Ładuję...

kolumber.pl


6 +
2018-03-02 - 2018-03-09

Madera z Teneryfą w tle

Typ: Blog z podróży

Od początku tej podróży nie było lekko...

Anglię zaatakowała niespodziewana w marcu, śnieżna zima. Nie jesteśmy fanami lotniska w Manchesterze, nie jest ono najlepiej skomunikowane z naszym miastem, ale loty na Maderę były właśnie z tego miejsca.

Ze względu na niespodziewaną zimę wyruszyliśmy dość wcześnie, by niespodzianki po drodze nie zniweczyły naszych urlopowych planów. I to była bardzo dobra idea! Okazało się, że część autostrady jest  całkowicie zamknięta i musimy jechać lokalnymi drogami przez góry. Nie nastrajało nas to optymistycznie, ale zapas czasu pozwalał wierzyć, że dojedziemy na czas. I udało się.... Nie spodziwaliśmy się innych przygód. 

  • Img 2186
  • Img 2188
  • Img 2189
  • Img 2190   copy

Ja oczywiście czytałam i oglądałam różne rzeczy o lotnisku na Maderze. Ale moja przyjaciółka była tam trzy razy bez dodatkowych atrakcji.

A ja... ja co nie lubię latać....

Wystartowaliśmy kilkanaście minut po 10 rano. Planowo na Maderze mieliśmy wylądować o 14. Z powodu lekkiego opóźnienia, do wyspy zbliżaliśmy się po 14. Zachwycała soczystą zielenią. I kiedy już prawie... Samolot gwałtownie poderwał się do góry! To nie było przyjemne uczucie, tym bardziej, że silny wiatr uatrakcyjniał nam wrażenia. Pilot poinformował, że z powodu silnego wiatru nie udało nam się wylądować, ale to jest częste na Maderze, teraz będziemy oglądać wyspę z góry, a potem ponowimy próbę lądowania.

Oglądanie wyspy z góry przedłużało się..... I nagle Madera zaczęła się oddalać... Myślę sobie: "lecimy na Kanary!" Po chwili pilot poinformował nas, że w celu dotankowania samolotu, lecimy na Teneryfę.

Jak do tej pory nigdzie nie byliśmy dwa razy. Teneryfa jest pierwszym takim miejscem :)

Z lotniska na Teneryfie zadzwoniłam do syna i napisałam sms-a do właściciela mieszkania na Maderze. Obaj byli co najmniej zdziwieni :)

Po 30 minutach postoju ruszyliśmy w 45-minutową podróż na Maderę. Im bliżej było do celu podróży, tym częściej myślałam: "a jak znów się nie uda?" . Ale udało się za pierwszym podejściem!!!! Byliśmy na miejscu po ponad 8 godzinach w samolocie. Mogliśmy dolecieć na Kubę....

  • Madera
  • Madera
  • Madera
  • Odlatujemy
  • Teneryfa
  • Teneryfa
  • El Teide
  • Udało się....
  • Ponad 4 godziny opóźnienia

Na Maderze mieliśmy wynajęte maleńkie mieszkanie. Właściciel mieszkania czekał na nas na lotnisku i wynajętym samochodem, pojechaliśmy za nim do naszego punktu wypadowego na najbliższy tydzień. Po 40 minutach byliśmy na miejscu. Czekało na nas sympatyczne i bardzo czyste miejsce złożone z sypialni, łazienki, kuchni i korytarza. Dostaliśmy też butelkę madery i ciasto z trzciny cukrowej, podobne do naszego piernika- pyszne.

Po zapoznaniu się z miejscem, podążyliśmy śladem Sergio, bo był tak uprzejmy, że pokazał nam najbliższy i dobrze zaopatrzony supermarket.

I już około godziny 20 zasiedliśmy do kolacji. Zaczynała się nasza maderska przygoda. 

  • Na powitanie

Po śniadaniu wybraliśmy się w drogę.... Na zachód.... Bez pośpiechu... Po prostu przed siebie.

Zachwyciła nas zieleń, niezliczone wodospady. Chwilami uciekaliśmy przed deszczem, chwilami goniliśmy słońce. Jedliśmy pyszne ciasteczko z polewą z marakuji....

Obiad zjedliśmy w Funchal, w sklepie Pingo Doce. Było tanio i pysznie. To tak trochę jak knajpka przy Ikei. 

