Ajax Loader Ładuję ...

7 +
2012-11-05

Podróż Listopad w Beskidzie Śląskim

Opisywane miejsca: Wisła, Wielki stożek, Równica, Wisła czarne (10836 km)
Typ: Album z opisami

Przyjechałem pociągiem bezpośrednio do Wisły Głębce, gdzie mam kwaterę. Wybieram się do centrum.

Wisła miasto i rozległa gmina rozciągająca się bezpośrednio na południe od Ustronia i obejmująca cały obszar źródłowy naj­większej z polskich rzek wraz z okolicznymi stokami pasm Beskidu Śląskiego. Wzdłuż górnej Wisły i jej dopływów, rozsiadły się liczne części i przysiółki tej miejscowości - m.in,: Obłoziec, Centrum, Dziechcinka, Łabajów, Głębce, Nowa Osada, Malinka i Czarne. Wisła to drugie obok Ustronia beskidzkie uzdrowisko, centrum wczasowo-turystyczne i letniskowe. Jest obok Koniakowa głównym ośrodkiem śląskiej góralszczyzny, o także centrum ekumenicznym. Znaczna część mieszkańców to ewangelicy. Także wyznawcy innych religii protestanckich upodobali sobie Wisłę. Początki Wisły to przełom XVI i XVII w., kiedy w okolicy pojawili się wolni pasterze wołoscy szukający nowych pastwisk, a także osadnicy z innych rejonów Śląska Cieszyńskiego, uchodzący przed prześladowaniami religijnymi. Pierwsza wzmianka pochodzi z 1615 r. Mieszkańcy trudnili się pasterstwem, uprawą roli oraz pracą w książęcych lasach W okresie mię­dzywojennym wybudowano kilka willi letniskowych i pensjonatów oraz dom zdrojowy. Wyremon­towano też drogę i uruchomiono pierwszą linię autobusową z Cieszyna. W 1932 r. przedłużono linię kolejową z Ustronia do Wisły Glębców. Te inwestycje komunikacyjne miały też związek z budową w Wiśle Czarnym zameczku, górskiej rezydencji prezydenta Rzeczypospolitej - Ignacego Mościckiego. Okres II wojny zaznaczył się działalnością oddziałów partyzanckich, szczególnie w rejonie Orlowej oraz terrorem okupanta. Okres powojenny to przede wszystkim inwestycje w infrastrukturę sanatoryjno-wczasową, ale także budowa zapory w Czarnym, dopro­wadzenie asfaltowych dróg do wszystkich osad w dolinach, budowa wyciągów narciarskich itp. W 19ó2 r. Wisła otrzymała prawa miejskie. Najciekawsze obiekty znajdują się w centrum.

- Koło dworca PKS - kościół katolicki pw. Wnie­bowzięcia N.M.P. - niewielka świątynia z 1863 r. Współcześnie dobudowano z boków przeszklone pomieszczenia, by móc pomieścić więcej wiernych, zwłaszcza w sezonie letnim,

- W pobliżu sty­lowy drewniany budynek, piętrowy, kryty gontem, z biegnącą dookoła galerią. To przeniesiony w 1985 r. z polany Przysłop pod Baronią Górą dawny „zameczek myśliwski" Habsburgów (później schronisko). Obecnie mieści Biuro Obsługi Ruchu Turystycznego PTTK,

- Rolę rynku pełni w Wiśle pl. B. Hoffa, przy którym m.in. przedwojenny dom zdrojowy oraz drewniany budynek dawnej karczmy z początku XIX w, - obecnie Muzeum Beskidzkie. Od południe nad placem góruje kościół ewangelicki. Świątynia pochodzi z 1838 r, (wieża z 1803 r.). Wnętrze halowe, o w prezbiterium skromny ołtarz klasycystyczny na tle witrażu z postaciami patronów kościoła śś. Piotra i Pawła.

