Ładuję...

kolumber.pl


Raja Ampat - pierwsze nurkowanie 2014-10-27

Świergot ptaków obudził mnie o 6 rano. Naprawdę niesamowite odgłosy dochodzą ze ściany dżungli. Wyobraźnia tworzy ciekawe obrazy. Spod koszulki pod łóżkiem wyszedł krab i wiem, że w domku nigdy nie będziemy sami. Po prostu jaszczurki, żuki i pająki mieszkały tu wcześniej. Jest jak w raju. Wschodzące słońce ukazuje ocean i kilka zazielenionych wysp w oddali. Bogactwo życia jest przepełniające.

Pakujemy się na łodź i zabieramy całą masę sprzętu. Jest zamieszanie i przejęcie. Pierwszy site to Yenbuba i od razu bez większych ceregieli schodzimy w dół. Osiągamy prawie 20m i podziwiamy barakudy i całe mnóstwo nieznanych wcześniej ryb. Widok niesamowity. Jest też pierwszy rekin (blacktip). Pełne przejęcie i bezgraniczna fascynacja.

Drugie zejście to Ransiwor. Do grona nieznanych, a za to niesamowicie uroczych i kolorowych ryb, dochodzą też żółwie i węże wodne. Jest też nemo czochrający się w ukwiałach przypominających puchowy perski dywan. Wszystko na wyciągnięcie ręki. To najpiękniejsze przyrodniczo miejsce jakie widziałem.

Woda ma 29 stopni i jest gorąca również na dole. Na tyle, że w cienkiej piance do windsurfingu jest mi ciepło. Nawet nie przypinam rękawów.

Wieczorem zapoznajemy się z Rossem, który prowadzi zespół nurków. Ustawiamy kolejne dni i zastanawiamy się czy uda się zobaczyć  mantę.