Ajax Loader Ładuję ...

7 +
2011-05-09

Podróż Majówka w Beneluksie, czyli nurkowanie i największa biba w Europie

Opisywane miejsca: Duisburg, Bruksela, Amsterdam (284 km)
Typ: Album z opisami

Na Majówkę wybraliśmy się pięcioosobową grupą nurków. Nie do Egiptu czy Tajlandi, ale do... Beneluksu. Naszym celem były dwa nietypowe miejsca nurkowe. Pierwsze to dawny zbiornik na gaz w Duisburgu, a drugie to najgłębszy basen w Europie czyli Centrum Nemo w Brukseli.

Jedziemy tam na własną rękę moim voyagerem. W planach mamy po nurkowaniach odpocząć w Amsterdamie, akurat w dniach Święta Królowej. Zabieramy ze sobą trochę prowiantu i sprzęt nurkowy.

Wyjeżdżamy wieczorem i planujemy dojechać do Duisburga nad ranem, więc czeka nas nocna jazda. Nie przepadam za tym, a dodatkowo szykuje nam się pierwsze nurkowanie w nieznanym zbiorniku po męczącej drodze przez noc. Na szczęście przejażdżka po niemieckich autostradach to sama przyjemność, więc po ok. 12 godzinach docieramy do Duisburga.

Liczyłem, że być może uda nam się dotrzeć jeszcze przed świtem bo stare obiekty poprzemysłowe są pięknie oświetlone i stanowią doskonałą scenerią na nocną sesję fotograficzną, ale jednak musieliśmy sobie po drodze zrobić ok. 2 godzinną drzemkę na zregenerowanie sił.

Landschaftspark w Duisburgu to nie tylko obiekty poprzemysłowe, ale także  ciekawe miejsce do nurkowania w dawnym zbiorniku na gaz ;)

Nieco zmęczeni wypożyczamy butle i balast, pobieramy sobie wózki i drałujemy pod wielką cysternę. Okazuje się, że wejście jest od góry, ale na szczęście jest mała wciągarka na wózek ze sprzętem. My musimy wchodzić po drabinkach. Woda jest ciemna i zimna. Czeka nas ciekawe doświadczenie. Wewnątrz zbiornik jest kolorowo podświetlony, ale pod wodą jest mroczno i bez latarek ani rusz.

Zatopiono tam mały samolot, vana, śrobę okrętową, rury i parę innych rzeczy. Podczas nurkowania zaczepiam o coś płetwą, która mi się zsuwa. Okazuje się, że to krzyż. Świecąc dookoła dostrzegamy, że jesteśmy na...cmentarzu. Tego się nie spodziewaliśmy. Zaskakujące jak na podwodne atrakcje.

Mimo zimnej wody i słabej przejrzystości to było niezwykłe nurkowanie w niezwykłym miejscu.

Pakujemy sprzęt i wyruszamy dalej w drogę grubo po południu. Dalsza jazda do Brukseli to raczej stanie w korkach na autostradzie...Czyżby jeszcze jakieś większe grupki zmierzały do Amsterdamu na królewską bibę?

  • Niemcy 02
  • Niemcy 03
  • Duisburg gasometer 02
  • Duisburg gasometer 03
  • Duisburg gasometer 04
  • Duisburg gasometer 05
  • Duisburg gasometer 06
  • Duisburg gasometer 08
  • Duisburg gasometer 11
  • Duisburg gasometer 12
  • Duisburg gasometer 13
  • Duisburg gasometer 22

Naszym celem w Brukseli tym razem nie jest samo miasto, ale najgłębszy na świecie basen Nemo, gdzie zamierzamy zejść pod wodę na 33 metry ;)

Wieczorem zaglądamy oczywiście do pubu na dobre belgijskie piwo, trochę spacerujemy wokół budynków Parlamentu Europejskiego i udajemy sie na zasłużony nocleg w łóżku hotelowym, a nie na siedzeniu w aucie jak poprzedniej nocy. Jutro nurkowanie w Nemo i przejazd do Amsterdamu, a jak starczy czasu być możemy wpadniemy też do Waterloo.