Ciekawymi obiektami w południowych częściach Wisły są:

- w Dziechcince - nowe centrum ekumeniczne i okazały wiadukt kolejowy z 1933 r.,

- w Głębcach - stylowy, drewniany kościółek góralski - l985 r.,

- w Nowej Osadzie - zapora na Wiśle spiętrzająca zbiornik retencyjny i Dom Wycieczkowy PTTK „Nad Zaporą",

- w Czarnem - „zameczek prezydencki" (pod Zadnim Groniem), wybudowany jako górska rezydencja dla prezydenta Mościckiego w miejscu dawnego pałacu myśliwskiego Habsburgów. Wyremontowany w 2005 r. z inicjatywy Prezydenta Kwaśniewskiego (obecnie w gestii kancelarii Prezydenta RP - okazjonalnie udostępniany do zwiedzenia zbiorowym wycieczkom).  

Godzina 9.15 jadę PKP do Ustronia Polany.

Wycieczkę rozpoczynam w Ustroniu Polanie na przystanku PKP. Teraz pieszo czerwonym szlakiem na Polanę Stokłosią. Wyciąg nieczynny. Znaki prowadzą od przystanku najpierw drogą na północ w stronę centrum, potem skręcają w lewo, w dolinę potoku Suchego. Wkrótce jeszcze raz w lewo i opuszczając dolinkę wspinają się na zbocze. Dość nużące podejście. W górnej części polany- górna stacja kolejki, a przy niej bufet, nieopodal wieża przekaź­nikowa. Szlak wchodzi teraz w las i szeroką, kamienistą aleją prowadzi dość łagodnie w górę, w kierunku szczytu. Świerkowy las wokół drogi jest gęsty i dorodny. Jestem na szczytowej polanie Czantorii Wielkiej - 995 m, przy granicy z Czechami. Ze szczytu Czantorii ścieżka sprowadza przecinką graniczną dość stromo w dół. Grzbiet wypłaszcza się nieco, las oddala, a po lewej stronie podchodzą od doliny Gohury pola i towarzyszące im ogro­dzenia. Wkrótce dostrzegam wśród łąk samotne gospodarstwo, podobnie po czeskiej stronie. Nagle ścieżka stromymi zakosami obniża się łąką na szerokie siodło przełę­czy Beskidek. W grupie zabudowań po lewej stacja turystyczna Światowid. Możliwość noclegu i ciepłego posiłku. Dolej szlak czerwony biegnie prawię poziomo, by w końcu osiągnąć najniższy punkt przełęczy. Tutaj turystyczne przejście graniczne w miejscu, gdzie z polskiej strony dochodzi szlak czarny z Wisły Jawornika, a na czeską stronę schodzi szlak zielony do Nydka. Rozpoczynam krótkie podejście pod Soszów Mały – 764 m, przez liścia­sty las. A teraz do Schroniska pod Wielkim Soszowem. Drewniany obiekt z przeszkloną jadalnią i mansardowym dachem robi sympatyczne wrażenie. Bufet serwuje napoje, słodycze i proste dania obiadowe. Schronisko oferuje również wynajem rowerów górskich. Ze względu na dobre tereny narciarskie na stokowej hali, bliskość wyciągów i przyzwoite zaplecze noclegowe, schronisko cieszy się dużą popularnością w sezonie zimowym. Zaraz za schroniskiem odchodzi w lewo w dół niebieski szlak, którym można zejść w dolinę Jawornika i dalej do dworca w centrum Wisły. Szlak czerwony wznosi się teraz krótkim podejściem poprzez pas rzadkiego lasu na widokowy wierzchołek Soszowa Wielkiego - 886 m. Stąd rozległa panorama zarówno na całe górskie otoczenie Wisły z Baranią Górą w oddali, a także w prawo, na morawską część Beskidu Śląskiego już za doliną Olzy. Po opuszczeniu szczytowej hali, graniczna ścieżka łagodnie wchodzi w dorodny, świerkowy las, by znowu wyprowadzić no odkryty wierzcho­łek Cieślara - 918 m. Na przełęczy kolejne turystyczne przejście graniczne na czeską stronę. Minąwszy prze­łęcz, do której dochodzą z lewej znaki żółte z Wisły Dziechcinki, rozpoczynamy strome podejście na szczyt. W połowie drogi szlak opuszcza granicę i łączy się na zakręcie z szeroką leśną drogą. Droga ciemnym świerkowym lasem trawersuje wierzchołek Stożka Wielkiego - 978 m, i wkrótce ponownie dochodzi do granicy państwowej i do schroniska na Stożku. Zaczęło padać. Od schroniska wracam chwilę na północ, drogą z zielonym szlakiem i następnie skręcam łukiem w prawo w dół, pozostawiane szlak czerwony, i niebieskim udaję się w dół do Wisły Głębce. Deszcz przestał padać, ale za to pojawiły się mgły.

