Adda. Choć Wenecja utrzymywała ścisłe związki z Konstantynopolem, to w czasie finansowanej przez nią IV krucjaty doszło do zdobycia i złupienia tego miasta przez jej uczestników w 1204 roku i utworzenia następnie Cesarstwa Łacińskiego, które trwało do 1261 roku, gdy władzę nad Konstantynopolem odzyskał cesarz bizantyjski Michał VIII Paleolog. Wenecja prowadząc handel ze Wschodem walczyła także z muzułmańskimi Turkami. W XIII wieku wenecki kupiec i podróżnik Marco Polo przemierzył Jedwabny Szlak i dotarł do Chin. Do czasu odkrycia przez Vasco da Gamę nowej drogi do Indii, Wenecja zazdrośnie strzegła swego monopolu na handel jedwabiem i przyprawami.

Po zdobyciu Konstantynopola przez sułtana Mehmeda II w 1453 roku i i utracie na rzecz Turcji wielu posiadłości wschodnich w wyniku 30-letniej wojny, wypowiedzianej przez sułtana oraz porażce wspieranej przez Wenecjan floty kalifa Aleksandrii w bitwie morskiej z Portugalczykami, stoczonej pod Diu w Indiach w 1509 roku, znaczenie Wenecji zaczęło stopniowo słabnąć. W tym samym okresie miał miejsce szczyt konfliktu Wenecji z papiestwem. Zorganizowana przez papieża Juliusza II, cesarza Maksymiliana I, króla Francji Ludwika XII oraz władcę Hiszpanii Ferdynanda II Katolickiego tzw. Liga Cambrai, wspierana przed niektóre miasta włoskie pokonała Wenecjan w bitwie pod Agnadello w maju 1509 roku. Wenecji udało się jednak zneutralizować Ligę, poprzez zawarcie separatystycznych układów z każdym z jej członków. Na osłabienie Wenecji miały także wpływ nawiedzające miasto epidemie dżumy w 1348, 1575 i 1630 roku, które dziesiątkowały ludność.

Republika Wenecka utraciła niepodległość w 1797 roku, gdy miasto zajęły wojska Napoleona walczące z koalicją austriacko-pruską. Po zawarciu pokoju w Campo Formio Wenecja została oddana Austrii. Po kolejnej z wojen napoleońskich, na mocy traktatu, zawartego w Pressburgu (dzisiejszej Bratysławie) w 1805 roku została włączona w granice utworzonego przez Napoleona Królestwa Włoch., a po upadku Cesarza Francuzów weszła w skład związanego z Austrią Królestwa Lombardzko-Weneckiego (Regno Lombardo-Veneto/Königreich Lombardo-Venetien). W okresie Wiosny Ludów po wyparciu Austriaków, z inicjatywy działacza niepodległościowego Daniela Manina, proklamowano w Wenecji tzw. Republikę San Marco (Repubblica di San Marco), która istniała 17 miesięcy w latach 1848-1849.

W roku 1866 po trzeciej wojnie o niepodległość, Wenecja weszła w skład zjednoczonego Królestwa Włoch. Działania ostatniej wojny oszczędziły Wenecję, aczkolwiek jej przemysłowe przedmieścia i linie kolejowe łączące ją z Padwą były wielokrotnie bombardowane. 29 kwietnia 1945 roku do zajętego już przez włoskich partyzantów miasta wkroczyły nowozelandzkie oddziały gen. Bernarda Cyrila Freyberga.

Dzisiejsza Wenecja to przede wszystkim światowe centrum turystyczne. Z racji swego nietypowego położenia na 118 wyspach, unikalnego układu urbanistycznego (Canal Grande i odchodzące od niego liczne rii - odnogi, przecięte blisko 400 mostami), bogactwa zabytków - miasto znajduje się na lisćie światowego dziedzictwa UNESCO. Wenecja jest także wielkim centrum artystycznym i kulturalnym. Niegdysiejsza stolica opery i miasto o starych tradycjach muzycznych gości dziś renomowany Międzynarodowy Festiwal Filmowy (Mostra Internazionale d'Arte Cinematografica di Venezia) - najstarszą imprezę filmową na świecie, jest także miejscem licznych koncertów, spektakli teatralnych, wystaw plastycznych i innych imprez kulturalnych. Światową sławę i popularność zyskał karnawał wenecki, a o weneckich maskach, lalkach czy wyrobach artystycznych ze szkła z Murano słyszał chyba każdy. 

Warto też pamiętać, że w Wenecji powstało pierwsze w Europie getto, dzielnica przeznaczona dla ludności żydowskiej. Powstało ono w 1516 roku, gdy część weneckich Żydów przesiedlono na teren wysepki Ghetto Nuovo, gdzie mieściła się dawniej huta (słowo ghetto oznacza odlewnię). Mimo, że z czasem słowo "getto" nabrało znaczenia zdecydowanie pejoratywnego, jako instrument dyskryminacji i prześladowania Żydów, to instytucja ta u swego zarania miała raczej służyć odseparowaniu od obcych i większej integracji wewnętrznej tej społeczności, służącej ścisłemu przestrzeganiu przepisów religijnych. Idea takiej separacji zrodziła się wśród diaspory żydowskiej już w starożytności, a w średniowieczu, to dążenie było obustronne.

Nie sposób wymienić tu wymienić, a co dopiero opisać wszystkich weneckich zabytków, godnych uwagi. Zdjęcia i opisy wielu z nich ilustrują zresztą podróże innych Kolumberowiczów. Nieco informacji zamieszczam także i pod swoimi fotkami, choć - siłą rzeczy - dotyczą one głównie weneckich "highlightów". 

