Ładuję...

kolumber.pl


22 +
2008-07-07

Whisky, zamki, wrzosowiska, czyli o wakacjach w Szkocji

Opisywane miejsca: Edynburg, Perth, Stirling, Inverness (301 km)
Typ: Album z opisami

Kto choć raz usiadł wśród szkockich wrzosowisk o zachodzie słońca i poczuł ich zapach, kto spacerował wśród ruin średniowiecznych zamków, kto wreszcie posmakował słynnej „wody życia”, ten na pewno zakochał się w Szkocji. Spędziłam tam dwa cudne tygodnie w sierpniu 2006 roku i od tego czasu marzę o powrocie i tęsknię….

  • Szkocki dom w Pitlochry

Położony na skalistych zboczach i stokach wygasłych wulkanów Edynburg powitał nas burzowymi chmurami i deszczem, przez co mieliśmy wrażenie, że nasza pierwsza w życiu podróż samolotem liniami Centralwings z Gdańska to nie zwykły lot, ale podróż w czasie, i że zostaliśmy przeniesieni w mroki średniowiecza.

Zlane deszczem dziedzińce, szare kamienice, kręte, ciemne i wąskie uliczki starego miasta, wspinające się stromo aż pod sam edynburski zamek również dodawały filmowego klimatu grozy…

Do tego przeszywający, mimo sierpniowego poranka, chłód w momencie kiedy stałam przy Fontannie Czarownic sprawiły, że wystraszyłam się, że to zaraz ja zostanę strącona w jej ciemne wody. No ale chyba nie jestem czarownicą ;-) A fontanna, stojąca tuż przy baśniowym zamku,  upamiętnia miejsce, w którym pomiędzy 1479 a 1722 rokiem spalono na stosie ponad 300 kobiet oskarżonych o czary. (Ciekawe, czy faktycznie potrafiły czarować, czy też może mężczyźni nie mogli poradzić sobie z ich osobistym czarem, czarującym spojrzeniem i czarującym uśmiechem? …;-) )

Edynburski zamek kryje wiele tajemnic. Przez wieki był warownią obronną kraju, pełnił również funkcję więzienia wojskowego. Znajduje się w nim skarbiec ze szkockimi klejnotami królewskimi, oraz Kamień Przeznaczenia, na którym koronowani byli królowie szkoccy. Bramy, wieże, stanowiska armatnie,  kaplica, czy Muzeum Wojska, to tylko nieliczne z atrakcji zamku, który zwiedzić trzeba koniecznie. Z murów obronnych podziwialiśmy piękną panoramę Edynburga, zatoki Firth of Forth i niziny Lothian.

Ale ukochane miasto pisarza Waltera Scotta to również tętniące życiem puby (howffs) serwujące najróżniejsze gatunki szkockiej whisky i ciemnego piwa. Miłośnicy tego mocniejszego trunku powinni skusić się na wizytę w Scotch Whisky Heritage Center, które mieści się przy głównej ulicy starego miasta The Royal Mile, i w którym zobaczyć można ogromną kolekcję "wody życia". Edynburg to także parki, ogrody i sklepiki z pamiątkami, gdzie prześcigają się w kolorach szkockie kraty. Wybór tzw. szkockich spódnic, czyli kiltów jest tak ogromny, że nie sposób od razu zdecydować się na kupno. Z mroków średniowiecza dane nam było również przenieść się w świat dziecięcych marzeń i fantazji, a to za sprawą Muzeum Dzieciństwa, w którym zachwycaliśmy się misternie wykonanymi kolejkami, domkami dla lalek, marionetkami, misiami i setkami innych pięknych zabawek, których kiedyś w naszym kraju brakowało. …

  • Zamek w Edynburgu
  • Zamek w Edynburgu
  • Edynburg - pomnik Waltera Scotta
  • Edynburg - Stare Miasto
  • Zamek w Edynburgu
  • Zamek w Edynburgu
  • Zamek w Edynburgu
  • Widok na miasto z edynburskiego zamku
  • Widok na miasto z edynburskiego zamku
  • Widok na Edynburg i zatokę Firth of Forth
  • Widok na Edynburg i zatokę Firth of Forth