Tym razem jadę do Ustronia Zdrój.

Ustroń miasto w dolinie Wisły położone w miejscu, gdzie wkracza ona pomiędzy grzbiety górskie Czantorii i Równicy - jedno z największych beskidzkich uzdrowisk. Inwestycje lat 60, i 70-tych uczyniły go jednym z głównych ośrodków sanatoryjnych i wypoczynkowych w Beskidach. Oprócz uzdrowiska (wody mineralne, kąpiele borowinowe, klimat) Ustroń jest też ośrodkiem narciarskim i punktem wypadowym dla tury­stów górskich. Ustroń należy do najstarszych osad no Śląsku Cieszyńskim. Jako „Ustronia" był wzmianko­wany już w 1305 r. Później powstał Ustroń Górny (dzisiejsze centrum, a w XVII w. Ustroń Polana. Rudę znaleziono pod stokami Czantorii, a w 1772 r. zbudowano w Ustroniu wielki piec i rozpoczęto wytopy. I połowa XIX w, to okres rozbudowy i względnej prosperity ustrońskiej huty. Powstaje odlewnia, kuźnia i walcownia napędzana wodą. Mimo stosowania coraz to nowszych urządzeń oraz dość szerokiego asortymentu produkcji, huta była jednak zakładem dość prymitywnym. W latach 70-tych XIX w. następuje regres ustrońskiego zakładu spowodowany silną konkurencją niedalekiej huty w Trzyńcu. W końcu tam przekazano część urządzeń i mimo protestów ludności hutę zlikwidowana, pozostawiając tylko kuźnię. Równolegle z rozwo­jem hutnictwa w Ustroniu zaczęła się kariera uzdrowiska. Najpierw obsługujący wielki piec zauwa­żyli, że miejscowo woda ogrzana żużlem łagodzi bóle reumatyczne. Wkrótce odkryto w dolinie Gościeradowca żródła wód żelazistych, a także borowiny. Wybudowano zakład kąpielowy i „Hotel Kuracyjny".  W 1888 r. doprowadzono odgałęzienie linii kolejowe; z Goleszowa. Nie uratowało to huty, ale przy­czyniło się do większego napływu kuracjuszy, W okresie międzywojennym nastąpił też rozwój ruchu turystycznego i letniskowego. Począwszy od lat 60-tych władze PRL-u upatrzyły sobie Ustroń na sztandarowe uzdrowisko i miejsce wypoczynku dla górnośląskich górników. Ustroń nie posiada wybitnych zabytków, ale godnych uwagi turysty jest kilka obiektów i miejsc.

- W centrum, niedaleko stacji, znajduje się kościół ewangelicki pw. Apostoła Jakuba, klasycystyczna świątynia pochodzi z 1835 r. W trójnawowym wnętrzu, wkomponowany w półkoliste prezbiterium XIX-wieczny obraz „Ostatnia wieczerza", dwa rzędy kolumn podtrzymują dwukondygnacyjne galerie i polichromia z 1935 r.

- Nieco na południe cmentarz z zachowanymi żeliwnymi krzyżami z ustrońskiej kuźni i póżnobarokowy kościół katolicki z 1737 r. Przed kościołem kamienne figury: św. Józefa  Dzieciątkiem i św. Jana Nepomucena z XVIII w. Z kościołem sąsiadują również XVIII-wieczne budynki dawnego sierocińca.

