Ładuję...

kolumber.pl


Kolejne wakacje , kolejny rajd. Poczdam , Saksonia, okolice Pragi, Morawy, Pn. Słowacja, Małopolska, to z grubsza były moje cele. W  2 tygodnie. Tym razem jechałem z GPS-em , ale  i tak nie obyło się bez paru śmiesznych sytuacji na trasie. Przy każdym zwiedzonym obiekcie wystawiłem ocenę od 1 do 10. Są to wyłącznie moje bardzo subiektywne oceny. Wystawiając je brałem  m.in.  pod uwagę możliwość fotografowania obiektu wewnątrz, cena za wstęp, przewodnik polskojęzyczny lub audioguid, albo chociaż folder, stan obiektu, forma renowacji, nastrój miejsca, swoboda poruszania się, parking……

  • Wały Chrobrego

Pierwszy dzień podróży , słoneczna pogoda, rozpocząłem od zwiedzania Poczdamu. A właściwie tylko Parku Sanssousi. 298 ha, ślicznie utrzymany , pełno rzeżb, fontann. Brak czasu nie pozwalał mi jednak na dłuższą kontemplację. Szybko przeszedłem do zwiedzania. Od razu rzuca się w oczy olbrzymi wiatrak holenderski. Powstał w latach 1787–91. Spalony w 1945 roku, w 1993 roku odtworzono go w okolicach Nowych Komnat. Obok znajduje się Letni Pałac Sanssouci  położony na Winnej Górze. Jest to dawna letnia rezydencja Fryderyka II Wielkiego. . Wstęp do środka 12 euro. Do wyboru audioguide po niemiecku lub angielsku. Zakaz fotografowania. Wejścia co 5 minut. Nie można było dłużej  zostać w jakiejś sali ,bo już następna grupa zwiedzających się pchała. Niemki z obsługi miały coś w sobie z wachmanek. Porażka. Po 20 min już byłem na zewnątrz. Ocena - 3.  Dużo lepiej było w Nowym Pałacu. Powstał  ponad 15 lat po powstaniu pałacu Sanssouci.  Wznieśli go architekci H. L. Maner, C. von Gontard i J. L. Legeay. Jego wnętrza kryją około 200 pokoi.  Wstęp tylko 6 euro i można sobie pomalutku zwiedzać, nikt nikogo nie pogania. Ale zakaz robienia fotek obowiązuje. Ocena – 9. Szybkie spojrzenie na Oranżerie i Belweder. Był on ostatnim budynkiem, jaki powstał za czasów Fryderyka Wielkiego. Nazwa Belvedere oznacza piękny widok. Z dwukondygnacyjnej rotundy roztacza sie jedna z najlepszych panoram na ogród. Jako wzór wykorzystano rekonstrukcje willi Nerona w Rzymie. Miałem być tylko przejazdem tutaj, a minęło już 5 godzin. Więc odjazd z pięknego Poczdamu i kierunek Drezno.

  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci
  • Park Sanssouci

Moritzburg.  W trzy godziny póżniej byłem już na miejscu, tzn. na campingu oddalonym 8 km od centrum Drezna. Położony w lesie nad brzegiem jeziora, stanowił idealne miejsce do wypadów po Saksonii. Niestety, prysznice z ciepłą wodą płatne dodatkowo. Ale to w Niemczech normalka. Na pierwszy ogień poszedł pałac Moritzburg oddalony 3 km od campingu. Swoją nazwę pałac Moritzburg, najpiękniejszy w Saksonii pałac otoczony wodą, zawdzięcza księciu Maurycemu. To on kazał sobie zbudować nieopodal Drezna w roku 1542 tę rezydencję myśliwską. W roku 1723 August Mocny , król Polski i elektor saski, daje zlecenie przebudowy pałacu. I tak powstaje czterowieżowy klejnot baroku w kolorach ochry i bieli, którego okazałość odzwierciedla otaczająca woda sztucznie założonego stawu. Kupiłem bilet łączony za 11 euro. W cenie miałem m.in. zwiedzanie bażanciarni oddalonej od głównego zamku o 30 minut marszu. Niestety, również obowiązywał zakaz robienia zdjęć wewnątrz. Ocena – 7. Do pałacyku Bażanciarnia miałem przyjść dokładnie o godzinie 11.45. i podać nazwisko. Byłem punktualnie. Dostałem białe rękawiczki,  pantofle filcowe i w grupie 5 osób zwiedzałem ten śliczny wewnątrz pałacyk. Przewodnikiem był Pan w muszce. Bardzo mu zależało aby w ciągu godziny wbić nam do głowy jak najwięcej szczegółów z życia Wettynów. Ocena – 8.

  • Pałac Moritzburg
  • Pałac Moritzburg
  • Pałac Moritzburg
  • Pałac Moritzburg
  • Pałac Moritzburg
  • Pałac Moritzburg

Kriebstein. Gotycki zamek rycerski został zbudowany w XIV wieku . W zamku znajdują się zachowane oryginalne meble, zdobione drewniane sufity, protrety, kominki, Gothic Knights' Hall i oryginalny ołtarz z XIV wieku. Można wreszcie robić zdjęcia. Ładnie położony, na zboczu góry, robi super wrażenie. Turystów niewielu. Zwiedzanie bez przewodnika. Mnie zajęło ok. 2 godzin. Ocena – 9.