Do Pitlochry dotarliśmy późnym wieczorem. Czekał nas jeszcze półgodzinny spacer z bagażami na wzniesienie nad miastem, gdzie mięliśmy wynajętą dużą przyczepę campingową przy gospodarstwie sympatycznej Szkotki Jane. Wokół nas tylko łąki, lasy i widok na otaczające dolinę góry. Obserwowaliśmy jak powoli ich szczyty pokrywa gęsta mgła. Zapadła noc. W naszym domku odkryliśmy kolekcję kaset video, wśród nich był „Braveheart”. Zaopatrzeni w ciemne lokalne piwo postanowiliśmy wczuć się w historię goszczącej nas krainy właśnie z „Braveheartem”. Film widziałam kilkakrotnie, jednak nigdy wcześniej nie przeżyłam go tak silnie. Nie wiem czy to atmosfera miejsca, w którym się znaleźliśmy, doskonała rola Mela Gibsona, grającego mężnego Williama Wallace, czy może przede wszystkim niesamowita muzyka James’a Horner’a oddająca skrajne emocje bohaterów…To wszystko sprawiło, że historia walecznych Szkotów przejmowała dreszczami, wzruszała, fascynowała… Jeszcze tej samej nocy wyszliśmy na dwór by w ciemnościach obserwować gwieździste niebo nad Pitlochry i posłuchać ciszy.

  • Widok na Pitlochry

Wciąż zachwyceni filmem "Braveheart" pojechaliśmy do leżącego nad rzeką Forth niedużego miasta Stirling. To właśnie tu w 1297 roku w bitwie o Stirling Bridge Szkoci pod wodzą Williama Wallace'a pokonali Anglików. Kolejne zwycięstwo odnieśli w 1314 roku już pod przywództwem Roberta Bruce'a, w bitwie pod Bannockburn (miejscowość położona kilka kilometrów od Stirling). Zamek w Stirling był ulubioną rezydencją Stuartów, a w 1543 roku odbyła się w nim koronacja Marii, która później została królową Szkotów. Położony na wysokiej, 80-metrowej skale przypomina nieco warownię w Edynburgu. Na dziedzińcu twierdzy mieliśmy okazję oglądać pokazy średniowiecznej walki. Podziwialiśmy również zamkowe kuchnie, salę tronową czy słynne "Głowy ze Stirling", czyli 56 pięknie rzeźbionych kasetonów, do których wykonania sprowadzono drewno dębowe z Polski.

Ale chyba największe wrażenie zrobił na nas wznoszący się na Abbey Craig 70-metrowy monolit Wallace Monument, upamiętniający słynnego, walecznego Szkota. Na jego szczyt prowadzi 250 stromych schodków.
  • Zamek w Stirling
  • Wallace Monument w Stirling
  • Miecze na zamku w Stirling
  • Zamek w Stirling

No ale Szkocja to nie tylko zamki. To przecież kraj whisky! Tradycja pędzenia whisky w Szkocji sięga XV wieku. Specjalnie dla turystów stworzono szlak "Malt Whisky Trail". Myślę, że po kilku dniach na tym szlaku może ostro szumieć w głowie, bo zwiedzanie zawsze połączone jest z degustacją. My mieliśmy w zasięgu ręki dwie destylarnie. Pierwszą "Bell’s Blair Athol Distillery" mijaliśmy niemal codziennie :-) Założona w 1798 roku jest jedną z najstarszych działających destylarni w Szkocji i słynie z produkcji wybornej single malt whisky. Druga to z kolei najmniejsza ze szkockich destylarni "Edradour Distillery", założona w 1825  roku. Położona jest w przepięknej, malowniczej okolicy, a do tego panuje w niej rodzinna atmosfera. Pracujący i oprowadzający nas Szkoci byli nie tylko niezwykle sympatyczni, ale również szczodrzy, gdyż w czasie degustacji nie żałowali  "wody życia" i sami chętnie oferowali dolewkę. Najmniejsza destylarnia produkuje limitowane ilości złotego trunku, więc z racji na ceny tym razem nie kupiliśmy nic „na pamiątkę”. Odwiedziliśmy również małą lokalną gorzelnię wyśmienitego ciemnego piwa w wiosce Moullin i zrobiliśmy spore zapasy na kolejne dni ;-).

Do picia wskazana jest czasem zagryzka. Szkocka kuchnia mnie jednak nie zachwyciła. Na każdej niemal ulicy spotkać można niezdrowe, smażone na głębokim tłuszczu "fish and chips". Bardzo popularne są też puddingi owsiane. Narodowym przysmakiem jest "haggis", czyli owczy żołądek nadziewany podrobami (wątróbką, płucami, sercem), cebulką, tłuszczem i z dodatkiem mąki ziemniaczanej. Hmm…w smaku przypominał naszą kaszankę. Żadna rewelacja, ale spróbować trzeba.