- Dalej na południe, wzdłuż głównej ulicy, zabudowania dawnej ustrońskiej huty.

- Nieco w głębi - Muzeum Hutnictwa i Kuźnictwa. Za nim amfiteatr, gdzie m.in. odbywają się imprezy Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Za budynkami huty dawne zbiorniki retencyjne - dziś tereny rekreacyjne.

- W Ustroniu Polanie popularna kolej krzesełkowa na polanie Stokłosią pod Wielką Czantorią.

- Naprzeciw, w dolinie Jaszowca pod grzbietem Równicy, wybudowany na przełomie lat 60. i 70. kompleks branżowych domów wczasowych.

Piękna pogoda. Wycieczkę rozpoczynam przy dworcu PKP w centrum Ustronia. Tu jest początek Głównego Szlaku Beskidzkiego, który przemierza z zachodu na wschód większość grup górskich i pasm w Beskidach, a kończy się dopiero w Bieszczadach. Zanim naprawdę wyjdę w góry, muszę przejść od centrum miasto do jego uzdrowiskowej dzielnicy Zawodzie. Przekroczywszy tory kolejowe i rzekę, wchodzę w dolną część doliny Gościeradowca. Po prawej rozłożyły się sanatoria i domy wczasowe Zawodzia. Podejście staje się coraz bardziej strome, a dolina coraz ostrzej wcina  się w stoki Równicy. Łagodnym łukiem w prawo dochodzę do malutkiej platformy, na której znajduje się źródło ze smaczną wodą oraz pamiątkowy głaz i stary stół ołtarzowy. Na stole wyryte są daty 1653 – 1709 r oraz tekst biblijnego wersetu. Od „kamienia Ewangelików" jeszcze tro­chę stromego podejścia i wychodzę na wprost szerokiego siodła pod szczytem Równicy, gdzie na zachodnim skraju hali docieram do schroniska. Obok parking i koniec asfaltowej drogi, która dochodzi z Ustronia Polany, serpentynami po połu­dniowo zachodnim zboczu. Schronisko pod Równicą było drugim po Stożku polskim obiektem turystycznym w Beskidzie Śląskim. Powstanie schroniska przyczyniło się do wyznakowania szlaków turystycznych w okolicy - zarówno dojściowych z dolin, jak i grzbietowego na Orłową i w kierunku Przełęczy Salmopolskiej. Okres okupacji obiekt przetrwał szczęśliwie, unikając zniszczeń i dewastacji, także był jednym z pierwszych schronisk górskich, które Polskie Towarzystwo Turystyczne uruchomiło po wojnie. Wiatach 1966-68 dokonano gruntownej przebudowy i remontu budynku, nadając mu obecną postać. Wtedy też doprowa­dzono pod samo schronisko asfaltową drogę z Ustronia Polony i Jaszowca. Obiekt dysponuje 60 miejscami noclegowymi. Gości zaprasza obszerna, przeszklona jadalnia, bufet i kuchnia oferująca ciepłe posiłki, stoisko i pamiątkami. Od schroniska pod Równicę podążam za znakami niebieskimi, pozostawiając po lewej południowy stok szczytu Równicy - 884 m. Mijam drewniany budynek plenerowej karczmy Zbójnicka Chata. Nieznacznie obniżając się przez las, miejscami podmokłą drogą, dochodzę do rozwidlenia szlaków. Znaki zielone odcho­dzą lewo w stronę Brennej, a ja dalej prosto za znakami niebieskimi. Grzbietową ścieżką w kierunku siodła pod Orłową, poprzez Beskidek. Teraz czeka mnie strome, ale krótkie podejście przez las na grzbietową polanę. Mijam kilka zagród należącego do Ustronia przysiółka Orłowa. W jednej z nich małę prywatne schro­nisko Chata na Orłowej. Niestety nieczynne. Pozostawiając szczyt Orłowej - 813 m. po prawej podążam dalej za niebieskimi znakami. Niedaleko za wierzchołkiem spoty­kam dawny kamień graniczny Komory Cieszyńskiej. Obniżam się poprzez polany i zagajniki do siodła z kolejnym grzbietowym osiedlem Zakrzosek. Dochodzą tu z prawej czarne znaki prowadzące z należącej do Ustronia doliny Dobki.  Dalej niebieskim dochodzę do Trzech Kopców. Z Trzech Kopców idę dalej grzbietem na wschód - teraz za znakami żółtymi. Mijając położone na płaskim grzbiecie zagrody, dochodzę do  Gościejowej - 811 m. Odchodzą w prawo znaki zielone, dalej od północy wierzchołek Smerekowca - 835 m. Już za wierzchołkiem schodzę w prawo na zielony szlak, który grzbietem Czupla - 8S2 m. schodzę w kierunku Wisły Głębce. 