  • Kriebstein
  • Kriebstein
  • Kriebstein
  • Kriebstein
  •  Kriebstein
  •  Kriebstein

Colditz. Zamek , którego historia sięga XI w., w czasie II wojny światowej służył Niemcom jako tzw. obóz specjalny - Oflag IV C - przeznaczony dla jeńców szczególnego nadzoru (osadzono tu m.in. Jerzego II  hrabiego Haig, Gilesa Romilly’ego, siostrzeńca żony Winstona Churchilla i Jerzego Lascellesa VII  hrabiego Harewood, siostrzeńca króla Jerzego VI, Edwarda VIII i kuzyna Elżbiety II) oraz dla takich, którzy uciekli z innych obozów i zostali schwytani.
W latach 1940–1943 było tu od 40 do 100 polskich żołnierzy, m.in. kontradmirał Józef Unrug, płk Mieczysław Mozdyniewicz. Dowódca AK gen. Bór-Komorowski i gen. Antoni Chruściel trafili do zamku z kolei w lutym 1945 r. Przetrzymywano tu także Brytyjczyków, Francuzów, Kanadyjczyków, Belgów, Czechów, Duńczyków i Australijczyków.
Podjęto 300 prób ucieczek, z czego 31 udanych. Colditz opuściło w ten sposób 12 Francuzów, 11 Brytyjczyków, 7 Duńczyków i jeden Polak – płk Kroner, który uciekł ze szpitala. Połowa uciekających wydostała się bezpośrednio z zamku, pozostali spoza niego: podczas przewożenia do innych obozów, w czasie wizyty u dentysty czy ze szpitala. Zwiedzanie trwa ok. 1.5 godziny z przewodnikiem po angielsku lub niemiecku. Poświęcone jest przede wszystkim opisom ciekawszych ucieczek, sposób ich dokonywania, życia codziennego więźniów. Można robić zdjęcia. Polecam szczególnie tym , którzy się interesują tematyką II WŚ. Ocena – 7. Niższa nota za trwający remont.

  • Colditz
  • Colditz
  • Colditz
  • Colditz
  • Colditz

Burg Stolpen. Tutaj więziono Hrabinę Cosel, piękną kochankę polskiego króla oraz saskiego elektora, Augusta Mocnego Sasa - i matka jego trojga dzieci. Od Bożego Narodzenia 1716 roku. Aż do swojej śmierci w roku 1765, nie opuściła już murów Wieży Jana. Pozbawienie wolności bez uzasadnienia, bez śledztwa, bez procesu i bez wyroku. Umiera ona 31 marca 1765 roku mając 85 lat. Będzie pochowana potajemnie 4 kwietnia w kaplicy zamkowej. Dziś przypomina o tym tablica pamiątkowa na terenie zamku. Wieża gdzie więziono hrabinę w pełni  wyposażona w  meble i sprzęty z epoki. Poza tym ładnie utrzymana ruina . Zwiedzanie bez przewodnika,  można robić zdjęcia. Spędziłem tu ok. 1.5 godziny. Ocena – 8. Więcej nie dam, bo to jednak ruina.

  • Burg Stolpen
  • Burg Stolpen
  • Burg Stolpen - Wieża Jana
  • Burg Stolpen
  • Burg Stolpen
  • Burg Stolpen
  • Burg Stolpen
  • Burg Stolpen

Ze Stolpen skierowałem się na południe w kierunku Königstein. Nie daleko , może 20 km. Przepiękne widoki, ale były roboty drogowe i korki. Dla mnie nie miało to znaczenia , sprawnie wszystkie zatory wymijałem. Ale widziałem na twarzach kierowców samochodów oznaki frustracji i beznadziei. Nie dziwię się im. Wąska droga, korek na kilka kilometrów, a słońce  mocno przygrzewało w blachę samochodu.

Twierdza Königstein . Jedną z największych atrakcji historycznych tego regionu,  jest imponująca , położona na obszarze 9.5 ha .  Wznosi się ona wysoko , do 240 m nad rzekę Elbę. Jej mury obronne mają do 42 m wysokości , a ich długość – 1800 m. Pierwsze wzmianki o twierdzy pochodzą z XIII w. Dzisiejszy kształt nadał jej Augusta II Mocnego. Podczas II Wojny Światowej w twierdzy mieścił się oflag, w którym więziono oficerów  polskiej armii, a od połowy 40 r oficerów francuskich.  Bilet wejściowy za 6 euro,  a za 2.5 audioguide po polsku. Na całym obszarze twierdzy   jest ponad 30 budynków. Do najbardziej interesujących należą  urządzenia techniczne do pompowania wody, zbrojownia, wystawa militarna, kościół garnizonowy. No i armaty – 50 sztuk, niektóre mają 400 lat. 4 godziny, które tu spędziłem , minęły bardzo szybko. Ale odradzałbym zwiedzanie przy brzydkiej pogodzie. Zdjęcia można robić wszędzie. Ocena – 6. Tłok, komercja.

  • Szwajcaria saksońska
  • Szwajcaria saksońska
  • Szwajcaria saksońska
  • Szwajcaria saksońska
  • Twierdza Königstein
  • Twierdza Königstein
  • Twierdza Königstein
  • Twierdza Königstein
  • Twierdza Königstein
  • Twierdza Königstein
  • Twierdza Königstein
  •   Königstein
  •   Königstein
  •   Königstein

Miśnia – zamek Albrechtsburg . Miśnia znana jest przede wszystkim z miśnieńskiej porcelany. Pierwsze manufaktury założył August Mocny. Z daleka widać  położony na wzgórzu w centrum miasta nad brzegiem Elby zamek Albrechtsburg . Jest to właściwie zespół architektoniczny, w którego skład wchodzi katedra, zamek biskupi, spichlerz zbożowy i zamek warowny. Budowę zamku Albrechtsburg rozpoczęto w 1471 r. i jest on znakomitym przykładem przekształcenia późno średniowiecznego grodu w tak imponujący dziś kompleks zamkowy. Gotycka katedra na wzgórzu zamkowym, której budowę rozpoczęto w 1250 roku była niestety nieczynna dla zwiedzających. Jakieś prace remontowe. Muzeum zamkowe ma przepiękne sale , no i można robić zdjęcia w środku. Przepiękne widoki na miasto i rzekę Elbę. Trzy godziny to minimum jakie trzeba przeznaczyć na zwiedzanie. Głównie przez to ,że parkingi są pod wzniesieniem i idąc na zamek warto zobaczyć też stare miasto . Ocena – 7.