Zapraszam także do posłuchania romantycznej piosenki o Wenecji w wykonaniu Charlesa Aznavoura: http://www.youtube.com/watch?v=lboi2QFsVR4

  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)
  • Wenecja (Venezia)

Padwa 2009-12-22

Padwa leży bliziutko Wenecji, więc przy okazji wizyty w tym pięknym mieście warto zaplanować sobie także wycieczkę do Padwy. To leżące nad rzeką Bacchiglione miasto regionu Wenecji Euganejskiej (Veneto) jest uważane za najstarsze w całych północnych Włoszech.

Tradycja wiąże jej powstanie z bohaterem wergiliuszowskiej Eneidy - trojańczykiem Antenorem, który po przybyciu do Italii miał około 1183 roku p.n.e. założyć tu osadę Patavium. Turystom legendę tę przypomina symboliczny grób Antenora znajdujący się przed gmachem Uniwersytetu. Badania archeologiczne stwierdziły jednak, że osada istniała tu znacznie wcześniej. W czasach rzymskich Patavium było zamieszkiwane przez Wenetów, którzy słynęli z hodowli koni i owiec. Ich wojownicy walczyli po stronie Rzymu w bitwie pod Kannami w roku 216 p.n.e. w czasie II wojny punickiej. Od roku 45 p.n.e. Padwa była rzymskim municipium. Już w I wieku n.e. dotarło tu chrześcijaństwo, zakrzewione przez wysłannika św. Piotra - Greka Proscodimusa, który został pierwszym lokalnym biskupem (i późniejszym świętym). Warto też pamiętać, że z Padwy pochodził rzymski historyk Tytus Liwiusz, który urodził się tu w roku 59 p.n.e. W schyłkowym okresie cesarstwa tereny te były wielokrotnie najeżdżane przez barbarzyńców. W roku 452 miasto ucierpiało w czasie inwazji Hunów (Attyla), później zostało zajęte przez germańskie oddziały Odoakra, następnie przeszło pod władzę króla Ostrogotów Teodoryka Wielkiego, jeszcze później pod zwierzchnictwo Bizancjum, a w roku 601 zostało całkowicie zniszczone przez Longobardów. W roku 774 Karol Wielki pokonał Longobardów i przejął władzę nad północnymi Włochami, w tym nad Padwą. W 899 roku Padwa została spustoszona przez niszczycielski najazd Madziarów, po którym przez wiele lat podnosiła się z ruin. W czasie rywalizacji cesarzy rzymsko-niemieckich i papiestwa o inwestyturę w XII-XIII wieku Padwa nie była zbyt aktywna, choć raczej sprzyjała cesarstwu. W tym okresie należała ona do najszybciej rozwijających się miast włoskich. Była już wtedy republiką mieszczańską.

W roku 1222 w mieście założono uniwersytet, który szybko zyskał renomę znakomitego ośrodka naukowego i kulturalnego w całej Europie. Studiowali tu później między innymi Mikołaj Kopernik, Jan Łaski, Jan Kochanowski i Jan Zamoyski. W latach 1318-1404 władzę w Padwie sprawowała rodzina Carrara (z krótką przerwą w latach 1328-1337, gdy rządzili Scaligeri i 1388-1390, gdy Padwę zajął Giangaleazzo Visconti). Pomimo, częstych wojen, prowadzonych ze zmiennym szczęściem z innymi miastami, Padwa przeżywała okres prosperity. Ściągali tu najwięksi uczeni i artyści m. innymi Dante, Petrarka, Giotto, Donatello i Mantegna.

W roku 1387 wojska Padwy pokonały pod Castagnaro oddziały Giovanniego Ordelaffiego z Werony. Ale był to już kres potęgi Padwy. W roku 1405 miasto dostało się pod panowanie Republiki Weneckiej, które trwało do roku 1797 (jedynie w 1509 roku, miasto na krótko zajęły wojska koalicji cesarsko-francuskiej, zawiązanej przeciwko Wenecji w Cambrai). W latach 1507-1544 Wenecjanie otoczyli miasto nowymi murami obronnymi. W roku 1797 Padwa została zajęta przez wojska francuskie, a zawarty w tym samym roku traktat pokojowy z Campo Formio położył kres istnieniu Republiki Weneckiej. Padwa weszła w skład Cesarstwa Austrii. W roku 1805 została włączona do utworzonego przez Napoleona i zależnego od Francji Królestwa Włoch, a w maju 1814 roku na mocy traktatu paryskiego powróciła do Austrii. Stan ten usankcjonował kongres wiedeński, odbyty po upadku Napoleona i Padwa pozostała w granicach monarchii habsburskiej do roku 1866.

Padwa w II połowie XIX wieku była silnym ośrodkiem ruchu "risorgimento", ale dopiero klęska Austrii w 1866 roku w bitwie pod Königgrätz (Sadowa) w wojnie austriacko-pruskiej i zawarty w Wiedniu pokój pozwoliły na włączenie Padwy do zjednoczonego Królestwa Włoch. W czasie I wojny światowej miasto było siedzibą naczelnego dowództwa wojsk włoskich. Po klęsce Włochów pod Caporetto w 1917 roku ciężkie walki toczyły się nad Piave i Isonzo, niedaleko Padwy, a miasto znalazło się w zasięgu artylerii austriackiej. W 1918 roku wojska Włoskie odniosły decydujące zwycięstwo pod Vittorio Veneto i oddaliły niebezpieczeństwo, zagrażające Padwie. Wkrótce potem w Padwie został podpisany rozejm i kapitulacja Austro-Węgier na froncie włoskim. W okresie powojennym trudna sytuacja gospodarczo-społeczna spowodowała, że wielu ludzi poparło nowy ruch - faszyzm.