Jadę PKS na Przełęcz Kubalonka.

Tym razem wybieram się zobaczyć Jezioro Czerniańskie i Zamek Prezydenta RP.  

W drodze na Przełęcz Szarcula znajduje się Zamek Prezydenta RP.

Zamek Prezydenta RP w Wiśle zbudowany został w latach 1929 - 1930 w miejscu spalonego drewnianego zameczku myśliwskiego Habsburgów z początków XX wieku. Był darem ludu Śląskiego - powracającego po ponad 600 lat do Macierzy - dla Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego i jego następców. Zamek w Wiśle jest awangardowym dziełem polskiej myśli architektonicznej i artystycznej okresu XX-lecia międzywojennego. O jego unikalności świadczy nie tylko architektura, lecz również bezprecedensowy jak na tamten okres wystrój i wyposażenie wnętrz. Zamkowe wnętrza zdobiły barwne polichromie oraz unikalne w swojej formie meble wykonane ze stali chromowej, drewna, skóry i pluszu, jak również - zaprojektowane indywidualnie dla poszczególnych pomieszczeń - żyrandole, lampy i kinkiety. Większość pierwotnego wyposażenia przetrwała do dnia dzisiejszego. Zamek - podobnie jak w okresie międzywojennym - udostępniony jest do zwiedzania. We wnętrzach przygotowywane są wystawy ukazujące działalność Prezydentów RP. W pieczołowicie odrestaurowanej kaplicy w listopadzie 2004 roku odbyła się pierwsza msza. Na Rezydencję Prezydenta RP Zamek składają się następujące obiekty:

- Zamek - historyczna rezydencja Prezydenta RP Ignacego Mościckiego,

- Drewniana zabytkowa kaplica z 1909 roku,

- Zamek Dolny wraz z Gajówką.

Niestety niedziela, nie ma zwiedzania, więc wkręcam się na mszę ewangelików i robię zdjęcia Zameczku i kaplicy.

Czarnym szlakiem a potem drogą docieram do Jeziora.

Jezioro Czerniańskie to sztuczny zbiornik wodny o powierzchni 360 tys. m2 utworzony w celach retencyjnych i jako rezerwuar wody pitnej w miejscu połączenia Białej i Czarnej Wisełki w Wiśle Czarne. Powstał on w 1973 roku poprzez budowę zapory ziemnej. Wysokość zapory to 37 m, a długość - 270 m. W pobliżu Jeziora znajduje się wodospad na Wisełce, skansen wsi wiślańskiej i Barania Góra. 

Dalej w kierunku Wisły Uzdrowisko, potem do Wisły Głębce. Na tym kończę pobyt w Wiśle i wracam do domu.

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. turysta1310
    turysta1310 (19.08.2013 20:26) 0 + -
    Muszę Ci przyznać lubię mgły, wiatr i tak wędrować..
  2. pan_hons
    pan_hons (19.08.2013 12:49) +1 + -
    Bardzo ciekawa wycieczka, po miejscach znanych mi i lubianych. Skoda, że pogoda w pełni nie dopisała, ale taki już urok listopada... Miło było powędrować z Tobą po Beskidzie Śląskim:) Pozdrawiam!
turysta1310

turysta1310

Tadeusz Walkowicz
Punkty: 181061