  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg
  • Meißen - Zamek Albrechtsburg

Drezno. Spędziłem w Saksonii 4 dni. Za każdym razem gdy jechałem zwiedzać jakieś zamki, to wracałem przez Drezno. Po to aby coś ciekawego zwiedzić , czy po prostu pospacerować  , czy posiedzieć  w kafejce na Starym Mieście. Jest taka ilość atrakcji ,że nie można wszystkiego naraz zobaczyć. Jedno trzeba Niemcom przyznać. Bardzo się postarali. Patrząc na te wszystkie zabytki Drezna , aż trudno uwierzyć to powojenne rekonstrukcje. Miasto bowiem w lutym 1945 roku zostało kompletnie zniszczone przez nocne naloty aliantów. Mimo ,że było tzw. miastem otwartym. Ale kto mieczem wojuje, ten……….

Jeżdżąc motorem nie miałem problemu z parkingiem. Stawiałem go po prostu pod Tarasami Bruhla. Zostały one zbudowane na pozostałościach drezdeńskich umocnień. Na tarasy wychodzą wejścia i fasady budynków Starego Miasta, w tym Sądu Najwyższego Saksonii, Akademii Sztuk Pięknych i Albertinum. Tarasy zaczynają się schodami przy Placu Zamkowego,  kończą się przy Moście Karola.. Nazwa pochodzi od Henryka von Bruhla, który na miejscu ich obecnego przebiegu wybudował w latach 1739-48 roku swój pałac.. Dziesięć lat później cały okalający pałac teren, wraz z częścią nadrzeczną, został podarowany Brühlowi przez Augusta III. W 1814 roku tarasy zostają udostępnione mieszkańcom miasta jako własność publiczna, powstają tam liczne kawiarnie i restauracje. Tarasy, podobnie jak miasto, zostały zniszczone w 1945. Po wojnie odbudowane. Ocena – 8.

Frauenkirche. Barokowy luterański kościół znajdujący się na  Neumarkt. Wzniesiono w latach 1726-1743. Jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych w Europie zabytków protestanckiej architektury sakralnej.  Podczas II wojny światowej został w wyniku alianckich bombardowań miasta zniszczony. Odbudowany w latach 1994-2005.Wchodząc do środka nie wolno filmować i fotografować, ale nie mogłem się powstrzymać. Zresztą nie tylko ja. Ocena - 7

 Katedra św. Trójcy .Wzniesiona na zlecenie Augusta III Sasa w stylu późnego baroku przez włoskiego architekta Gaetano Chiaveri w latach 1739-1751 r. W czasie II W Ś zniszczona. Odbudowa trwała do 1965 r. Z zewnątrz wygląda wspaniale, ale w środku…..Ocena - 7

Zamek rezydencyjny Wettynów.Jest przykładem sztuki renesansowej i barokowej, ma 800-letnią tradycję.  Odbudowa powojenna trwała  aż do 2004. Od strony Placu Zamkowego warto zobaczyć Pochód Książęcy - 102 m długości. Zostali tu przedstawieni hrabiowie, książęta elekcyjni i królowie z domu Wettynów  razem z osobami ze świata nauki i sztuki. Pochód książęcy został stworzony w latach 1872-1876 przez Wilhelma Walthera jako malowidło grafitowe. 30 lat później, żeby uchronić malowidło ścienne przed zwietrzeniem, na ścianie umieszczono 25000 płytek z miśnieńskiej porcelany, na które przeniesiono malowidło.Ocena - 8

 Zwinger – to póżnobarokowy zespół architektoniczny. Wzniesiony w latach 1711-28 przez Matthausa Daniela Poppelmanna  na życzenie Augusta Mocnego. W latach 1847-57  wzniesiono monumentalny budynek zaprojektowany przez G. Sempera, odtąd będący integralną częścią Zwingeru, z przeznaczeniem na nową siedzibę Galerii Obrazów Starych Mistrzów . Zawiera ona m.in. dzieła Rubensa, Rembrandta, Durera, Rafaela Santi. Ocena – 9. Mogła być 10 ,ale ochrona za bardzo na mnie zwracała uwagę. Chyba z nudów. Po wojennej odbudowie Zwingera urządzono w nim również Galerię Obrazów Nowych.  Co jeszcze warto zobaczyć?  Np.:  zbiory porcelany, w których znajduje się zarówno chińska porcelana z XV w, jak i wyroby porcelanowe z Miśni. W Zwingerze znajduje się także Rustkammer – zbrojownia. Można robić zdjęcia w środku. Jedna zbroja pochodzi z Polski. Ocena - 9

  • Dresden - Ja, Luther i Frauenkirche
  • Dresden -  Frauenkirche
  • Dresden - Neumarkt
  • Tarasy Brühla
  • Tarasy Brühla
  • Katedra Świętej Trójcy w Dreźnie
  • Katedra Świętej Trójcy w Dreźnie
  • Katedra Świętej Trójcy w Dreźnie
  • Drezno - Zamek rezydencyjny Wettynów
  • Drezno - Zamek rezydencyjny Wettynów
  • Drezno - Zamek rezydencyjny Wettynów
  • Drezno - Zamek rezydencyjny Wettynów
  • Drezno - Zamek rezydencyjny Wettynów
  • Drezno - Zamek rezydencyjny Wettynów
  • Drezno - Zwinger
  • Drezno - Zwinger
  • Drezno - Zwinger
  • Drezno - Zwinger
  • Drezno - Zwinger
  • Rustkammer
  • Rustkammer