W czasie II wojny światowej, po podpisaniu kapitulacji przez marszałka Pietro Badoglio i odsunięciu od władzy Mussoliniego w 1943 roku, Padwa stała się ważnym ośrodkiem tzw. Włoskiej Republiki Socjalnej (Repubblica Sociale Italiana), utworzonej w północnych Włoszech przez uwolnionego przez niemieckich komandosów dyktatora. W okolicach miasta aktywną działalność prowadziły wówczas oddziały antyfaszystowskiej partyzantki. W toku działań wojennych Padwa była wielokrotnie bombardowana przez aliantów. Został wówczas m. innymi zniszczony augustiański Kościół Eremitów z freskami Mantegni. Miasto zostało ostatecznie wyzwolone przez partyzantów i oddziały nowozelandzkie 28 kwietnia 1945 roku. Po II wojnie światowej nastąpił szybki, dynamiczny rozwój Padwy i całego regionu Veneto, który przekształcił go w jeden z najbogatszych regionów Włoch.

W Padwie byłem kilkakrotnie, zarówno przy okazji turystycznych wypadów do Wenecji, jak i podróży służbowych (w pobliskim Campodarsego mieściła się fabryka traktorów Carraro, która była odbiorcą naszych łożysk). Miałem okazję zwiedzić przede wszystkim monumentalną romańsko-gotycką bazylikę św. Antoniego (Il Santo), budowaną w okresie od XIII do XV wieku. Nieco więcej informacji o niej zamieszczam w opisach zdjęć. Warto wiedzieć, że jej patron, św. Antoni Padewski nie pochodził z tego miasta. Był Portugalczykiem z Lizbony, a jego prawdziwe imię to Ferdynand (imię Antoni przyjął po wstąpieniu w szeregi franciszkanów). W Padwie był kaznodzieją zaledwie przez dwa lata, ale zyskał tak wielką popularność i poważanie, że mieszkańcy Padwy uznali go za swojego. W bogatym wnętrzu bazyliki można zobaczyć jego grób i relikwie. Do bazyliki przylega Szkoła św. Antoniego (Scuola del Santo) z freskami Tycjana, zbudowana w XV i XVI wieku, XIV-wieczne Oratorium św. Jerzego (Oratorio di San Giorgio) z rzeźbami Bonifacio Lupiego i freskami Altichiero Alticheriego i Jacopo Avanzy oraz klasztor Eremitów, mieszczący Muzeum Miejskie . Na placu przed bazyliką warto zwrócić uwagę na konny posąg weneckiego kondotiera Erazma da Narni, zwanego Gattamelattą, dłuta Donatella. Niedaleko od bazyliki Il Santo znajduje się też piękny eliptyczny plac Prato della Valle z wysepką otoczoną kanałem, zbudowany w XVIII wieku przez Andreę Memmo. Na placu umieszczono 80 pomników wybitnych obywateli Padwy. Przy placu zwraca też uwagę neogotycki pałacyk zwany Loggia Amulea mieszczący instytucje miejskie. Stąd już tylko parę kroków do bazyliki św. Justyny (Santa Giustina) z XVI wieku. Idąc z bazyliki św. Justyny w kierunku północnym wzdłuż obwarowań miejskich dojdziemy do Bramy Pontecorvo z 1517 roku, skąd ulica św. Franciszka (Via San Franceso) doprowadzi nas do budynku Uniwersytetu (Palazzo del Bo), które warto zwiedzić. Tuż obok warto rzucić okiem na przebudowany w XVI wieku ratusz (Palazzo del Podesta) i XIII-wieczny Palazzo della Ragione, mieszczący ongiś sklepy, urzędy i sale sądowe. Wnętrza ozdobione są m. innymi freskami Giotta, które wprawdzie padły pastwą pożaru w XV wieku, lecz później zostały odtworzone. Po kilku minutach dalszego spaceru dojdziemy do Katedry p.w. Wniebowzięcia NMP (Santa Maria Assunta).  Świątynia pochodzi z XVI wieku, a przy jej budowie pracowali tacy artyści jak Andrea da Valle, Michał Anioł, Giulio Viola i inni. Obok katedry znajduje się też starsze od niej baptysterium p.w. św. Jana. Będąc w Padwie nie można też zapomnieć o odwiedzeniu Kaplicy Zwiastowania, znanej bardziej jako Kaplica Scrovegnich (Cappella degli Scrovegni), zbudowanej w 1303 roku i ozdobionej freskami przez Giotta. Jeśli przyjechaliśmy do Padwy na dłużej warto zobaczyć jeszcze wiele innych, nie wspomnianych przeze mnie zabytków, jak choćby pozostałości rzymskiej areny, odbudowany kościół Eremitów, pałace i kamienice mieszczańskie czy liczne kościoły. Warto ponoć zobaczyć też najstarszy na świecie ogród botaniczny, założony w 1545 roku.
http://www.youtube.com/watch?v=ta8OLsy-Puk

  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)
  • Padwa (Padova)

"Nad Capulettich i Montecchich domem
Spłukane deszczem, poruszone gromem
Łagodne oko błękitu

Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów -
I gwiazdę zrzuca ze szczytu...

Cyprysy mówią, że to dla Juliety,
Że dla Romea łza ta znad planety
Spada i w groby przecieka...

A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I że nikt na nie nie czeka..."