Centrum Nurkowe Nemo to świetne miejsce na trening nurkowy i zajęcia w ramach kursów nurkowych. My jesteśmy tu dla samej przyjemności, choć każde nurkowanie to praktyka, która czegoś nas uczy. Schodząc coraz głębiej w sztucznym kominie wydrążonym w ziemi czujemy niezłą frajdę, zwłaszcza zerkając co jakiś czas w górę, gdzie ponad naszymi głowami kumulują się bomble powietrza stwarzając niezapomniany widok.

Co ciekawe, aby tu zanurkować nie trzeba, a nawet nie można mieć własnego sprzętu, gdyż woda podobno nie jest chlorowana i ze względów higienicznych nurkuje się z wydawanym sprzętem gwarantującym czystość i świeżość wody.

Woda jest przeczysta, jednak ma delikatny zapaszek chemikaliów, może to nie chlor, ale z pewnością nie pachnie i smakuje jak źródlana.

Generalnie to było bardzo przyjemne nurkowanie w komfortowych warunkach, kompletny kontrast w stosunku do wczorajszego w Duisburgu. I o to chodzi...

  • Bruksela 01
  • Bruksela 02
  • Bruksela 04
  • Bruksela 07
  • Bruksela 14
  • Bruksela 15
  • Bruksela 17
  • Bruksela 18
  • Bruksela 20
  • Bruksela 21
  • Bruksela nemo 01
  • Bruksela nemo 12
  • Bruksela nemo 17
  • Bruksela nemo 18

Po dwóch nurkowaniach w Duisburgu i Brukseli czas na relaks w stolicy Holandii. Trafiliśmy akurat na dzień po Święcie Królowej, na ulicach było pełno dochodzących do siebie ludzi, w powietrzu czuliśmy zapach gandzi, a w Czerwonej Dzielnicy impreza trwała nadal na całego...

Poszwędaliśmy się sporo po mieście. Zajrzeliśmy na pchli targ oraz na pasaż kwiatowy. Kupiliśmy sobie cebulki tulipanów i najróżniejsze, rzadko u nas spotykane szczepki roślin ogrodowych. Holandia słynie przecież z ogrodnictwa. Udaliśmy się też na przejażdżkę stateczkiem po kanałach, ale w wodzie było sporo śmieci i nawet opowieści przewodnika o tym jak drogie są niektóre barki mieszkalne, nikt z nas raczej nie chciałby mieszkać w takim miejscu.

Naszą uwagę zwróciły publiczne, całkiem otwarte toalety. W Chinach podobno klozety też nie są zamykane, ale tutaj nas to trochę zaskoczyło. Nie udało nam się za to kupić popularnego tu śledzia, bo wszystkie budki były zamknięte, podobno wszystkie ryby zostały zjedzone podczas majowych uroczystości, Spóźniliśmy się o jeden dzień.

Nasza polska znajoma, mieszkająca tu od kilkunastu lat, oprowadzając nas po mieście dużo nam opowiadała o Holendrach. Podobało mi się zwłaszcza to co już wcześniej zauważyłem w krajach skandynawskich, że nie ma tu niezdrowego wyścigu szczurów. Chyba ważniejsze tutaj jest to kim jesteś, niż co masz. Ważne jest dążenie do realizacji swoich planów życiowych, ale istotne jest to jak je osiągasz. Dla wielu naszych rodaków liczy się chyba wciąż tylko to by coś mieć, bez względu na sposób jego zdobycia. Dużo rzeczy robi się też na pokaz, co w Holandii jest raczej niestosowne.

Nie ma w tym nic dziwnego, że powiedzmy dyrektor banku jeździ starym golfem, którego lubi. Nie musi mieć nowego mercedesa, nikogo to zresztą tak bardzo nie obchodzi. Może bardziej poza miastem, jest jakaś rywalizacja. Poznali też już trochę licznie przyjeżdżających tu do pracy Polaków. Holendrzy powiadają, że jak jeden ich gospodarz ma dwie krowy to drugi też chce mieć dwie, albo nawet trzy. Natomiast gdy polski gospodarz ma dwie krowy to jego sąsiad, który ma jedną, modli się by tamtemu te krowy zdechły. Coś w tym niestety jest ;(

Dla poprawy nastrojów, wieczorem zajrzeliśmy obowiązkowo do jednego z popularnych tu coffee shopów i odwiedziliśmy Muzeum Erotyki z ciekawą kolekcją najróżniejszych, wymyślnych gadżetów ;)

Wracaliśmy zmęczeni do Polski przez 14 godzin, w upale, ale w kraju zastała nas... zima (?). Jak na maj widok śniegu tuż po przekroczeniu niemieckiej granicy zdecydowanie nas zaskoczył. Ach te powroty.