Kończy się 5 dzień podróży. Z Drezna autostradą w kierunku Pragi opuszczam śliczną Saksonię. Po drodze  już po stronie Czeskiej wymieniłem euro po masakrycznym kursie na korony. Autostrada się skończyła, albo była w remoncie, pogoda się popsuła. Kierowcy jacyś złośliwi, za punkt honoru wzięli sobie, że muszą mnie wyprzedzać. Przyjechałem do północnych przedmieść Pragi na camping. Oczywiście droższy niż ten w Niemczech, ale za to z pięknym widokiem na ściernisko za lotniskiem. . Celem moim były trzy zamki wokół Pragi. Krivoklat,  Karlstejn, Cesky Sternberg. Samą Pragę , piękną, ale strasznie zatłoczoną i rozkopaną , zostawiłem sobie na inną wycieczkę.Choć próbowałem coś zwiedzić, ale czułem się jak na Krópówkach. I w tym momencie straciłem resztki sympatii do kraju południowych sąsiadów. Na szczęście Czechy słyną z dobrego piwa, po którym humor się poprawia. Sprawdziłem to wraz z grupą litewskich studentów spotkanych na campingu podczas nocnej Polaka i Litwinów rozmowy. Temat rozmowy?  Czy Wilno to polskie miasto i kto zyskał na unii polsko – litewskiej. Sporu nie rozstrzygnęliśmy , ale pożegnaliśmy się jak przyjaciele.

  • Praga - camping   i ściernisko
  • Praga - camping
  • Praga
  • Praga
  • Praga

Křivoklát .  Duże zamczysko ok. 40 km na południowy zachód od Pragi.. Wydawało mi się , że będzie widoczny z daleka. A tu niespodzianka. Zamek jest na górce w głębokiej dolinie, czy jarze. Jest to gotycki zamek królewski z XIII w., pierwotnie zamek myśliwski Przemyślidów, przebudowany pod koniec XV w dla Władysława Jagiellończyka. W wieku XVI więzienie. W roku 1643 zniszczony przez pożar, zrekonstruowany na przełomie XIX/XX w. W kasie można było wziąć opis zamku w naszym języku. To ważne , bo miałem duże trudności ze zrozumieniem czeskiego przewodnika. Na początku zwiedzania podobno powiedział o zakazie fotografowania, a ja go nie zrozumiałem i pstrykałem fotki. Połowa czeskiej grupy wyskoczyła z krzykiem na mnie za to. Co było robić. Musiałem chodzić na końcu grupy. I mogłem pstrykać do woli. Na końcu zwiedzania większość Czechów wzięła ze mnie ten niechlubny przykład :)) Zwiedzanie zajęło mi ok. 2.5 godziny. Ogólnie fajne robi wrażenie. Pan na płatnym parkingu nie wziął ode mnie ani korony za postój. Wreszcie jakiś miły akcent. Potem pojechałem do oddalonego o ok. 30 km zamku Karlštejn. Ocena – 5

  • Křivoklát
  • Křivoklát
  • Křivoklát
  • Křivoklát
  • Křivoklát

Karlštejn. Zbudowany na polecenie króla czeskiego i cesarza Karola IV. Mieliśmy z nim na pieńku. To on odebrał nam Śląsk z Wrocławiem w 1348 roku. Dostaliśmy go z powrotem  dopiero po wojnie w 1945 r. Prace budowlane rozpoczęto w 1348 r. W 1887 r zdecydowano się na odbudowę zamku z purystycznym zachowaniem dotychczasowego stylu gotyckiego. Niektóre obiekty zamku zostały więc odrestaurowane, inne odbudowano na nowo, zamek uzyskał swój wcześniejszy wygląd i w 1910 roku został udostępniony zwiedzającym. Robi wrażenie. Jest naprawdę duży. Niestety nie można robić zdjęć wewnątrz. Drażni trochę ulica , którą się dochodzi do zamku. Za dużo straganów. Trzy godziny to minimum na zwiedzanie. Mnóstwo turystów, co odejmuje temu miejscu odpowiedniej atmosfery. Ocena - 4 .

  • Karlštejn
  • Karlštejn
  • Karlštejn
  • Karlštejn
  • Karlštejn
  • Karlstejn

Český Šternberk. Następnego dzień stanowił nie lada wyzwanie. Miałem w planach dwa zamki i przejazd z Pragi do okolic Rabki w Małopolsce. Dobrze ponad 500 km. Z czego prawie połowa to drogi górskie, kręte. Jadąc autostradą w kierunku Brna, odwiedziłem położony ok. 40 km od Pragi  gotycki zamek założony w 1241 przez Zdeslava ze Sternberka. Postój w zamku o mało nie skończył się dla mnie tragicznie. Czekając na kolejne wejście z przewodnikiem , kupiłem kawę z automatu i zacząłem studiować folder z historią zamku, który dostałem przy kasie. Słoneczko przygrzewało , małymi łykami popijałem kawę, aż czuję, że coś mi bzyczy w ustach. To były dwie pszczoły, czy osy, które też chciały się napić mojej kawy. Sam zamek jest urządzony w barokowym stylu, przez długi czas należący do rodziny Šternberków i po 1992 r. i powrócił do aktualnego właściciela Zdenka Sternberka . Zabytkowe wnętrza utrzymane w barokowym stylu, z bogatymi zdobieniami malarskimi i stiukowymi, cennymi meblami i rodową kolekcją . Zbiór miedziorytów z okresu wojny trzydziestoletniej, kolekcja miniatur z XVII w . Do zwiedzenia  sala rycerska, jadalnia, kaplica św. Sebastiana, salon myśliwski, sypialnia, pokój Kašpara Šternberka z rodzinnymi portretami.  Przewodnikiem był  miły, starszy pan. Bardzo mu zależało na przekazaniu jak najwięcej informacji dotyczących tego zamku i ich właścicieli. Niestety mówił po Czesku.  Można było wreszcie robić zdjęcia wewnątrz. Dwie godziny w zupełności wystarczyły na ten zamek. Ocena - 9

  • Cesky Sternberk
  • Cesky Sternberk
  • Cesky Sternberk
  • Cesky Sternberk
  • Cesky Sternberk

