Ładuję...

kolumber.pl


Powrót do Kuala Lumpur 2014-11-02

Wstajemy jeszcze po ciemku i chwilę później suniemy łodzią w kierunku stałego lądu. Tym razem trasa do Sorong zajmuje ponad trzy godziny, bo ocean jest dla nas mniej łaskawy.

Sorong nie zmienił się zbytnio czyli człowiek ma wielką radość, gdy go opuszcza. 

Nastepny przystanek to ponownie Makassar, które przezywamy Masakra, bo znowu czekamy sporo czasu na tutajszym lotnisku.

Ostatni lot tego dnia to samolot do Kuala Lumpur. Żegnamy już Indonezję i ponownie witamy Malezję. Przy tej okazji muszę pochwalić Air Asia. Jest to największy tani przewoźnik w tej części świata i ma naprawde super ofertę. Nowiutkie samoloty i gęsta siatka połączeń w śmiesznych cenach. Ich główna baza jest własnie w Kuala i stanowi de facto osobne samodzielne lotnisko. Niesamowicie wielkie, no ale Air Asia ma juz prawie trzysta maszyn.

Malezja wita nas skanerami Eboli. Odcięci od wiadomości już zapomnieliśmy o tej epidemii, ale najwyraźniej przygotowania do niej trwają. Wszyscy wysiadający mają mierzoną temperaturę. Na szczęście przechodzimy dalej.

Ciekawe są też informacje lotniskowe. Nie takie typu "pilnuj bagażu", ale informujące, że za palenie jest kara 10.000 złotych, a za posiadanie narkotyków kara śmierci. Doceniam proste zasady.