  • Szkocka
  • Szkocka
  • Szkocka
  • Szkocka

Kolejnym celem naszej podróży było położone na północy Inverness. Miasto leży już w górzystym terenie Highland.  Znajduje się tu m.in XIX- wieczny zamek z czerwonego piaskowca, będący rekonstrukcją zamku szekspirowskiego Makbeta. Miasto jest ładnie położone nad malowniczą rzeką Ness, łączącą się ze słynnym jeziorem, czyli "lochem" Ness. Wybraliśmy się na 3-godzinny rejs po jeziorze w nadziei, że może będzie nam dane zobaczyć słynną potworzycę Nessie ;-) Szukanie potwora może zająć trochę czasu, bo jezioro jest bardzo długie - ponad 35 km i głębokie - 200 metrów. Otaczające  wzgórza i wspaniałe, niezwykle romantyczne ruiny położonego na skale XIII-wiecznego Urguhart Castle sprawiają, że w istnienie potwora łatwo uwierzyć.

  • Urguhart Castle nad Loch Ness
  • Urguhart Castle nad Loch Ness
  • Zamek w Inverness
  • Inwerness
  • Wypatrywanie potwora w ciemnych wodach Loch Ness
  • Urguhart Castle nad Loch Ness

 Przed wyjazdem do Szkocji o miejscu w którym mieliśmy zarezerwowane tanie noclegi znalazłam w przewodniku tylko wzmiankę. Okazało się jednak, że położone w malowniczym Perthshire Pitlochry jest nie tylko doskonałą bazą wypadową do zwiedzania Szkocji. Samo również oferowało liczne atrakcje, gdyż w okolicach znajduje się kilkanaście świetnych pieszych szlaków dających możliwość obcowania z zachwycającą przyrodą i szkocką kulturą.  Łatwo stąd dojechać do stolicy Perthsire - znanego ze Scone Palace Perth. Jednak niezapomnianym przeżyciem była prawie 18-kilometrowa wędrówka do zamku w Blair Athol (Blair Castle). Piękny, bielony zamek wybudowany został w XIII wieku i przez ponad 700 lat był rezydencją rodu Atholl. Jego książę jako jedyny w Szkocji ma prawo do posiadania, jedynej zresztą w Europie, prywatnej armii.

Do zamku wędrowaliśmy szlakiem przez piękny Wąwóz Killiecrankie, który w 1689 roku był świadkiem dramatycznej, krwawej bitwy między oranżystami a jakobitami. W wąwozie jest centrum poświęcone temu wydarzeniu. Innym ciekawym miasteczkiem w okolicy jest Aberfeldy z zamkiem Menzies z XVI wieku zbudowanym na planie litery Z. Przez miasto przepływa Loch Tay. Przejść na jego drugą stronę można po kamiennym moście pochodzącym z 1733 roku - Wade's Bridge. Nie ominęliśmy również wędrówki do Tay Forest Park. Serce tego pięknego  parku stanowi Queen's View Centre - jedno z najpopularniejszych miejsc widokowych Szkocji, a to za sprawą królowej Wiktorii, która lubiła spędzać tu czas popijając herbatę i zachwycając się nieskalaną górską przyrodą w dolinie Loch Tummel.

  • Widok na Pitlochry
  • Pastwisko w Szkocji
  • Typowy szkocki kamienny mur (
  • Szkocja, łąka
  • Typowy szkocki kamienny domek (Pitlochry)
  • Rzeka w Pitlochry
  • Wędkarz, Pitlochry
  • Zamek - hotel, Pitlochry
  • Szkocja
  • Queen's View Centre - słynny szkocki widok
  • Blair Castle, Perthshire
  • Most w Aberfeldy
  • Zamek Menzies
  • Blair Castle, Perthshire
  • Widok z naszego okna na Ben Vrackie
  • Blair Castle, Perthshire
  • Wzburzone wody Loch Tummel
  • W drodze na Ben Vrackie
  • W drodze na Ben Vrackie

Ale Szkocja to przecież osty i wrzosowiska!  Pora kwitnienia wrzosów przypada właśnie na sierpień. Porośnięte wrzosami wzgórza,  tworzące barwne kobierce, ich zapach, do tego soczysta zieleń krzewów i drzew oraz błękitne tafle wody w jeziorach sprawiły, że widok wyrył się na zawsze w mojej pamięci. Dusza po prostu wzlatywała do nieba. Szkockie szczyty, tzw. munrosy może nie stanowią wyzwań dla osób lubiących podwyższony poziom adrenaliny w czasie wspinaczki,  jednak ich malowniczość zachwyci każdego. Wędrówka na szczyt Ben Vrackie, gdzie wąskie ścieżki biegną wśród kwiecistych, pachnących wrzosowisk i łąk, na których pasą się owcy, krowy i konie sprawiła, że na usta cisnęły się słowa Edwarda Stachury:

"(...) Ja cóż -  włóczęga, niespokojny duch

ze mną można tylko

 pójść na wrzosowiska

i zapomnieć wszystko 

Jaka epoka, jaki wiek

Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień

i jaka godzina

kończy się

A jaka zaczyna ..."