Autostrada Praga - Brno była fatalna. Nierówna, poryta dziurami  nawierzchnia. Dlatego , kiedy musiałem z niej zjechać , to nawet się ucieszyłem. Kierowałem się w stronę zamku Pernštejn. Jest jedną z najlepiej zachowanych twierdz gotycko - renesansowych w Europie. Zamek jest położony wśród lasów w Morawach. Bez GPS-a ciężko by mi było tu trafić. Drogi kręte, pełno serpentyn , takich jak w Szklarskiej. Asfalt fatalny, wąsko. Ale było warto.  Zamek z połowy XIII wieku był siedzibą panów z Pernštejna. Pierwotnie wczesnogotycki zamek był kilkakrotnie przebudowywany, w XV wieku dobudowano ogromne późnogotyckie umocnienie, które wytrzymało nawet oblężenie Szwedów w trakcie wojny trzydziestoletniej. W pierwszej połowie XVI wieku, za czasów Wilhelma II z Pernštejna, zamek został poszerzony i stał się luksusową siedzibą reprezentacyjną. W tym samym czasie zmieniono sale oraz urządzono pomieszczenia mieszkalne w stylu renesansowym. Główną część zamku stanowi okrągła wieża zwana Barbarą, pałac zbudowany na planie trójkąta z kaplicą i charakterystycznymi krużgankami na kroksztynach w górnych piętrach oraz dziedziniec chroniony murem obronnym. Pomieszczenia zamku wewnętrznego połączone są zawiłymi korytarzami oraz krętymi schodami. Zamek połączony jest z ufortyfikowanym podgrodziem z czterema umocnionymi bramami. Cały teren otaczają głębokie fosy. Bilety płaci się dwukrotnie. Za wejście do podgrodzia  i za zwiedzanie zamku właściwego. Tutaj nie wolno robić zdjęć wewnątrz. Robi  wrażenie, ciągle remontowany, wygląda dostojnie. Turystów nie za dużo , więc niema zamieszania. Trzy godziny musiało mi wystarczyć  na zachwycanie się tym miejsce. Ocena - 7

  • Pernstejn
  • Pernstejn
  • Pernstejn
  • Pernstejn
  • Pernstejn
  • Pernstejn

Była godzina 16 , a ja byłem w lesie, dosłownie. Miałem do przejechania jeszcze więcej niż połowę drogi. Nastawiłem GPS-a na drogę najszybszą i skierowałem się w stronę Ołomunca. Najkrótsza ,to oczywiście najgorsza , przez góry, a właściwie szczyty. Po pewnym czasie asfalt się skończył , a zaczął szuter. Hołowczyc by się cieszył. Ja nie specjalnie. Ścigałem się z traktorami ściągającymi ścięte drzewa z lasów.  Potem był Ołomuniec i autostrada. Dziurawa, nierówna , ale dla mnie to była droga marzeń po tych górskich doświadczeniach. Po 21 byłem na miejscu, pierwszy tydzień podróży za sobą.

Wysoka to niewielka wioska w połowie odległości pomiędzy Krakowem , a Zakopanem. W słoneczny dzień rozpościerają się stąd wspaniałe widoki. Tatry, Babia Góra, Gorce, Beskid Wyspowy. Wieś położona jest na wysokości około 525 m n.p.m. Pierwsze wzmianki o Wysokiej pochodzą z 1581 r.Była  własnością wojewody kaliskiego Kacpra Zebrzydowskiego. Na początku II WŚ wieś stanowiła miejsce zaciętych walk z Niemcami. W dniach 1 i 2 IX wojska polskie pod dowództwem płk Maczka, wspierane przez miejscową ludność /podobno to byli żołnierze ochotnicy, dla których zabrakło mundurów /, stoczyła nierówną walkę z jednostkami pancernymi III Rzeszy. W odwecie za pomoc mieszkańców wieś została spacyfikowana.

Muzeum- skansen taboru kolejowego  w Chabówce. Dysponuje najliczniejszą i najciekawszą pod względem różnorodności kolekcją zabytkowego taboru kolejowego w Polsce. Powstał w1994 roku na terenie dawnej parowozowni, wybudowanej w czasie II wojny światowej. Eksponaty gromadzone są już od  połowy lat 80. Na kilku torach urządzono ekspozycję składającą się wycofanych z ruchu parowozów, lokomotyw elektrycznych i spalinowych oraz pługów, żurawi, wagonów ….. które poddano rewitalizacji. Część z nich przywrócono do pełnej sprawności technicznej. To właśnie z Chabówki wypożyczano czynny tabor muzealny do realizacji filmów  "Lista Schindlera", "Przedwiośnie", "Sława i Chwała", "Przygody dzielnego wojaka Szwejka", "Złoto Dezerterów", "Karol", "Szatan z siódmej klasy", "Katyń" i innych. Trzeba zapłacić w kasie za robienie zdjęć i filmowanie.. Spędziłem tu, fajnie się bawiąc,  2 godziny.  Prawdziwy powrót do przeszłości, którą osobiście pamiętam. Gorąco zachęcam. Ocena – 8. Odjąłem punkty za naprawdę słoną opłatę za możliwość robienia zdjęć.

  • Chabówka - skansen PKP
  • Chabówka - skansen PKP
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego
  • Muzeum- skansen taboru kolejowego

Kraków. Korzystając z ładnej pogody zrobiłem jednodniowy wypad do Krakowa odwiedzić rodzinę. Pojechaliśmy do ZOO. Żadnego oznakowania, a  nie znaliśmy adresu , więc GPS wyprowadził nas od drugiej strony, no i mieliśmy 30 min spacerku przez las bielański. A było bardzo gorąco, ponad 30 stopni w cieniu!!! .Miałem mieszane uczucia po wyjściu.Dużo zwierząt ma stare pomieszczenia, za małe wybiegi.  Szkoda mi było tych zwierząt. Zoo jest za małe. A jest tyle miejsca dookoła. Dyrekcja powinna się wybrać ,a choćby do Oliwy. Inna rzecz to zwiedzający. Wielu z wózkami – czołgami, tarasują dróżki, pchają się, krzyczą. No tak , byliśmy tam w niedziele ….po kościele. W końcu to my byliśmy tutaj gośćmi. Ocena – 1 dla ludzi, 10 dla zwierząt. Zakopianka. Zapchana niemożliwie, że nawet na motorze było trudno. Ale przynajmniej przewiewnie w ten upał.

