Ajax Loader Ładuję ...

12 +
2009-11-06

Podróż W Teheranie na straganie...

Opisywane miejsca: Teheran
Typ: Album z opisami

Spędziłem w Teheranie blisko trzy tygodnie we wrześniu 1984 roku. No, może nie na prawdziwym straganie, lecz na stoisku targowym, ale cała impreza miała w sobie coś z bazaru. Przede wszystkim, przez halę targową przez cały czas płynęła rzeka ludzi. I to bynajmniej nie biznesmenów, zainteresowanych zawarciem transakcji handlowych. Tych było stosunkowo niewielu. Przychodziły rodziny z dziećmi, młodzież, żołnierze, uczniowie i całe rzesze zwykłych, ciekawych ludzi, spragnionych kontaktu ze światem zewnętrznym i traktujących targi, jako swoisty, kolorowy przerywnik w szarej, siermiężnej rzeczywistości.

Minęło już pięć lat od obalenia szacha i proklamowania republiki islamskiej, kończył się czwarty rok krwawej wojny z Irakiem, a władzę w kraju twardą ręką dzierżył 82-letni ajatollach Ruhollah al-Musawi al-Chomeini.

To, co się rzucało w oczy najbardziej już od samego wylądowania na lotnisku Mehrabad, to nachalna propaganda widoczna na licznych planszach (dziś powiedzielibyśmy - billboardach), transparentach, muraliach i graffiti. O dziwo, nie tylko antyamerykańska i antyizraelska - tego w końcu można było się spodziewać - lecz i ta wymierzona przeciw Sowietom. "Neither East nor West - Islam is the best", "Down with the USA", "Down with USSR", "Israel must be obliterated" - krzyczały uliczne napisy. Innym obrazkiem, typowym dla ówczesnego Teheranu, były długie kolejki po chleb (notabene przepyszny) i marniutkie zaopatrzenie państwowych sklepów, kontrastujące z ilością towarów dostępnych na bazarach. Ten widok nie był akurat dla nas - obywateli PRL - niczym szczególnym. Jak pisałem wyżej, Iran prowadził wówczas wojnę ze swoim sąsiadem. To też dawało się odczuć. W telewizji dużą część programu stanowiły przekazy z frontu, głównymi ulicami Teheranu organizowano demonstracyjne przejazdy ciężarówek, wiozących na front młodych chłopaków, dziarsko skandujących jakieś (zapewne patriotyczne) hasła, w pobliżu terenów targowych przeganiano od czasu do czasu kolumny irackich jeńców, a czasami artyleria przeciwlotnicza urządzała sobie wieczorem dość widowiskowe ćwiczebne strzelania. W myśl ortodoksyjnych, islamskich zasad, obowiązywała totalna prohibicja, kobiety - choć nie zasłaniały twarzy - musiały zakrywać włosy, nosić spodnie oraz zakrywający kolana chałat. Wszystko w ciemnych szarych, czarnych lub granatowych barwach. W sklepach i na bazarach widywało się wprawdzie kolorowe sukienki, ale te Iranki zakładały jedynie w zaciszu domowym. Reguły, dotyczące stroju obowiązywały również i cudzoziemki - nawet w restauracji nie było możliwe zdjęcie chustki. Również i moda męska była szczególna - prawie wszyscy nosili brody, a krawat jako dodatek do koszuli nie był mile widziany. Radio i telewizja nie nadawało w ogóle muzyki i programów rozrywkowych. Z portretów, spotykanych w bardzo wielu miejscach spoglądał na nas ajatollah Chomeini a ulice, obok policjantów, patrolowali niekiedy pasdarowie (członkowie Irańskiej Straży Rewolucyjnej) - rodzaj ortodoksyjnej policji islamskiej.

Ponieważ dojazd na tereny targowe zajmował mniej więcej 1,5 godziny w jedną stronę, a same targi mieściły się na obrzeżach miasta - do hotelu wracaliśmy wczesnym wieczorem i poza spacerami po centrum (okolice Valiasr lub Ferdowsi Avenue) nie było ani możliwości zwiedzania, ani czasu na to. Stąd też - mimo ponad trzech tygodni pobytu w stolicy - praktycznie nie poznalem Teheranu. Z tego też względu większość zdjęć (skany z diapozytywów) to obrazki z terenów targowych.

  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)
  • Teheran (تهران)

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. hooltayka
    hooltayka (04.02.2013 15:44) +1 + -
    Odnalazłam tę unikatową perełkę.
    Bardzo dla mnie cenna ze zrozumiałych względów.
    Pozdrawiam-)
  2. lukasz.szala
    lukasz.szala (29.12.2009 17:48) +2 + -
    Ciekawy ten opis Iranu sprzed 25 lat, wydaje się być cały czas aktualny.
  3. mapew
    mapew (27.12.2009 0:43) +2 + -
    bylem w Iranie wiosna tego roku. Bardzo interesujace jest to porownanie ze zdjeciami sprzed 25 lat :)
lmichorowski

lmichorowski

Leszek Michorowski
Punkty: 506827