  • Amsterdam 02
  • Amsterdam 05
  • Amsterdam 06
  • Amsterdam 07
  • Amsterdam 08
  • Amsterdam 09
  • Amsterdam 10
  • Amsterdam 11
  • Amsterdam 12
  • Amsterdam 13
  • Amsterdam 14
  • Amsterdam 15
  • Amsterdam 16
  • Amsterdam 17
  • Amsterdam 18
  • Amsterdam 19
  • Amsterdam 20
  • Amsterdam 21
  • Amsterdam 23
  • Amsterdam 24
  • Amsterdam 26
  • Amsterdam 27
  • Amsterdam 28
  • Amsterdam 29
  • Amsterdam 30
  • Amsterdam 31
  • Amsterdam 42
  • Amsterdam 43
  • Amsterdam 44
  • Amsterdam 45
  • Amsterdam 46
  • Amsterdam 47
  • Amsterdam 48
  • Amsterdam 49
  • Amsterdam 50
  • Amsterdam 51
  • Amsterdam 52
  • Amsterdam 53
  • Amsterdam 55
  • Amsterdam 56
  • Amsterdam 57
  • Amsterdam 59
  • Amsterdam 61
  • Amsterdam 63
  • Amsterdam 65
  • Amsterdam 66
  • Amsterdam 68
  • Amsterdam 69
  • Amsterdam 71
  • Amsterdam 72
  • Amsterdam 73
  • Amsterdam 74
  • Amsterdam 76
  • Amsterdam 80
  • Amsterdam 81
  • Amsterdam 82
  • Amsterdam 83
  • Amsterdam 84
  • Amsterdam 86
  • Amsterdam 87
  • Amsterdam 89
  • Amsterdam 91
  • Amsterdam 92
  • Amsterdam 93
  • Amsterdam 94
  • Dom Rembrandta
  • Amsterdam 96
  • Amsterdam 99
  • Amsterdam 100
  • Amsterdam 101
  • Amsterdam 102
  • Amsterdam 103
  • Amsterdam 104
  • Amsterdam 105
  • Amsterdam 106
  • Amsterdam 107
  • Amsterdam 108
  • Amsterdam 109
  • Amsterdam 110
  • Amsterdam 111
  • Amsterdam 112
  • Amsterdam 113
  • Amsterdam 114
  • Amsterdam 116
  • Amsterdam 118
  • Amsterdam 119
  • Amsterdam 120
  • Amsterdam 121
  • Amsterdam 122
  • Amsterdam 123
  • Amsterdam 124
  • Amsterdam 125
  • Amsterdam 126
  • Amsterdam 127
  • Amsterdam 128
  • Amsterdam 129
  • Amsterdam 130
  • Amsterdam 133
  • Amsterdam 134
  • Amsterdam 135
  • Amsterdam 136
  • Amsterdam 137
  • Publiczna toaleta
  • Amsterdam 139
  • Amsterdam 140
  • Amsterdam 142
  • Amsterdam 143
  • Amsterdam 144
  • Amsterdam 145
  • Amsterdam 146
  • Amsterdam 147
  • Holandia 01
  • Holandia 02
  • Holandia 03
  • Holandia 05
  • Holandia 06

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. kielec
    kielec (02.10.2011 17:19) +1 + -
    Dodałem rozszerzony opis, zapraszam zwłaszcza do Amsterdamu ;)
  2. wojtass83
    wojtass83 (14.05.2011 15:37) +2 + -
    plusy za odwagę robienie zdjęć na czerwonej dzielnicy grozi utratą aparatu.
  3. mj1945
    mj1945 (12.05.2011 15:53) +1 + -
    no to mam wskazówki, co warto zobaczyć-teraz tylko do września
kielec

kielec

Tomasz Kosiński
Punkty: 100970