  • Krakowskie ZOO
  • Krakowskie ZOO
  • Krakowskie ZOO
  • Krakowskie ZOO
  • Krakowskie ZOO

Zamek orawski. Pierwsze pisemne wzmianki o nim pochodzą z II poł. XIII wieku. W 1800 roku wybuchł pożar i w ciągu kilku dni zniszczył wszystkie drewniane części zamku. Po II WŚ rozpoczęto prace mające na celu przywrócenie dawnej świetności. Obecnie w zamku nadal trwają prace remontowe i rekonstrukcyjne. Zamek pełni rolę pamiątki narodowej i muzeum. Zwiedzanie z przewodnikiem. Można robić zdjęcia. Na dziedzińcu zamku można zobaczyć walki, pojedynki rycerzy. Zwiedzanie zajęło mi ok.  2 godzin. Szkoda , że pogoda nie dopisała. Zaczął padać deszcz, i to prawie bez przerwy dwa dni i dwie noce. Ocena -9

  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
  • Zamek Orawski
Wreszcie wyszło słońce. Musiałem nadrobić zaległości w zwiedzaniu. Miałem zwiedzić dzisiaj 5 zamków.  I wczesnym rankiem już byłem na Słowacji. I to był błąd.

Kezmarok. Muzeum zamkowe było zamknięte. Zamek więc musiałem oglądać od zewnątrz. Zamek powstał w 1463 roku na rozwalinach średniowiecznej osady Svätá Alžbeta. Najstarszy kształt grodu, zaprojektowany przez Imricha i Jána Zápoľskich, miał charakter gotycki. Teraźniejszy, w większośći renesansowy wizerunek zamek Kežmarok otrzymał po długotrwałej, kilkuetapowej przebudowie w latach 1572 - 1624. W latach  1962 - 1985 przeprowadzono generalny remont zamku. Ocena - 6

  • Zamek Kežmarok
  • Zamek Kežmarok
  • Zamek Kežmarok
  • Zamek Kežmarok

Do Levocy wpadłem na moment.A zabawiłem godzinę na rynku. Miasto obfituje w zabytki. W całości jest zachowane jej stare miasto na planie nieregularnego owalu, otoczone murami obronnymi. Zwraca uwagę prostokątny rynek o stosunku długości boków 3:1 - jednym z większych w tej części Europy. Najcenniejsze zabytki : Gotycki kościół farny p.w. świętego Jakuba w centrum rynku. Ratusz, pierwotnie gotycki, wybudowany w końcu XV w. Po pożarze z 1550 r,  odbudowany w stylu renesansowym w latach 1551-59. W 1615 r. rozbudowany, z dobudowaniem późnorenesansowych arkad na parterze i piętrze. Ratusz jest obecnie połączony renesansową wieżą, która była wzniesiona w  poł. XVII w i służyła jako dzwonnica miejska. W ratuszu jest Muzeum Spiskie. W otoczeniu rynku - ok. 60 domów, należących niegdyś do bogatych kupców. Zachowały wiele detali gotyckich z XIV i XV w. Wśród nich najładniejsza jest kamienica Thurzonów, z renesansową attyką. Ocena – 6

Zamek Spiskiwidać z daleka. Ze swoją powierzchnią ponad 4 ha jest jednym z największych zespołów zamkowych w Europie Środkowej. Reklamowany jako największe skupisko kamienia w Europie Środkowej. Chociaż część murów jest zrobiona ze styropianu.....:)))))
Najstarsza wzmianka o zamku pochodzi z 1120 roku. Początkowo pełnił on rolę twierdzy granicznej państwa węgierskiego, potem stał się na kilka stuleci siedzibą żupana spiskiego. W 1241 roku Zamek Spiski oparł się atakom Tatarów. W 1780 roku zespół zamkowy zniszczył pożar i Zamek Spiski zmienił się w ruinę. W 1970 roku rozpoczęto konserwację. Dzisiaj na Zamku mieści się ekspozycja Muzeum Spiskiego dotycząca dziejów zamku i średniowiecznej broni. Zwiedzanie bez przewodnika. Śliczna ruina, można spędzić w niej z pół dnia. Mnie musiało wystarczyć 3 godziny. Tym bardziej, że zaparkowałem na dalszym parkingu, ale za to z ładniejszym widokiem na zamek. Ocena - 7

  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Zamek Spiski
  • Levoca
  • Levoca
  • Levoca
  • Levoca
  • Levoca
  • Levoca

Spiska Kapituła. Znajduje się blisko zamku. Jest tu siedziba biskupów Spiszu, do 1948 samodzielne miasteczko warowne.  Obecnie dzielnica miasta Spiskie Podgrodzie. Wraz z  Zamkiem Spiskim znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.  Zachował się średniowieczny układ miejski z murami obronnymi i dwiema bramami - Górną i Dolną. Warto też zobaczyć  katedra św. Marcina z XIII wieku. Późnoromańska, po kilkukrotnych przebudowach, posiada więcej elementów gotyckich. Byłem tu tylko 30 min. Czekały na mnie jeszcze 3 zamki. Najbliższy był Zamek Lubowniański. Ocena - 7