Wielu zna pewnie ten wiersz Cypriana Kamila Norwida, spopularyzowany w latach 70. XX wieku piosenką Wandy Warskiej z piękną muzyką Andrzeja Kurylewicza (http://www.youtube.com/watch?v=wsuRbAKgtF4).

Rzeczywiście, istniały w dawnej Weronie dwie kupieckie rodziny o podobnych nazwiskach, uczestniczące w krwawych walkach o kontrolę nad miastem, aczkolwiek nie ma wiadomości, mówiących o ich wzajemnej rywalizacji. W czasach pobytu Dantego w Weronie rodzina Capulettich (a właściwie Cappellich) mieszkała w obecnym "domu Julii" (Casa di Giulietta), co poświadcza herb umieszczony na zworniku łuku na dziedzińcu budynku. Rzeczony dom jest więc faktycznym domem Capulettich (Cappellich), nawet jeśli miłosna historia jest tylko owocem fantazji Szekspira. Jedynie słynny balkon Julii został dobudowany w I połowie XX wieku. Inne obiekty - jak np. dom Romea, czy grób Julii - prezentowane, jako związane z parą legendarnych kochanków są już tylko wytworem fantazji. Są to po prostu średniowieczne budowle, którym - dla ich uatrakcyjnienia wśród turystów - przydano nieco legendy. Realnym natomiast świadectwem istnienia rodu Montecchich może być nazwa podwerońskiej miejscowości Montecchio, którą mija się jadąc autostradą Mediolan-Wenecja.

Dzięki Williamowi Szekspirowi miasto jest dziś szczególnie znane i podziwiane w świecie. Sam poeta nie był wprawdzie nigdy w Weronie, ale poznał ją z pism Luigiego da Porto, Masuccia Salernitana i Mattea Bandella, które zainspirowały go do umieszczenia w nim akcji jednego z jego najbardziej znanych dramatów. 

Ale Werona, to nie tylko miasto Romea i Julii. To położone nad Adygą, w regionie Wenecji Euganejskiej (Veneto) u podnóża Alp Weneckich miasto jest przebogate w zabytki z różnych epok, muzea i tętni życiem kulturalnym. Od 1913 roku odbywa się tu corocznie międzynarodowy festiwal operowy, ważnym wydarzeniem jest także Teatralne Lato Werony, cykliczna coroczna impreza, na której m.innymi tradycyjnie prezentowane są inscenizacje dzieł Szekspira i Goldoniego. Do tego dorzucić wypada festiwal "Schermi d' amore", jedyny na świecie, specjalizujący się w filmowej sztuce melodramatycznej, festiwal jazzowy "Verona Jazz" i inne liczne imprezy. Warto dodać, że w 2008 roku odrodziło się palio di Verona, bardziej znane jako palio del drappo verde (palio zielonej flagi). Nie jest ono może aż tak znane jak słynna gonitwa w Sienie, ale jest od niej starsze o circa dwa wieki... 

Historia Werony jest burzliwa i bogata. Okolice miasta były zamieszkałe już w czasach prehistorycznych, o czym świadczą ślady osiedli odkryte na górującym nad Adygą wzgórzu św. Piotra. Za pierwszych osadników uważa się Retów, Cenomanów, etruskich Arsunatów bądź lokalnych Euganejczyków. W tej kwestii trwają spory. Nie ma natomiast wątpliwości, że potężnym impulsem do rozwoju Werony było założenie w tym miejscu w roku 89 p.n.e. rzymskiej kolonii. Stykały się tu cztery starożytne drogi: Via Gallica, Via Claudia Augusta, Vicum Veronensium i Via Postumia. Umocnione przez cesarza Galiena miasto było wykorzystywane w III wieku jako baza wojsk rzymskich w walkach z barbarzyńcami napierającymi z północy. W schyłkowym okresie cesarstwa Werona dostała się pod panowanie wizygockiego władcy Alaryka, później została splądrowana przez Attylę, weszła w skład ostrogockiego państwa Teodoryka Wielkiego, a następnie, aż do czasów Karola Wielkiego, który ustanowił tu marchię - była rządzona przez Longobardów. W roku 1136 Werona stała się komuną miejską. W 1164 roku stanęła na czele koalicji przeciw cesarstwu, a trzy lata później przyłączyła się do Ligi Lombardzkiej - związku państw i niektórych wielmożów północnowłoskich, zawiązanym przeciwko Fryderykowi I Barbarossie. W latach 60. XIII wieku do władzy w Weronie doszedł ród Scaligerich (della Scala), który sprawował ją niemal do końca następnego stulecia. W I połowie XIV wieku, za panowania najwybitniejszego ze Scaligerich, Francesco Cane do Werony dołączono Vicenzę, Padwę i Treviso. Uporczywe walki prowadzone przez jego następców z Wenecją, Florencją i Mediolanem doprowadziły do wypędzenia Scaligerich z Werony i opanowania jej w 1387 roku przez Viscontich, władców Mediolanu. Na początku XV wieku (w 1405 roku) Werona przeszła pod panowanie Republiki Weneckiej. Nastąpiły niemal cztery stulecia względnego spokoju (z krótką, ale krwawą przerwą w latach 1509-1516, kiedy to miasto zostało zajęte przez oddziały cesarskie). Werona zaczęła jednak tracić na znaczeniu. W roku 1630 miasto dotknęła epidemia dżumy. W roku 1797 do Werony wkroczyły wojska Napoleona, który w tym samym roku, na mocy traktatu z Campo Formio, oddał ją Austrii. Kolejny traktat, zawarty w 1801 roku w Luneville, podzielił Weronę pomiędzy Francję i Austrię, która w roku 1805 odstąpiła całą Wenecję Euganejską (a więc i Weronę) Napoleonowi. Po jego upadku, na mocy decyzji kongresu wiedeńskiego w 1815 roku, Werona przeszła pod panowanie austriackie. Austriacy, z uwagi na strategiczne położenie Werony zbudowali w niej wiele fortyfikacji. W roku 1866, po trzeciej wojnie niepodległościowej cała Wenecja Euganejska została opanowana przez dynastię sabaudzką i Werona weszła w skład zjednoczonego królestwa Włoch. W roku 1882 miasto doznało klęski powodzi, w wyniku której jego większa część została zalana przez wody Adygi, po której zbudowano system zabezpieczeń tzw. muraglioni. W czasie wielkiego kryzysu gospodarczego lat 20. i 30. XX wieku wielu mieszkańców Werony wyemigrowało do Ameryki. II wojna światowa przyniosła wiele zniszczeń spowodowanych alianckimi bombardowaniami i działaniami wycofujących się Niemców. Po wojnie, wraz z wejściem Włoch do NATO Werona zyskała znaczenie strategiczne, stając się siedzibą Sprzymierzonych Sił Naziemnych Południowej Europy (FTASE). 