  • Szkockie wrzosowiska
  • Szkockie wrzosowiska
  • Szkockie wrzosowiska
  • Szkockie wrzosowiska
  • Szkockie wrzosowiska
  • Szkockie wrzosowiska
  • Krajobrazy - Szkocja
  • Krajobrazy - Szkocja
  • Krajobrazy - Szkocja
  • Krajobrazy - Szkocja
  • Krajobrazy - Szkocja

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. kasai.eu (05.01.2010 18:19) +1 + -
    Szkocja jest zachwycająca - a Ty pięknie ja opisałaś! Mam nadzieje ze kiedyś jeszcze tam wrócę. Choć obawiam się że wyczerpałam cały przysługujący mi tam limit słońca - przez 4 dni naszego pobytu była fantastyczna pogoda. :)
  2. maciek-39 (04.01.2010 9:40) +1 + -
    Piękna wycieczka. Gratuluję wspaniałych krajobrazów
  3. sagnes80 (20.09.2009 10:34) 0 + -
    wielkie dzięki :)
    literówka też już poprawiona:)
  4. yrec61 (19.09.2009 13:36) +1 + -
    z tymi jakobitami to się zgadza,
    dla mnie szkocja to wspomnienie tegorocznych wakacji,
    a "wody życia" zaczerpnęliśmy u tego samego żródła - w pitlochry:))
  5. ascocenda (08.08.2009 8:41) +1 + -
    Bardzo mi się podobała Twoja relacja, widać że złapałaś bakcyla szkockiego ;) A wrzos już pewnie kwitnie, czas wracać... Stachura na miejscu.
    Znam relację z 19w. kiedy Polak (Karol Sienkiewicz) przywlókł nad Loch Lommond poezje Waltera Scotta, a że padało, usiadł nad jeziorem pod parasolem, i tak czytał...Jego przekład Pani Jeziora Scotta był potem świetny.

    Drobna uwaga: historycy nie notują krwawej bitwy między oranżystami a jakobinami - jakobinom francuskim trochę daleko było do Szkocji czy Irlandii. Jakobici (jacobites) to co innego, i pewnie chodziło o nich.
  6. sagnes80 (25.07.2009 17:33) +1 + -
    Dziękuję Ci bardzo :)
    ja do Szkocji koniecznie muszę wrócić, bo jest piękna :)
  7. world.nomad (25.07.2009 1:04) +2 + -
    Agnieszko z Twojej pelnej ciekawych faktow relacji dowiedzialem sie wielu nowych rzeczy o Szkocji. Slowa Edwarda Stachury przekonaly mnie, ze musze sie tam wybrac koniecznie w sierpniu, kiedy kwitna wrzosy, a poki co pozostaje mi Braveheart. Dzieki!
  8. sagnes80 (31.05.2009 19:05) 0 + -
    Mimbla - dziękuję serdecznie!
  9. sagnes80 (31.05.2009 19:05) 0 + -
    no to pora zacząć działać :) wielkie dzięki zfieszu :)
  10. zfiesz (31.05.2009 17:39) +1 + -
    ...i cała przyjemność po mojej stronie:-) ja ze szkocji znam tylko edynburg, bo odwiedzam tam czasem brata, ale marzą mi się (i to strasznie) wsyspy szkockie...
  11. zfiesz (31.05.2009 17:38) +1 + -
    to się nazywa podróże archeologiczne... odkopywanie starych relacji:-)
  12. sagnes80 (31.05.2009 17:37) 0 + -
    dino i zfieszu - dziękuję serdecznie! cieszę się, ze tu zajrzeliście :)
  13. sagnes80 (31.05.2009 17:25) 0 + -
    Wielkie dzięki kuniu :) ja po ostatnich zdjęciach milanello z jego podróży po romantycznej Szkocji, jak i po zdjęciach codzieninnnego nakręciłam się bardzo na powrót :)
  14. kuniu_ock (31.05.2009 16:40) +1 + -
    Podróż świetna, wziąłem się jeszcze raz do czytania (przyznam - wkręciła mi się Szkocja) :) Miejsca urzekające! :D
    Hopper, ja jestem "nowiejszy" ;) Popieram Twe zdanie - lepsze są własne podróże z dala od tych wszystkich oklepanych, komercyjnych szlaków, rzeczy. Nie mówię, że Rzym nie jest wart zobaczenia (sam tam nie byłem :P), ale ja osobiście wolę spokój, ciszę, przestrzeń, odrobinę "własnego tu-i-teraz" :)
  15. sagnes80 (26.05.2009 22:34) 0 + -
    Polecam, bo Szkocja jest niesamowita. Krajobrazy jak pejzaże, bajeczne zamki, góry, jeziora, wrzosowiska, no i fascynująca, burzliwa historia :) wszystko (może za wyjątkiem jedzenia) jest na wielki plus :) ja muszę wrócić koniecznie :) dziękuję za plusy!
  16. renataglin (26.05.2009 22:30) 0 + -
    magiczna Szkocja :)
    wędrując po mapie, nigdy nie kierowałam się w te rejony - chyba czas zacząć :)