  • Spiska Kapituła
  • Spiska Kapituła
  • Spiska Kapituła
  • Spiska Kapituła

Oczywiście nie miałem adresu, więc w GPS-ie wpisałem tylko miasto. Zamek  widać było z daleka. I tak się kierowałem, że zajechałem od drugiej strony, prosto do dzielnicy cygańskiej. Cała ulica dzieciaków za mną biegała. Dodałem gazu i po chwili asfalt się skończył. Przede mną znak zakaz ruchu. Musiałem znowu wracać tą samą drogą. ;))) Zamek Lubowniański. Powstał on na początku XIV w. W 1412 roku węgierski król Zygmunt Luksemburski , zamek razem z 13 spiskimi miastami dał pod zastaw Polsce. W dzieje zamku wpisali się przedstawiciele wielkich szlacheckich rodów polskich - Kmitowie, Lubomirscy, Zamojscy. Ponad 350 lat był siedzibą polskich starostów w zastawionej części Spisza. Zamek zaszczycili odwiedzinami królowie polscy - Władysław Jagiełło, Jan Olbracht, Jan Kazimierz, Jan Sobieski. W latach 1655-1661 były tu ukryte polskie klejnoty koronacyjne. Znaczne przebudowy w XVI-XVII wieku zmieniły zamek w wielką twierdzę renesansową. W zamku znajduje się muzeum z opisami rozwoju budowlanego zamku, meble historyczne, broni i sztuki sakralnej, oraz z wystawą archeologiczną i historyczną m.in. wystawa poświęcona Zamojskim, ostatnim właścicielom zamku. Gorąco polecam. W końcu to polski zamek. Zwiedzanie bez przewodnika, ale z folderem po polsku opisującym trasę i historię zamku. Dodatkowo , jak się ma fart, to trafi się na pokazy tresury sokołów. Rewelacja. Ocena – 8. Trochę bałaganu na zapleczu.

  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański
  • Zamek Lubowniański

Teraz szybki powrót na polską stronę pogranicza. I tutaj mała uwaga. Lepiej jeździć po Słowacji głównymi drogami.  Są w lepszym stanie niż te boczne – mogą być strasznie dziurawe, a czasem brakuje asfaltu.  I można wjechać w nieciekawe okolice.

Niedzica. Węgierski zamek na polskiej ziemi. Pięknie położony nad zalewem Czorsztyńskim. Zamek ten został wzniesiony najprawdopodobniej w początkach XIV w. przez Węgra Rykolfa Berzeviczego ze Strążek. Mam duży sentyment do niego. Kręcono tu m.in. "Wakacje z duchami" i "Janosika". Zwiedzałem go już parokrotnie, więc z braku czasu, zrobiłem tylko kilka fotek. Ocena - 7. Tłumy turystów

 

 

  • Niedzica
  • Niedzica
  • Niedzica
  • Niedzica
  • Niedzica

Szybki skok na drugą stronę zapory do Czorsztyna. Zamek ruina położony w ślicznym miejscu. Od 1996 roku zamek jest udostępniony do zwiedzania. Historycy  identyfikują zamek z warownią o nazwie Wronin, wymienioną w dokumencie z 1320 r. Zamek rozbudowano za czasów Kazimierza Wielkiego. Bywali tu Kazimierz Wielki, Ludwik Andewageński, jego córka Jadwiga , Władysław Warneńczyk. Zasadnicza przebudowa zamku miała miejsce w latach 1629-1643, gdy starostyą czorsztyńskim był Jan Baranowski herbu Jastrzębiec. Powstała wówczas m.in. czterokondygnacyjna baszta zwana obecnie basztą Baranowskiego. Upadek zamku rozpoczął się od dewastacji przez wojska kozackie w latach 1734-1735, w czasie walk o tron pomiędzy Augustem II  i Stanisławem Leszczyńskim. W 1790 roku od uderzenia pioruna spaliły się dachy zamku, co gwałtownie przyspieszyło zniszczenie. W 1819 roku dobra czorsztyńskie wraz z ruinami zamku zakupiła rodzina Drohojowskich, władająca nimi do 1945 r. W słoneczny dzień roztaczają się z zamku przepiękne widoki. Choćby dla nich warto tu przyjechać. No i Janosika tu kręcili. Samo zwiedzanie jest bez przewodnika, jedna godzina wystarczy. Ocena - 7

  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn
  • Czorsztyn

Z Czorsztyna jeden krok do Szczawnicy.Pojechałem tam  zobaczyć spływ Dunajcem.

  • Szczawnica
  • Szczawnica
  • Szczawnica

Dębno Podhalańskie. Na koniec dnia wstąpiłem jeszcze zobaczyć gotycki, drewniany Kościół św. Michała Archanioła, wpisany wraz  na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wybudowany został w II połowie XV w na miejscu starszej świątyni. Wyróżnia się sylwetką, która jest praktycznie niezmienioną od czasów powstania, a także unikatową polichromią patronową pochodząca z około 1500 roku, najstarszą, w całości zachowaną w Europie, wykonaną na drewnie. Jest wykonana w 33 kolorach i zawiera aż 77 motywów w 12 układach. Jest jednym z najbardziej znanych polskich zabytków w kraju i zagranicą. Otrzymał jako jedyny drewniany kościół nominację w konkursie siedmiu cudów Polski. Była już póżna pora, a turystów było pełno. Kościółek niby zamkniety, ale w środku była akurat wycieczka z Hiszpanii. Ocena – 4. To był ciężki dzień, dużo się działo.