W Weronie miałem okazję być trzy razy. Pierwsza wizyta miała miejsce wiosną 1991 roku, gdy firma, w której wówczas pracowałem wystawiała się na międzynarodowych targach rolniczych, pozostałe wizyty miały miejsce w 1998  roku, w czasie gdy pracowałem we Włoszech. Pozwoliły one zapoznać się z największymi atrakcjami miasta, a więc ze wspomnianym wyżej Domem Julii (Casa di Giulietta), Areną, czyli amfiteatrem rzymskim z I wieku n.e., trzecim pod względem wielkości z zachowanych do naszych czasów, teatrem rzymskim z I wieku p.n.e., rzymskimi bramami Borsari i Leoni z I wieku n.e., przepięknym mostem Pietra, pochodzącym również z epoki rzymskiej oraz wspaniałymi zabytkami średniowiecznymi: bazyliką św. Zenona (San Zeno), katedrą NMP (Cattedrale di Santa Maria Matricolare), centrum historycznym zlokalizowanym wokół Piazza delle Erbe, kościołem św. Anastazji, wzniesionym przez Scaligerich zamkiem i mostem Castelvecchio, gotyckimi grobowcami rodu della Scala i pochodzącymi z późniejszych czasów zabytkami. Sporo z nich utrwaliłem na wideo, natomiast prezentowane poniżej zdjęcia pochodzą z pierwszej wizyty w marcu 1991 roku oraz z 1998 roku.

  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)
  • Werona (Verona)

Bergamo przez wielu turystów podróżujących po Italii jest traktowane nieco po macoszemu. A szkoda, bo to naprawdę piękne miasto, mogące poszczycić się bogatą historią i ciekawymi zabytkami. Leży u podnóża Alp, a w jego topografii wyróżniają się dwie części: miasto dolne tzw. Bergamo Bassa i znacznie ciekawsze miasto górne tzw. Bergamo Alta, położone niemal 400 metrów wyżej. Miasto jest stolicą prowincji o tej samej nazwie, położonej w regionie Lombardia.

Bergamo zostało zbudowane na miejscu dawnej osady celtyckiego plemienia Cenomanów o nazwie Bergomum. W czasach Juliusza Cezara, w roku 49 p.n.e. dostało się pod panowanie Rzymu. W V wieku n.e. zostało zniszczone przez hordy Attyli, a w następnym stuleciu, w roku 575 Longobardowie ustanowili tu stolicę swego księstwa (pierwszym longobardzkim księciem panującym w Bergamo był Wallaris). Po podbiciu Longobardów przez Karola Wielkiego Bergamo stało się siedzibą hrabstwa. W końcu XI wieku miasto stało się niezależną gminą, a w roku 1165 przystąpiło do Ligi Lombardzkiej, zawiązanej przeciwko cesarzowi Fryderykowi I Barbarossie. Zażarte walki pomiędzy stronnictwami gibelinów i gwelfów stały się udziałem mieszkańców Bergamo za sprawą rodzin Colleoni i Suardi. Ostatecznie, w roku 1295 władzę w mieście przejął mediolański ród Viscontich. Wprawdzie w 1331 roku Bergamo poddało się królowi Czech Janowi Luksemburskiemu, ale wkrótce Visconti odzyskali władzę. W roku 1407 miasto zostało podbite przez panujący w Rimini ród Malatesta, lecz już wkrótce - bo w 1428 roku - dostało się na ponad 350 lat pod panowanie Republiki Weneckiej. W okresie od 1797 do 1815 roku Bergamo było uzależnione od Francji, a po upadku Napoleona weszło w skład Cesarstwa Austrii. Zostało wyzwolone przez oddziały Giuseppe Garibaldiego w czasie drugiej wojny o niepodległość Włoch w 1859 roku i włączone do Królestwa Sardynii, a następnie - zjednoczonego Królestwa Włoch. W XX wieku Bergamo należało do najbardziej uprzemysłowionych miast Italii, a II wojna światowa obeszła się z nim łagodnie - uniknęło ono bowiem zniszczeń. 