  17. city_hopper (19.04.2009 18:32) 0 + -
    Wzajemnie :-)
  18. sagnes80 (19.04.2009 18:30) 0 + -
    Dzięki i życzę pięknych podróży z dala od utartych szlaków! No i po powrocie podziel się wrażeniami na łamach kolumbera :-) pozdrawiam!
  19. city_hopper (19.04.2009 18:23) +2 + -
    No cóź, ja też jestem nowy (od lutego) i dopiero ok. 3-4 tygodnie temu zorientowałem się z grubsza w zasadach kolumberowego savoir vivre'u ;-)
    Mnie najbardziej interesują takie włąsnie podróże, z dala od najbardziej wyświechtanych szlaków biur podróży i ośrodków all inclusive, w mniej popularne i niekoniecznie ;egzotyczne (w rozumieniu plaz z palmami) regiony. Do tego jeszcze relacje z widocznymi elementami sztuki i literatury - cieszę się, że nie jestem zatem odosobniony. Pozdrawiam serdecznie :-)
  20. sagnes80 (19.04.2009 18:22) 0 + -
    Czyli wszystko przed Tobą :-) Dzięki :-)
  21. voyager747 (19.04.2009 18:19) 0 + -
    Ale Ci fajnie, ja nigdy nic nie wygrałem :(
    Rzym ekstra :)
  22. sagnes80 (19.04.2009 18:16) 0 + -
    Wiem city_hopper. i wielkie dziękuję :-) Ja po prostu wcześniej się tak aktywnie nie udzielałam i nie komentowałam :-) początkująca jestem. na kolumberze co prawda od dawna, ale dopiero teraz wciągnęłam się w plusikowanie i gadanie :-)
  23. sagnes80 (19.04.2009 18:12) 0 + -
    dzięki kuniu_ock :-) ale mnie zaplusikowaliście :-) super!
  24. city_hopper (19.04.2009 18:11) +1 + -
    Nie chwaląc się dałem plusa już dawno na tą podróż i ciesze się, że inni tez ją zauważyli ;-) Pozdrawiam - też miłośnik Szkocji :-)
  25. sagnes80 (19.04.2009 18:06) 0 + -
    Dzięki voyager :-) Ten tekst powstał na potrzeby konkursu centralwings, w którym zresztą wygrałam dwa vouchery, które wykorzystaliśmy na lot do Rzymu :-)
  26. sagnes80 (19.04.2009 17:55) 0 + -
    Tak, Szkocja jest fantastyczna! Liczę, że wkrótce pojawią się Twoje zdjęcia i opis wyprawy - z przyjemnością przeczytam! I również gratuluję wygranej! A Rzym jest w końcu nieśmiertelny, dlatego zawsze na topie ;-)
  27. milanello80 (19.04.2009 15:07) +1 + -
    właśnie wrócilem ze Szkocji, kilka miejsc w Twojej wyprawie opisanych odwoedziłem. Stwierdzam - Szkocja jest fantastyczna. Przy okazji gratuluję zostania laureatem konkursu na najlepsze miasto. Jak widzę, Rzym jest ciągle na topie. Pozdrawiam
  28. sagnes80 (03.04.2009 21:51) 0 + -
    I wielkie dzięki za wszystkie plusiki :-) nie spodziewałam się tylu!
  29. sagnes80 (03.04.2009 21:33) 0 + -
    Dziękuję :-) Ja marzę o powrocie do Szkocji - mnie zachwycała na każdym niemal kroku!
  30. milanello80 (30.03.2009 17:35) +1 + -
    interesujący opis, przyznam, że skorzystam z kilku wskazówek w trakcie mojej wizytacji Szkocji

sagnes80

Agnieszka Stabińska
Punkty: 35670