  • Dębno Podhalańskie
Powrót. Przede mną było ponad 700 km. Mogłem wskoczyć na autostradę i przez Berlin w 7 godzin być w Szczecinie. Ale chciałem po drodze o coś zachaczyć. Wybór padł na Rabszyn, Będzin, Olsztyn i Gołuchów. Zamiast  7, jechałem 16 godzin ;))))

Rabsztyn. Drewniany zamek stał tu już w XIII w.Należał do Toporczyków. Murowany wybudowany został za Kazimierza Wielkiego. . W średniowieczu zamek składał się z wieży i budynku mieszkalnego, którego pozostałości zachowały się do dzisiaj. Ruina się ślicznie prezentuje przy ładnej pogodzie. Ale była zamknięta. Dobrze ,że ktoś stara się tutaj coś zrobić. Ocena - 3

  • Rabsztyn
  • Rabsztyn
  • Rabsztyn
  • Rabsztyn
  • Rabsztyn

Z Rabsztyna do Będzina to rzut beretem. Drewniany gród istniał tu już w XI w. Kazimierz Wielki zbudował w jego miejsce nową murowaną warownię będącą częścią systemu obronnego zwanego dziś Orlimi Gniazdami .Obecny wygląd zawdzięcza XIX-wiecznej przebudowie w duchu romantyzmu i powojennej rekonstrukcji. Jest fajne muzeum, ale to jest mały zameczek, a ceny? Płaci się za wejście do muzeum, za robienie zdjęć, za robienie  filmów, za wejście na wieżę, z pewnością za WC również. Lekka przesada. Ocena – 4.

  • Będzin
  • Będzin
  • Będzin

Olsztyn. Zamek powstał w I poł. XIV w. Miał ochraniać zachodnie rubierze Królestwa Polskiego przed najazdem od strony Śląska i Czech. Pełnił także funkcję więzienia królewskiego. Kres świetności królewskiego obiektu przyniosły wojny ze Szwecją.
Zamek zdobyto, rozkradziono i pozostawiono w ruinie, z której nigdy się nie podniósł. W roku 1722 rozpoczęła się rozbiórka jego murów, a pozyskany budulec wykorzystano do wznoszenia miejscowego kościoła. Trafiłem akurat na imprezę plenerową. Wstęp płatny. Pełno ochrony, nawet do kasku mi zaglądali, głupie teksty reklamowe z głośników.  Parkingi po 5 zł za motor. Pełna komercja. Ale ruiny mają charakter i widoki były ekstra. Ocena – 4 .

  • Olsztyn
  • Olsztyn
  • Olsztyn
  • Olsztyn
  • Olsztyn
  • Olsztyn
  • Olsztyn

 Z Olsztyna wyjechałem przed 14. GPS mi pokazywał ,że do Gołuchowa dojadę na 17. Byłem kwadrans wcześniej. O 17 ostatnie wejście do pałacu.  A pałac sięga swoją historią do II połowy XVI wieku. Jego zewnętrzna forma nawiązuje do architektury zamków znad Loary.  Wewnątrz śliczne ekspozycje zabytkowych wnętrz i dzieł sztuki, m.in. część zbioru starożytnych waz greckich pozyskanych przez Jana Działyńskiego z wykopalisk w Noli, Capui i Neapolu.  Aż cieszyłem się ,że tu jestem.  Ledwo zdążyłem poprzez bezdroża Wielkopolski. Można było robić zdjęcia po zapłaceniu słonego haraczu. I co się dzieje?  Przewodnik zapomniał po co tam był. Pędził jak natchniony.  Wyglądało to tak jak w filmie „Pan samochodzik i templariusze” gdy Janowska była przewodniczką w zamku w Malborku. Ja szedłem ostatni , ponieważ szukałem fajnych ujęć. A światło było słabe. A za mną dwóch gości z obsługi mnie popędzało, bo zamykali sale i włączali alarmy. Nawet chwili na spokojne spojrzenie na eksponaty. Nawet nie słyszałem co mówi przewodniczka, bo już po pierwszej komnacie mi uciekła. Jej standardowa odzywka :” Czy ktoś ma jakieś pytania?” Po sekundzie :”Idziemy do następnej sali.” Ale z drugiej strony , kto miał te pytania zadawać. Część zwiedzających przyszła tu już najwyraźniej zmęczona, chyba spacerem po parku ;)))) Zamek jest otoczony 162-hektarowym parkiem angielskim zawierającym wiele okazów rzadkich i egzotycznych drzew. Była też Pani z niemowlakiem , które akurat miało ochotę popłakać przy zwiedzaniu idealnie zagłuszając przewodniczkę. Ocena- 6. Mimo wszystko warto było.

  • Gołuchów
  • Gołuchów
  • Gołuchów
  • Gołuchów
  • Gołuchów
  • Gołuchów

Przed 18 już byłem w drodze. Coś mnie skusiło , aby jechać autostradą. Pomyślałem sobie ,że będzie szybciej. I co? To samo co pod Krakowem. Tylko jeden pas ruchu – roboty- na długości ok. 30 km. Następnym razem na pewno będę płacił im groszówkami. Od Gorzowa do Szczecina wszyscy jechali zderzak w zderzak.  Dochodziła północ . Byłem na miejscu. Ponad 4000 km. Tak to było.

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. a.jareka (08.03.2012 18:26) +1 + -
    Tak właśnie siedzę przed komputerem od paru dni i zastanawiam się gdzie wyjechać na początku maja - teraz wiem: Drezno i Praga - dziękuję za pomysł, wspaniałe zdjęcia i ciekawe opisy :)
  2. pt.janicki
    pt.janicki (15.12.2009 20:02) +1 + -
    ...a jak wyglądała Twoja matura z historii?
  3. pt.janicki
    pt.janicki (15.12.2009 20:01) +1 + -
    Rebelko, mówisz masz! ...i ma Maciek!
  4. rebel.girl
    rebel.girl (15.12.2009 16:59) +2 + -
    doczytałam do końca i stwierdziłam, że gdybym miała takiego nauczyciela historii, moja matura wyglądałaby zupełnie inaczej ;)
  5. rebel.girl
    rebel.girl (11.12.2009 17:51) +2 + -
    ha! riderskie wakacje są super! wypasiona relacja - zupełnie nie rozumiem, dlaczego ma tak mało plusów!!
    ode mnie pięć hurtem! ;)

maciek-39


Punkty: 11438