Przyjeżdżając do Bergamo warto zostawić samochód na parkingu przy Bramie św. Augustyna (Porta Sant' Agostino), obejrzeć XIII-wieczny kościół i klasztor pod wezwaniem tego świętego i ruszyć pieszo do centrum Bergamo Alta. Idąc Via Porta Dipinta, po lewej stronie ujrzymy ciekawy kościół p.w. św. Michała (Chiesa di San Michele al Pozzo Bianco), pochodzący z XII wieku, którego ozdobą są piękne freski z XIII-XVI wieku. Po przejściu Placu Szewskiego (Piazza Mercato delle Scarpe) proponuję skierować się ładną ulicą Donizettiego (Via Gaetano Donizetti), która doprowadzi nas na Plac Katedralny (Piazza Duomo). Znajdują się tu trzy ciekawe obiekty. Pierwszym jest Katedra p.w. św. Aleksandra, zbudowana w XVII i XVIII wieku na miejscu dawnego kościoła św. Wincentego. Drugim - romańska bazylika NMP (Santa Maria Maggiore) z XII wieku, z barokowym wystrojem wnętrza, XIV-wiecznymi freskami i zdobiącymi wejścia Portalami Białych i Czerwonych Lwów autorstwa Giovanniego da Campione (marmurowe rzeźby, na których wspierają się kolumny). Trzecim, i chyba najciekawszym - renesansowa Kaplica Colleonich (Cappella Colleoni), dobudowana do bazyliki NMP w latach 70. XV wieku. Kaplica posiada bogatą ornamentykę i mnóstwo detali (arkad, kolumienek, balustrad) wykonanych z jasnego marmuru przez rzeźbiarza Amadea z Pawii. Szczególny podziw budzą wspaniałe freski Giambattisty Tiepolo oraz sarkofag i konny posąg fundatora kaplicy - Bartłomieja Colleoniego. Za Placem Katedralnym znajduje się też ciekawy kościółek p.w. św. Krzyża (Tempietto di Santa Croce), zbudowany w X-XI wieku. Z Placu Katedralnego przechodzimy na sąsiedni Plac Stary (Piazza Vecchia) aby nacieszyć oczy dwiema wybitnymi budowlami - Palazzo della Raggione, zbudowaną w XII wieku i przebudowaną w XVI wieku siedzibą władz miejskich, oraz stojącym naprzeciw XVIII-wiecznym gmachem Biblioteki Angelo Mai, w której zbiorach znajduje się wiele dokumentów i starodruków. Na środku placu ustawiono oryginalną XVIII-wieczną fontannę, zwaną fontanną Contariniego (od nazwiska fundatora). Jeśli mamy więcej czasu możemy pospacerować bez celu okolicznymi nastrojowymi zaułkami, zrobić przerwę na wyborne espresso lub kieliszek wina, a jeśli nie znużyło nas zwiedzanie - warto rzucić okiem na budynki seminarium, w którym kształcił się późniejszy papież Jan XXIII, przejść do kościoła św. Agaty lub wjechać zębatą kolejką linową na wierzchołek wzgórza San Vigilio, z którego roztacza się piękny widok na Alpy i obie części Bergamo. W drodze powrotnej można przejść ulicą wzdłuż XVI-wiecznych murów obronnych, okalających Bergamo Alta (Viale delle Mura). Ciekawym akcentem architektonicznym tej części Bergamo jest także widoczna z wielu punktów miasta, wzniesiona w XII wieku, wysoka na 52 m wieża Gombito (La Torre di Gombito). W odróżnieniu od Bergamo Alta, dolnej części miasta właściwie nie znam. Mogę więc polecić z niej jedynie ciekawą galerię Accademia-Pinacoteca Carrara, założoną w końcu XVIII wieku, w której oglądać można bardzo bogatą kolekcję malarstwa artystów weneckich, lombardzkich i toskańskich a także malarzy z innych regionów Włoch oraz zza granicy (Pisanellego, Borgognone, Botticellego, Rafaela, Tycjana, Tintoretta, Rubensa, Van Dycka i innych).

Będąc w Bergamo warto też pamiętać, że jest ono rodzinnym miastem wielu wybitnych muzyków: Gaetano Donizettiego, Pietro Locatellego, Antonio Lollego, Gianluigi Trovesiego i innych.

W Bergamo byliśmy kilkakrotnie, gdyż leży ono zaledwie w odległości 50 km od Alzate Brianza, gdzie mieszkaliśmy w czasie mojej pracy we Włoszech. Mam sporo nagrań wideo, ale nie mogę jakoś doszukać się zdjęć. Może kiedyś uzupełnię nimi ten punkt podróży.

A na razie zapraszam do wysłuchania piosenki, wykonanej w miejscowym dialekcie: 
http://www.youtube.com/watch?v=cDhet6BmSU4

Jadąc szosą (nie autostradą) z Como do Bergamo warto skręcić na chwilę do Sotto il Monte Giovanni XXIII. W tej niewielkiej miejscowości 25 listopada 1881 roku urodził się Angelo Giuseppe Roncalli, późniejszy papież Jan XXIII i błogosławiony Kościoła katolickiego (stąd w obecnej nazwie miejscowości widnieje człon Giovanni XXIII). Można tu obejrzeć skromny dom, w którym późniejszy papież przyszedł na świat, jako czwarte z 11 dzieci w rodzinie ubogich rolników i zbiór pamiątek po nim.

Choć tę część Włoch poznałem chyba najlepiej, gdyż w Alzate Brianza w prowincji Como mieszkałem i pracowałem w latach 1997-1998, to - paradoksalnie mam stamtąd bardzo niewiele zdjęć. W owym czasie znacznie częściej niż obecnie zajmowałem się uwiecznianiem zwiedzanych miejsc na filmach wideo i to jest główna przyczyna. Na domiar złego, część zdjęć zawieruszyła się gdzieś w zakamarkach mieszkania. Jeśli uda mi się je odnaleźć - uzupełnię galerię. 

