Ajax Loader Ładuję ...

10 +
2009-09-25

Podróż Lengyel, magyar – két jó barát

Opisywane miejsca: Bydgoszcz, Żnin, Wenecja, Biskupin (32 km)
Typ: Album z opisami

To była zwariowana podróż, pomysł narodził się znienacka – bo kto normalny tłukłby się 4 godziny pociągiem, potem jeszcze godzinę PKSem no i godzinkę kolejką turystyczną by posmakować trochę kultury madziarskiej. Jak wiadomo wariatów z aparatami nie trzeba dwa razy zachęcać, a że jeszcze obaj lubią pikantną kuchnię był dodatkowy pretekst żeby odwiedzić XV już piknik archeologiczny w Biskupinie.

 

Ale po kolei, wyruszyłem z Warszawy pociągiem zaraz po pracy. Cztery godziny jakoś umknęły między kartami jednej z produkcji Fabryki Słów, a wycieraniem nosa w chusteczki higieniczne (nie, nie, ksiązka nie była tak wzruszająca, po prostu wirusy zrobiły sobie piknik). No ale przynajmniej poczułem że zaczął się weekend, zwłaszcza że prosto z dworca wyruszyłem z kumplem na nocne zwiedzanie Bydgoszczy. Samo miasto jest nader urokliwe i mam do niego spory sentyment, więc wędrówka nocą po mieście pełnym świetlnych odbić w wodzie, była jak przysłowiowa wisienka w torcie.

 

  • Noc w operze
  • Spichlerz nocą
  • Przechodzący przez rzekę
  • Przechodzący i światła nad Brda
  • Bydgoska Wenecja nocą
  • Rejewski i Enigma
  • Kanał Międzywodzie na Wyspie Młynskiej
  • Król Kazimierz Wielki

Sennym porankiem pora wyruszyć PKSem do Żnina, by się tam załapać na jeden z ostatnich w tym roku kursów Żnińskiej Kolei Powiatowej (turystyczna linia wąskotorowa). Podróż w odkrytych wagonikach u schyłku lata, z możliwością napadu (ale tylko na wybranych kursach) to jest to.  Zwłaszcza że linia ma niebagatelną historię, bo powstała na mocy ustawy parlamentu pruskiego z 1892 roku. Słowem kawał historii i piękne krajobrazy a wszystko na torach o szerokości 600 mm.

  • Wąskotorówka
  • W podróży
  • jezioro Żnińskie Duże
  • jezioro Żnińskie Duże

Po drodze mijamy Wenecję, słynna z istniejącego tu Muzeum Kolejki Wąskotorowej (Największy taki skansen w Europie). Niestety na zwiedzanie czasu nie mamy (następna razą!), bo postój krótki a wskazówki zegarka nieubłaganie gonią, odliczając czas do rozpoczęcia pikniku w Biskupinie. Szybki rzut oka z (chciałoby się rzec okien, ale szyb w wagonie wszak nie było) z kolejki na pobliskie, malownicze ruiny zamku obronnego z XIV wieku, w którym ponoć diabła spotkać można i ruszamy dalej. O chwili z jadacego juz pociągu wyskakuje miłośnik Meksyku, w klasycznym sombrerze z rewolwerem w ręku - nie wiem czy wdział okup, ale z pewnością towarzyszyły mu trzaski migawek aparatów fotograficznych. 

  • Malownicze ruiny zamku
  • Ruiny zamku
  • Przed napadem
  • Prawie jak w Teksasie
  • Ursus to potęga

Tymczasem dojeżdżamy do Biskupina słynnego ze zrekonstruowanej osady kultury łużyckiej. Cóż pracownicy muzeum chodzą w gustownych tunikach, szkoda tylko że wrażenie psują tandetne, współczesne plastikowe identyfikatory – jakby nie można było nosić gustownych totemów. Sam piknik jest ciekawa propozycja na połączenie zabawy z żywa lekcja historii. oto można zobaczyć jak lepiono garnki, pieczono popłomyki czy wytapiano żelazo. Produkcja dziegciu trwa w najlepsze, w takt kowalskich młotów kujących żelazo póki gorące. Do tego kilkudziesięciu Węgrów, chociaż z racji strojów jakie nosili należałoby powiedzieć Madziarów. Swoim żywym usposobieniem, dźwięcznym językiem i poczuciem humoru bezsprzecznie ożywili cały piknik. Zwłaszcza, że była okazja postrzelać z łuku refleksyjnego i podpatrzeć życie w jurcie, a  przy okazji zobaczyć jak  mogła wyglądać bitwa nad rzeką Lech (w 955 roku 10 000 armia Ottona I rozbiła przeszło 40 000 armię Madziarów). Szkoda tylko że  zapowiadanej kuchni węgierskiej było na festynie jak na lekarstwo a i niekiedy atrakcje  wypadały z programu bez ostrzeżenia. No ale w każdej beczce miodu jest jakaś łyżka dziegciu, zwłaszcza, że ten ostatni produkowany był na bieżąco. 

  • Gród nad jeziorem
  • Stacja Biskupin
  • Cel podróży
  • A to Polska właśnie
  • Grodzisko
  • Ogniomistrz
  • Chata Wuja Toma
  • Narada
  • Jakub Wędrowycz przed domem
  • Święci garnki lepią
  • Drogi batko Atamanie
  • Wyrób dzięgciu w krainie miodu
  • I pamiętaj jeńców nie bierzemy
  • Woj jeść musi
  • Mów mi Robin Hood
  • Madziarzy przed bitwą
  • Ewangelizacja mieczem
  • Bitwa
  • Trup się ściele
  • A publika szczęśliwa
  • Kat po pracy
  • I wyzywam Cię na bój śmiertelny

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

odonatrix

odonatrix

Michał Kaczorowski
Punkty: 22705