Wpadamy na wspaniały pomysł! Czując niedosyt z krótkiego pobytu w Paryżu postanawiamy pojechać tam na własną rękę. Od pomysłu do realizacji droga krótka. Rezerwujemy lot, rezerwujemy hotel, kupujemy przewodniki. Mając zapewnioną część pobytowo-organizacyjną czekamy na wyjazd, odliczając dni … … Telefon … Szybkie schodzenie z drabinki … Upadek … Podróż do szpitala … Gips … Opatrunek zdejmują mi tydzień przed wyjazdem. Oczywiście nie ma mowy o odwołaniu wycieczki! Jedziemy! Dzięki temu mogę opowiedzieć jak podróżuje się będąc nie do końca sprawnym :)
Po pierwsze – samolot: korzystaliśmy z tanich linii. Osoba o kulach zajmuje zawsze miejsca w pierwszym rzędzie. Nawet jeżeli miejsca te zostały zajęte przez osoby pełnosprawne wcześniej wpuszczone na pokład samolotu obsługa prosi o opuszczenie tych miejsc. Niestety jeżeli do samolotu należy dojść z budynku lotniska po płycie, osoba nie w pełni sprawna nie może tego zrobić w trakcie tankowania samolotu. Więc cierpliwości moi drodzy :)
Po drugie – metro: pomimo, że jest dobrze oznaczone to samo dostanie się na peron i poruszanie się korytarzami pomiędzy stacjami przesiadkowymi nie jest łatwe. Na perony bardzo często prowadzą schody i nie na wszystkich stacjach można skorzystać ze schodów ruchomych lub taśm poziomych przewożących podróżnych pomiędzy peronami i stacjami. Zaciskamy więc zęby i machamy kulą, aby dotrzeć do następnej atrakcji … Przy okazji: nie obowiązuje znana w naszym kraju uprzejmość w postaci ustępowania miejsc siedzących. Metro było naszym podstawowym środkiem transportu i ustąpienie miejsca zdarzyło się dwukrotnie.
Po trzecie – muzea: Paryż jest przygotowany do obsługi ruchu turystycznego osób nie w pełni sprawnych. Zdarzało się, że nieświadomy kierowałem się do kolejki, z której obsługa muzeum wyciągała mnie, abym wszedł osobnym wejściem. Tak było np. w Musee d’Orsay. W Grande Palace umożliwiono mi skorzystanie z odrębnych drzwi, abym nie wspinał się po schodach opuszczając muzeum. Na Łuk Triumfalny wwieziono mnie windą. Z porad praktycznych: od razu po wylądowaniu zaopatrzcie się w dwie bardzo ważne dla turysty rzeczy: Paris Visite Pass oraz Paris Museum Pass. Pierwsza z nich umożliwia do wielokrotnego korzystania z metra i ważna jest od 1 do 5 dni. Dodatkowo upoważnia do zniżek np. w Grevin Museum oraz Operze Garnier. Druga z nich uprawnia do nieograniczonego wstępu do 60 muzeów bez konieczności stania w kolejkach i zakupu biletów. Ważna jest przez 2, 4 lub 6 kolejnych dni. Obie karty są imienne.
Pomimo, że po powrocie zmuszony byłem do leczenia mojej nogi przez kolejne 6 miesięcy, gdyż spuchła i wyglądała jakby należała do słonia, to i tak uważam tę wycieczkę za niezapomnianą.