A więc, jak już wspomniałem, mieszkaliśmy w Alzate Brianza, niewielkim pięciotysięcznym miasteczku, leżącym kilka kilometrów od Como przy drodze do Bergamo. Miasteczko, jakich wiele we Włoszech, nie wyróżniało się niczym szczególnym. Ładna okolica o urozmaiconym krajobrazie, kilka urokliwych kamieniczek i zaułków, trzy kościoły - św. Piotra i Pawła (ss. Pietro e Paolo), św. Jerzego (San Giorgio) oraz sanktuarium NMP (oratorio della Madonna di Rogoredo) oraz piękny kompleks parkowo-hotelowy Villa Odescalchi, mieszczący się w dawnej posiadłości patrycjuszowskiej rodziny Odescalchich, z której w wieku XVII wywodziło się kilku biskupów, papież Innocenty XI (Benedetto Odescalchi) a także kandydat do tronu polskiego po śmierci Jana III Sobieskiego - Livio Odescalchi. Mimo, że znacznie więcej zabytków znajdziemy w niedalekim Bergamo lub Como, to Alzate Brianza także zasługuje - moim zdaniem - na krótką przerwę w podróży.

Warto wybrać się też na wycieczkę po okolicy, choćby nad piękne, ukryte wśród lasów jezioro Segrino, skąd skręcając na północ, przez Canzo i Magreglio dotrzemy widokową, przepaścistą drogą do uroczego sanktuarium cyklistów - Madonna del Ghisallo. Na początku XX wieku ów alpejski kościółek, znajdujący się na trasie kolarskich wyścigów był często odwiedzany przez zawodników. Dość szybko narodził się wśród nich kult miejscowej Madonny, i zwrócili się oni do papieża Piusa XII o oficjalne ogłoszenie jej patronką rowerzystów, co nastąpiło w 1948 roku. Przy wejściu do świątyni umieszczono popiersia słynnego kolarza Fausto Coppiego i proboszcza kościółka - ks. Ermelindo Vignano, wielkiego miłośnika kolarstwa. W pobliżu stoi też pomnik, przedstawiający zwycięskiego i upadającego kolarza. Wnętrze kościółka jest jedną wielką ekspozycją poświęconą kolarstwu. Można obejrzeć tu proporczyki klubów i koszulki słynnych zawodników oraz, oczywiście - rowery takich sław jak Eddy Merckx, Gino Bartali czy Fabio Casartelli. Z pobliskiego punktu widokowego w miejscowości Civenna roztacza się wspaniała panorama leżącego 400 metrów niżej Lago di Lecco, będącego wschodnią odnogą Jeziora Como, a po jego drugiej stronie - granitowych ścian masywu Grigna, wznoszących się na wysokość 2.410 m n.p.m.  Jadąc dalej na północ, po kilkukilometrowym zjeździe dotrzemy do przepięknego miasteczka Bellagio, położonego na brzegach Jeziora Como, gdzie możemy podziwiać piękne, stylowe wille i hotele oraz XII-wieczną bazylikę św. Jakuba (San Giacomo). Po zwiedzeniu Bellagio można przeprawić się promem na drugi brzeg jeziora bądź pojechać bardzo malowniczą drogą do Como.

Como jest stolicą prowincji. Choć miasto powstało już w czasach rzymskich (w II wieku p.n.e.) na terenie jeszcze wcześniejszej osady, to z tych czasów nie zachowały się w nim żadne zabytki. Będąc w Como trzeba koniecznie zobaczyć dwa miejsca - romański kościół św. Abbondiusza (Sant' Abbondio) i późniejszą, pochodzącą z XIV-XVI wieku katedrę Wniebowzięcia NMP (Santa Maria Assunta) z XVIII wieczną poczwórną kopułą autorstwa Filippo Juvarry. Jeśli czas pozwoli, warto też wybrać się na spacer uliczkami starej części miasta. 

Jeśli chcemy w okolicach Como pobyć nieco dłużej, proponuję pojechać przez Olgiate do Brivio, ładnie położonego na obu brzegach Addy, skąd jadąc na północ i mijając jeziora Olginate i Garlate dotrzemy do stolicy sąsiadującej z Como prowincji - Lecco. Jego historia jest podobna do dziejów Como. Na miejscu pierwotnej, celtyckiej osady Rzymianie wznieśli swój obóz wojskowy, z którego wyrosło późniejsze miasto. W VI wieku n.e. zajęli je Longobardowie, a następnie Frankowie, który założyli tu swą graniczną marchię. W następnych wiekach Lecco znalazło się pod panowaniem Świętego Cesarstwa Rzymskiego, a potem - pod władzą Mediolanu. W Lecco warto zobaczyć resztki średniowiecznych murów obronnych i romańską bazylikę św. Mikołaja (San Nicola), przebudowaną w późniejszych epokach. Warto też wjechać kolejką linową na Piani d' Erna, by nacieszyć oczy widokiem skalnych urwisk masywu Resegone i leżącego u jego podnóża miasta i jezior.

Wracając z Lecco do Alzate Brianza przejeżdżamy nad brzegami kolejnych jezior - Annone, Pusiano i Alserio, w rejonie których możemy często podziwiać wyczyny paralotniarzy.

Warto też wybrać się nieco dalej na wschód nad piękne Lago d' Iseo, lub jeszcze dalej nad Lago di Garda. 