  • Ocean
  • Sao Vincente
  • Łajba
  • Zieleń
  • Wodospad
  • Zielono
  • Ruiny
  • Ocean
  • Ciasteczko
  • Ocean
  • Bywało i tak...
  • Zachód słońca
  • Tym razem maderska poncha
Plan na ten dzień to Porto Moniz i to, co po drodze. No to znów ruszyliśmy na zachód.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Paul do Mar
  • Paul do Mar
  • Pomnik
  • Fauna i flora
  • Z klifu
  • Widok na Porto Moniz
  • Porto Moniz
  • 7
  • 8
  • 9
  • Mural
Pierwszym punktem programu tego dnia miał być najwyższy klif Europy i szklany taras, atrakcja dla mojego Męża bo dla mojego lęku wysokości to już niekoniecznie. Było też kilka innych punktów widokowych i wizyta w stolicy. W Pingo Doce kupiliśmy na kolację tutejszą rybę espadę.
  • Maderska zieleń
  • Cabo Girao
  • Szklany taras widokowy
  • Widok z klifu, ponad 500 metrów
  • Câmara de Lobos
  • Câmara de Lobos
  • Pico da Torre
  • Img 2576
  • Gdzieś w drodze....
  • Wodospady
  • kolejka linowa w Funchal
  • Stolica
  • Funchal
  • 20,5
  • Wodospady
  • W drodze
  • W drodze na Pico do  Arieiro
  • Pico do  Arieiro
W Santanie byliśmy kilkakrotnie. Jakoś ciągle stawała nam na drodze. Mogliśmy ją podziwiać i w deszczu i w słońcu.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Zamieszkały
  • 5
  • 6
  • Przy hotelu

U nas w miejscowości padało, więc postanowiliśmy ruszyć na wschód. I to był doskonały pomysł, ponieważ udało nam się podziwiać Ponta de São Lourenço w słońcu.

Przepiękne miejsce, podobało nam się najbardziej na wyspie. 

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
No cóż.... próbowaliśmy... Z jednej strony droga była zawalona drzewem... Pojechaliśmy z drugiej strony.... Lało, nic nie było widać... Pojechaliśmy kolejny raz... mieliśmy nadzieję, że wyjedziemy ponad chmury.... Efekt widoczny na zdjęciach.
  • Próba pierwsza
  • Zabłąkane...?
  • Wodospady
  • Próba druga
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Targ 2018-03-08

Deszcz nas nie opuszczał podczas pobytu na Maderze. I z tego też powodu poraz kolejny trafiliśmy do Funchal, tym razem na targ. Było smacznie i kolorowo.
  • Img 2754
  • Img 2756
  • Img 2757
  • Img 2759
  • Img 2761
  • Img 2762
  • Img 2764
  • Img 2766
  • Img 2771
  • Img 2773
  • Img 2774
  • Img 2775
  • Img 2777
Ostanie popołudnie na Maderze spędziliśmy oczywiście w drodze. Pojechaliśmy do Porto da Cruz i zwiedziliśmy fabrykę miejscowego rumu. Trochę pospacerowaliśmy nad oceanem....
  • Img 2781
  • Img 2784
  • Img 2789
  • Img 2792
  • Img 2829
  • Img 2839
  • Img 2844
  • Img 2851
  • Img 2860
  • Img 2866
  • Img 2874
  • Img 2882

Tydzień szybko minął. Spędziliśmy dobry czas. Wyspa zachwyciła nas zielenią. Madera to na pewno jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widzieliśmy. Oczywiście życzylibyśmy sobie więcej słońca, ale cóż... może dzięki tym deszczom zobaczyliśmy wyspę pokrytą niezliczoną ilością wodospadów. 

Nasz lot powrotny był po południu, dlatego bez pośpiechu przedpołudnie spędziliśmy na pakowaniu i ostatnich zakupach, potem pojechaliśmy pooglądać lądujące samoloty.

A na koniec dobra wiadomość od pilota: ze względu na korzystne wiatry nasz lot będzie trwał niewiele ponad 3 godziny!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • Żegnała nas tęcza
  • 8
  • Zachód słońca

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. pt.janicki
    pt.janicki (24.05.2018 20:35) +3 + -
    ...też zdarzało się samolotom mnie wiozącym podchodzić więcej niż raz do lądowania albo podrzucać mnie na inne niż wcześniej określone lotnisko, ale pewien jestem, że nie robiły tego złośliwie i końcowy efekt był zadowalający ... :-) ...
  2. aniachal
    aniachal (21.05.2018 16:26) +5 + -
    Irenko, my wycisnęliśmy z tej deszczowej Madery ile się da. Nie dało się tylko pójść na levady....
    Iwonko zazdroszczę Ci, że te Twoje samoloty nic nie wiedzą... Ja już na Lanzarote lądowałam podwójnie.
  3. iwonka55h
    iwonka55h (21.05.2018 10:13) +4 + -
    dobry pomysł na ciekawe spędzenie krótkiego urlopu.
    Aniu, ja też nie lubię latać, ale samoloty chyba jeszcze o tym nie wiedzą, bo nie mam takich przygód....
  4. hooltayka
    hooltayka (21.05.2018 9:30) +4 + -
    Ty Aniu to masz przygody!
    Piękna wyspa,jest co zwiedzać.Zwłaszcza ,kiedy jest dobra pogoda.
    Moja bliska znajoma też była na Maderze,kiedy wiało,lało i nic się nie chciało.
    Fajna relacja!
    Pozdrawiam-))
  5. aniachal
    aniachal (20.05.2018 22:40) +4 + -
    tak.... tak właśnie :)
  6. pt.janicki
    pt.janicki (20.05.2018 22:39) +5 + -
    ...dobre wiadomości, zwłaszcza od pilota samolotu, zawsze cieszą ... :-) ...
aniachal

aniachal

Ania Chałacińska
Punkty: 67352