 

  • Okolice Alzate Brianza
  • Okolice Alzate Brianza
  • Okolice Alzate Brianza
  • Okolice Alzate Brianza
  • Okolice Alzate Brianza
  • Okolice Alzate Brianza
  • Okolice Alzate Brianza
  • Como
  • Alzate Brianza
  • Madonna del Ghisallo
  • Madonna del Ghisallo
  • Okolice Civenny
  • Civenna
  • Bellagio
  • Alzate Brianza
  • Bellagio
  • Bellagio

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. hooltayka
    hooltayka (16.01.2014 13:48) +1 + -
    Super udokumentowane archiwum.
    Opisy jak zwykle u Ciebie to miód!
    Uwielbiam Włochy...kuchnię,ludzi i ich podejście do życia,zabytki,słońce i to całe dolce vita!
    Ty kiedyś byłeś przystojny trubadur-)
    Teraz na tej miniaturce awatara nic nie widzę.
    Byłam w tym kraju kilka razy i jestem w nim zakochana.
    Pozdrawiam-)
  2. pt.janicki
    pt.janicki (15.02.2012 21:11) +1 + -
    ...nie jest trudno znaleźć w przepastnych zasobach Twojej, Leszku, galerii coś, czego się jeszcze nie widziało. Czyli trzeba wracać!...
  3. (08.02.2012 20:13) +1 + -
    Niesamowity przewodnik! Włochy strasznie mi się podobają i jak mówisz mają wszystko co turyści lubią. Mam w planach co najmniej jeszcze raz odwiedzić ten kraj i popstrykać dużo;) Pozdrawiam:)
  4. iwonka55h
    iwonka55h (19.01.2012 22:11) +2 + -
    Super wspomnienia, obejrzałam zdjęcia, jeszcze poczytam.
  5. s.wawelski
    s.wawelski (16.08.2011 19:32) +3 + -
    Tak tez czulem, ze z Wlochami Cie laczy sporo, zarowno z krajem jak i mieszkancami :-)
  6. lmichorowski
    lmichorowski (15.08.2011 21:05) +3 + -
    Do Włoch mam duży sentyment z kilku powodów. Po pierwsze - jest to kraj oferujący turyście właściwie wszystko: wspaniałe krajobrazy, przebogate dziedzictwo kulturowe, świetną kuchnię itd. Po drugie - spędziłem w tym kraju sporo czasu. Licząc wszystkie wyjazdy prywatne i pobyty służbowe - uzbierałoby się tego około 3 lat. Po trzecie - mam we Włoszech sporo znajomych. Po czwarte - z racji pracy zawodowej mieszkałem we Włoszech blisko 2 lata
    (właśnie w latach 1997 i 1998, na co zwróciłeś uwagę w którymś z komentarzy), tam w czasie mojego pobytu służbowego moi synowie chodzili też do szkoły (jeden do podstawowej, drugi - do liceum). Z tej racji (zwłaszcza na początku, zanim poznali jako tako język) musiałem razem z nimi "przerabiać" materiał szkolny, co także przybliżyło mi wiele faktów z dziejów Włoch i niektóre pozycje z literatury włoskiej. Po piąte - ponieważ radzę sobie w miarę dobrze z językiem włoskim, bariera językowa nie utrudniała mi kontaktów z "tubylcami". Przyczyn, dla których zawsze do Włoch lubię wracać znalazłoby się pewnie jeszcze więcej.
  7. s.wawelski
    s.wawelski (15.08.2011 17:38) +3 + -
    Ale sporo tego! Pamietnik i przewodnik w jednym. Z dat wnioskuje, ze Wlochy byly dla Ciebie chyba drugim domem, a moze nadal sa...?
  8. jadwiga1944
    jadwiga1944 (30.06.2011 20:07) +3 + -
    Cieszę się że trafiłam na ten portal i poznaję świat dzięki ciekawym podróżom o których, opisują pięknie ludzie którzy się tym pasjonują. Jeszcze raz dziękuję bo mogę sobie pooglądać miejsca w których byłam, jeżeli chodzi o Włochy. Z wielką przyjemnością czytam i oglądam zdjęcia z każdej podróży. Pozdrawiam.
  9. milanello80
    milanello80 (05.02.2011 19:44) +4 + -
    O Italii można mówić tylko dobrze. Twoje zdjęcia, nadgryzione zębem czasu :) świadczą, że mimo uciekających lat Italia ciągle kusi swym nieprzemijającym pięknem. Można tam odbyć wędrówkę przez epoki, choć zapewne na dłużej w pamięci zadomowią się widoki renesansowych perełek architektonicznych.
    W wielu miejscach, o których piszesz byłem, kilka jest na liście "do zobaczenia". Szczególnie umyka mi Pavia z cudowną Certosą. Mimo wielokrotnych wizyt Milanu, nie było mi jakoś po drodze do pobliskiej Pavii, a szkoda.

    P.S. Ze skanów Twoich zdjęć można zobaczyć tempo postępu technicznego, jakie obecnie ma miejsce, również i w fotografii
  10. slawannka
    slawannka (05.02.2011 18:18) +4 + -
    Obejrzałam i przeczytałam na razie do Sycylii (włącznie), i mam jedną małą uwagę: bardzo mylące jest miejsce "Nicolosi" tam gdzie zdjęcia z Sycylii, może lepiej dać miejsce "Sycylia" po prostu?

    A poza tym podróż bardzo mi się podoba i mam nadzieję tu wrócić jak tylko znajdę na to dość czasu, co ostatnio jest dla mnie poważnym problemem...
  11. irena2005n
    irena2005n (04.02.2011 12:34) +3 + -
    ...i jest co poczytać ....fajnie...
lmichorowski

lmichorowski

Leszek Michorowski
Punkty: 506730